czy bielizna na wierzchu to kolejny krok dla feminizmu?

Od słynnego, stożkowego biustonosza od Gaultier, który założyła Madonna, po radykalnie feministyczną, dzisiejszą bieliznę. Przyjrzyjmy się, jaką siłę ma noszenie stanika na wierzchu.

tekst i-D Staff
|
18 Maj 2015, 2:55pm

Photography Charlyn Zlotnik via Getty Images

Pamiętacie, jak stringi były absolutnym hitem modowym? Jak Sisqó napisał na ich cześć piosenkę, a Christina Aguilera i Halle Berry dumnie nosiły je tak, aby sięgały prawie talii?

Ciężkie czasy, a także kształt podpasek, się zmieniły, a stroje inspirowane bielizną zaczęły powracać do pop kultury oraz na wybiegi, zacierając granicę mody i nieobyczajnego ubioru. Intymne części garderoby wychodzą - dosłownie - na wierzch, fałszywej skromności mówiąc „papa". Wiwat halki od projektantów, majtki z wysokim stanem pod prześwitującymi, czarnymi rajstopami i bielizna noszona na zewnątrz.

Oczywiście, bielizna w świecie mody to nic nowego. W latach 20., inspirowane japońskim stylem kimona oraz nocne sukienki były cechą rozpoznawczą mody w stylu flapper. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni należący do londyńskich subkultur gotycko-punkowych, eksperymentowali z bielizną już pod koniec lat 70. Jean-Paul Gaultier zaprojektował dla Madonny bardzo „gorsetową" garderobę na specjalnie potrzeby trasy Blond Ambition z 1990 roku, w tym właśnie sławetny stożkowy biustonosz. Courtney Love i jej psiapsiółki z czasów grunge, upodobały sobie postrzępione koszule nocne i satynowe halki. No i przecież - Marky Mark, któremu spod workowatych jeansów wystawały bokserki Calvina Kleina, co potem chętnie przyjęły za trend rzesze artystów hip-hopowych i dzieciaki z przedmieścia.

Ostatnio zaś, bielizna noszona jako ubranie podbija wybiegi projektantów. Awangardowy belgijski duet A.F. Vandevorst zaczął wcielać bieliźniany look do swej twórczości od końca lat 90. W swej kolekcji na wiosnę/lato 2010, Marc Jacobs zaprezentował pudrowo-niebieskie, pumpiaste szorty w komplecie z topami-biustonoszami. Co więcej, Marc zaprojektował także kolekcję inspirowaną bielizną, dla domu Louis Vuitton w 2013 roku, gdzie pojawiły się delikatne peniuary oraz szlafroki z futerkiem. Z kolei Miuccia Prada bardzo chętnie podejmuje temat podwiązek, krótkich topów i halek, zarówno dla Prady jak i Miu Miu. Jej kolorowa kolekcja na wiosnę/lato 2014 spopularyzowała „top-biustonosz", który miał tak samo status feministyczny, jak i wpisywał się w konwencję sztuki współczesnej. Od tamtego czasu, zabawa w chowanego z majtkami w roli głównej stała się swoistą rewolucją, pokrywającą się z, a także napędzającą dodatkowo zmieniające się stanowisko mody wobec bardziej realistycznemu przedstawianiu piękna, a także celebracji nieocenzurowanej, kobiecej sylwetki.

Jeśli chodzi zaś o „mainstreamizację" bondage'u i klimatów buduarowych, to chyba nie ma nikogo, kto robi to lepiej niż nowojorska projektantka skórzanych akcesoriów - Zana Bayne. Jej ręcznie szyte uprzęże wydobyły styl sado-maso z lochów i wprowadziły go na ulice. Odważna królowa skór zaprojektowała kreacje dla Madonny, Mariny Abramovic i Lady Gagi, samodzielnie umiejscawiając uprząż jako codzienną część garderoby, którą można nosić nie tylko z kajdankami i klamrami na sutki, ale również do jeansów i t-shirtów. Pani Bayne należy do garstki projektantów, którzy odrzucają standardy przemysłu modowego, rozkoszując się różnorodnością, co było doskonale widoczne na jej pokazie wiosna/lato 2015. Po wybiegu przeszło się całe spektrum kobiet, w tym panie z krągłościami, a także mamy z dziećmi.

