Reklama

intrygujący świat lgbt na zdjęciach pepper levain

Fotografka składa hołd barwnym postaciom z całego świata.

tekst Osia Katsidou
|
27 Styczeń 2016, 4:59pm

Zdjęcia Pepper Levain pokazują interesujących ludzi, którzy budzą się do życia nocą. Prace 30-letniej niemieckiej artystki przykuwają uwagę, są szczere i pełne dramatyzmu. Podważają stereotypy dotyczące płci i idealnej sylwetki, utrwalając chwile ulotnego piękna, które znika o świcie.

Zaczynałaś od performance'ów, a teraz robisz zdjęcia. Co spowodowało taką zmianę?
Nie rozgraniczam tych dwóch dziedzin. Najpierw chciałam wyjść z czysto artystycznych performance'ów, żeby stworzyć coś bardziej filmowego. Po prostu fotografowałam, żeby uwiecznić, co się działo. Nie spodziewałam się, że zdjęcia spotkają się z takim zainteresowaniem, ani tym bardziej że powstaną z nich wystawy. Teraz pracuję nad filmem inspirowanym momentami, które udało mi się uchwycić na kliszy. Fotografia, film i performance w pewien sposób się łączą.

Dlaczego fotografujesz głównie członków społeczności LGBT?
To ludzie z pazurem, pełni energii i kreatywności. Pojęcie płci jest podważane, przekręcane, wyolbrzymiane i wymyślane na nowo. Ale nie chodzi tu tylko o seksualność. To bojkot konserwatywnego stylu życia. Każdy tutaj jest tym, kim chce, a wszyscy są solidarni. Nowe trendy i zjawiska popkulturowe często biorą się właśnie stąd. Madonna i inni pożyczyli voguing (rodzaj tańca) z pojedynków tanecznych LGBT, a stylizacje odważniejsze od strojów Lady Gagi były noszone lata temu przez członków subkultury club kids. Ten świat jest częścią mnie, więc to naturalne, że widać go w moich pracach. Występowałam na queerowych imprezach na całym świecie i mam wielu przyjaciół z tych kręgów.

Co sądzisz o niemieckiej społeczności LGBT?
Sporo się tu dzieje. Jest mroczniejsza i ostrzejsza niż w Nowym Jorku, gdzie często na dopracowywaniu makijażu i stylizacji spędza się godziny. Berlin jest bardziej niegrzeczny i to też mi się podoba.

Fotografowałaś wielu znanych ludzi. Na twoim Instagramie widziałam Amandę Lepore, a na stronie Shauna Rossa.
Poznałam Amandę na bardzo późnym śniadaniu. Byłam tak pijana i głodna, że zaczęłam wyjadać frytki z jej talerza. To było zabawne spotkanie. Shaunowi zrobiłam zdjęcie na nowojorskim tygodniu mody, gdy brał udział w pokazie Niny Athanasiou. Tam poznałam też Melanie Gaydos, z którą się zaprzyjaźniłam. Również Domonique Echeverria ma na mnie ogromny wpływ. Jest projektantką i gwiazdą życia nocnego Nowego Jorku. Mam kilka ubrań z jej kolekcji i uwielbiam robić jej zdjęcia. Niedawno miała straszny wypadek - życzę jej szybkiego powrotu do zdrowia.

Seks i płeć odgrywają ważną rolę w twoich pracach. Jak myślisz, dlaczego mamy tak niezdrowe podejście do rzeczy, które są przecież naturalne?
To trudne pytanie. Pornografia pokazuje seks jednostronnie, z określonej perspektywy - szczególnie w stosunku do kobiet. Seksizm jest dziś wszechobecny - w komunikacji miejskiej, klubach, reklamach i teledyskach... Myślę, że pierwszym krokiem do zdrowego podejścia do seksu jest szacunek. A te wszystkie kanony piękna raczej nie przyczyniają się do akceptacji swojego ciała. Dlatego uważam, że modele i modelki, tacy jak Shaun Ross i Melanie Gaydos, są bardzo ważni, bo sprzeciwiają się ogólnie przyjętym normom. Szacunek i uznanie, zarówno w stosunku do innych, jak i do siebie, jest priorytetem. Jeśli potrafisz stworzyć sobie bezpieczną przestrzeń, możesz zacząć eksperymentować i wchodzić w różne role. Seks jest z jednej strony wręcz agresywnie wszechobecny, a z drugiej wciąż pozostaje tematem tabu. Potrzebujemy złotego środka.

Jaką reakcję chcesz wywołać swoimi pracami?
Pokazuję portrety ludzi, którzy są oryginalni i odważni. Cieszę się, jeśli osoba patrząca na te zdjęcia dostrzega piękno w odmienności. Dziś spotykamy się z wieloma przypadkami nietolerancji i wykluczenia. Moje fotografie są hołdem złożonym barwnym postaciom, które wyrażają swoją wolność. 

pepperlevain.com

Przeczytaj też:
Shaun Ross wygrywa we własnej skórze
Seksizm wiecznie żywy
2016 rokiem transseksualnych olimpijczyków

Kredyty


Tekst: Osia Katsidou 
Zdjęcia: Pepper Levain
Tłumaczenie: Patrycja Śmiechowska