krótki przewodnik po świecie mangi i anime

Które filmy i seriale warto znać?

tekst i-D Staff
|
cze 14 2016, 3:56pm

Grace Hartzel, modelka z okładki i-D, opowiedziała nam o swojej miłości do zaczarowanego świata mangi i anime.

Wszystko zaczęło się gdy, starsza siostra mojej najlepszej przyjaciółki pokazała mi anime, miałam wtedy 10 lat. Wszystkie razem oglądałyśmy bajki i grałyśmy w gry wideo. Wspaniałe wspomnienia. Podczas pidżama party oglądałyśmy wszystkie filmy Miyazakiego. Kocham je, bo dzięki nim czuję się, jakbym przeniosła się do innego świata. Te filmy są kreatywne i występują w nich przepiękne postacie. 

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

1.Hayao Miyazaki i Studio Ghibli
Miyazaki założył Studio Ghibli razem z Isao Takahatą w 1985 roku i na zawsze zmienił oblicze anime. Stworzył takie klasyki jak „Spirited Away: W krainie Bogów", „Księżniczka Mononoke", „Ruchomy zamek Hauru", „Podniebna poczta Kiki" i „Laputa — Podniebny zamek". To zaledwie kilka magicznych filmów, które zrodził jego umysł. To one wprowadziły mnie w świat anime. Pamiętam, jak oglądałam je w kółko, od małego. Kompletnie zatracam się w tych światach — uwielbiam to uczucie.

2. Eiichi Yamamoto i „Belladonna Smutku"
Yamamoto to kolejny geniusz japońskiej kinematografii. Gdy trochę podrosłam, odkryłammroczniejsze filmy Eiichiego. Koniecznie musicie zobaczyć „Belladonnę Smutku". To idealnie psychodeliczny obraz z lat 70. Przeniesie was do miejsca, którego nawet sobie nie wyobrażaliście w najśmielszych snach. Uwielbiam sposób, w jaki narysował Belladonnę — jej uroda zapiera dech w piersiach. To jeden z moich ulubionych filmów. Ścieżka dźwiękowa też jest wyjątkowa.

3. Zero Kiryu i Yuki Cross
Te postacie pojawiają się w pięknym serialu anime „Vampire Knight". To epicka opowieść o miłości, którą ciężko opisać. Złamie wam serca i na długo pozostanie w pamięci. Bardzo lubię, gdy postaci są rysowane w ten sposób: są delikatne i szczupłe.

4. Rei Ayanami z „Neon Genesis Evangelion"
Rei jest taka tajemnicza i surowa. Oczywiście pragniemy ją poznać albo być jak ona, ale jest bardzo mroczna. Przez nią kiedyś nawet pofarbowałam włosy na niebiesko. To anime rozsadza czaszkę, a finał z pewnością was zdenerwuje, ale nie ma sobie równych.

5. Hauru z „Ruchomego zamku Hauru"
To kolejny film Studia Ghibli, który zrobił na mnie wrażenie. Już zawsze będę podkochiwać się w Hauru. Zakochacie się w tym czarodzieju.

6. Ryuichi Sakamoto
Jeden z najbardziej utalentowanych japońskich kompozytorów wszechczasów. Być może słyszeliście o jego najsłynniejszym dziele — muzyce do filmu „Wesołych świąt, pułkowniku Lawrence" (zagrał w nim David Bowie). Jednak moim ulubionym albumem jego autorstwa jest „Thousand Knives". Za każdym razem, gdy go słucham, czuję się, jakbym się unosiła i chce mi się płakać. Ryuichi słynie ze swojej muzyki klasycznej, ale w latach 70. założył synthpopowy zespół Yellow Magic Orchestra. Jest po prostu geniuszem i czarodziejem. Koniecznie posłuchajcie!

7. „Ghost in the Shell"
Uwielbiam ten film. Powstał w późnych latach 80., akcja rozgrywa się w futurystycznym świecie, pełnym twardych gliniarzy.

8. „Tokyo Ghoul"
To nowszy serial anime, ale twórcy obrali swoją własną ścieżkę. Będziecie mieć ciarki! Ghoule, czyli upiory, żyją wśród nas od wieków i żywią się ludźmi. Gdy głównemu bohaterowi zostają przeszczepione narządy ghoula, zaczyna się zmieniać.

9. „Fruits Basket"
Urocza opowiastka o miłości. Ja i moje młodsze siostry oglądałyśmy ją wiele razy. Opowiada o znakach zodiaku i słodkiej, małej dziewczynce.

10. „InuYasha"
Kolejny klasyk: to historia dziewczyny, która przypadkiem zostaje przeniesiona do ery Sengoku, pełnej demonów i potworów. Świetne!

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst Grace Hartzel
Tłumaczenie Patrycja Śmiechowska