Następnie, podkręcając sex appeal jeszcze większą ilością wycięć, pani Bayne podjęła się pikantnej kolaboracji z Markiem Jacobsem, tworząc specjalną, walentynkową kolekcję skórzanych akcesoriów, a w niej przekłute kolczykiem nakładki na sutki w kształcie serca, skórzane pejcze, nabijane złotymi ćwiekami, a także ręcznie wyszywane uprzęże. „Jako że moje skórzane projekty czerpią elementy z fetyszyzmu, to zawsze brałam też pod uwagę pokazanie sex zabawek okiem luksusowej mody", poinformowała i-D Zana na otwarciu kolekcji.

Ale trend bielizny na wierzchu to nie tylko Bayne. Znany ze swych kultowych majtek, Calvin Klein odświeża istotę sukcesu za pomocą światowej kampanii rebrandingowej, z Justinem Bieberem i Kendall Jenner w rolach głównych, świecących słynnym logiem na elastycznej gumie, opasającej talię. Kampania „MyCalvins" stanowi ukłon w stronę kultowych reklam z lat 80. 90. Udział w niej wzięła Miranda Kerr, portal Man Repeller, a także ponad 150 tysięcy użytkowników Instagrama, pozujących półnago w swych majtkach od Kleina. Co prawda bielizna CK, w tym sportowe biustonosze, jest od dekad wszystkim znana, ale bezwstydne obnażanie odzieży spodniej, a także zamiana t-shirtów na topy-biustonosze to elementy stylizacji, które wciąż zyskują na popularności (dzięki trendom fitness).

Nie godzi się jednak mówić o, opartej na skrajnych emocjach relacji mody z intymnymi częściami garderoby, nie wspominając liderek ruchu empowerment w landrynkowych kolorach. Mayan Toledano i Julia Baylis, wraz z artystkami Arvidą Byström i Petrą Collins, stworzyły „Me and You" - nową linię feministycznej bielizny, w tym majtki z wysokim stanem, mające z tyłu duży napis „Feminist" oraz liczne odbicia ust, a także prześwitujące mini spódniczki z tiulu. Zdjęcia eterycznej kolekcji zrobił nikt inny, jak Petra Collins. Jak powiedziała i-D Mayan Toledano: „chciałabym, aby moda była bardziej inkluzywna, niż dotychczas. Powinna celebrować kobiecość, a nie ją eksploatować. Magazyny i kampanie reklamowe powinny pokazywać więcej różnorodności w typach figury, wieku, kolorze skóry, wadze...".

Od okładki i-D z Rihanną w kompletnie prześwitującej spódnicy w haftowane kwiaty, ukazującej różowe majtki do pokazu Chromat projektantki Bekki McCharen, gdzie na wybiegu pojawiły się futurystyczne modelki, inspirowane transseksualną dyrektor generalną, Martine Rothblatt - nie da się ukryć, że istnieje korelacja między radykalną kobiecością a wyeksponowaną bielizną. Podobnie jak kampania #FreeTheNipple, prowokacyjni projektanci i fashioniści mają gdzieś zasady, tym samym przesuwając granicę wyznaczającą, co godzi, a czego nie godzi się pokazać. Co prawda marzenie Sisqó nie do końca się spełniło, ale może on zadowolić się napływem babcinych majtek, topów-biustonoszy i wyuzdanych uprzęży.

Kredyty


Tekst: Jane Helpern
Tłumaczenie: Zuza Bień
Zdjęcia: Charlyn Zlotnik // Getty Images

Tagged:
Chromat
Rihanna
Madonna
Sado Maso
Jean Paul Gaultier
Calvin Klein
Μόδα
ZANA BAYNE
feminizm
bielizna
spoleczenstwo
fetyszyzm
obyczaje