Zdjęcie dzięki uprzejmości Club Gla


paznokcie z psychodelicznych koszmarów

Czegoś takiego jeszcze nie widzieliście.

|
lut 6 2018, 8:52am

Zdjęcie dzięki uprzejmości Club Gla


Nazwanie Juana Alveara stylistą paznokci jest sporym niedopowiedzeniem. Jego dziwaczne (czytaj: niesamowite), rzeźbione paznokcie mogą zupełnie zmienić sposób postrzegania manicure'u. Wszystkie jego dzieła możecie podziwiać na Instagramie Nails by Juan.

Zawijasy i spirale, które tworzy z modeliny, mogą nieco niepokoić. Wiele z nich jest bardzo długich i ostrych lub grubych i bardzo niepraktycznych. Inne przedstawiają różne elementy 3D, np. plaże, krokodyle i kwiaty. Alvear ma doświadczenie w dziedzinie sztuki, a do jego inspiracji zalicza się nowojorska codzienność. Nails by Juan powstały dzięki temu, że malarz i rzeźbiarz z niezłym poczuciem humoru i kolekcją lakierów zainteresował się kreowaniem miniaturowych dzieł sztuki na paznokcie.

Alvear dopina teraz na ostatni guzik swoją pracę dyplomową na The Cooper Union, a paznokcie zaczął robić rok temu, żeby zbliżyć się do reszty klasy. Wyobraża sobie rękę jako bazę pod rzeźbę i dobrze się bawi, tworząc ręcznie każdy paznokieć, tak jak ozdabia broszki i kolczyki. Szczególną przyjemność sprawia mu też tworzenie ich na konkretną dłoń. „To świetna okazja, żeby porozmawiać z ludźmi i lepiej ich poznać, opowiedzieć coś o sobie i nawiązać więź. W innym wypadku ludzie żyją w swojej bańce, a ja żyję w mojej — często bardzo samotnej".

Dorastał malując siostrze paznokcie lakierami zebranymi na przestrzeni lat, więc fascynują go dostępne w tej formie kolory — sztuczne, żywe czerwienie i mdlące zielenie, których nie znajdziecie w sklepie plastycznym. Często wykorzystuje je też w swoich innych pracach, od obrazów po biżuterię. Poza lakierem używa też wielu niekonwencjonalnych materiałów: gliny, sznurówek, przędzy, a nawet przynęt na ryby. „Brak możliwości zidentyfikowania materiału jest dla mnie bardzo ważny", zaznacza. „To często wpływa na kształt paznokcia i to, jak je fotografuję. Jeśli ludzie na ich widok się głowią, to wspaniale".



Alvear porównuje Nails by Juan do „przeklętych obrazków", tumblrowego mema odnoszącego się do zdjęć sprawiających, że widz czuje się niekomfortowo przez różne czynniki, od złej jakości po brak kontekstu i surrealizm. Prowokując miłośników manicure'u na Instagramie chce wywołać w ludziach podobne odczucia. „Paznokcie na Instagramie stały się wielkim hitem. Ostatnio zacząłem wrzucać filmiki i pod niektórymi pojawiło się 35, 55 tys. wyświetleń... Reakcje są bardzo skrajne. Ludzie albo piszą, że mają na ich punkcie obsesję, albo że są obleśne i wstrętne. Obie możliwości mi się podobają".

Jego paznokcie są dość długie i ciężkie, więc nie są przeznaczone do długiego użytkowania. W grę wchodzi góra kilka godzin albo sam czas trwania sesji. „Traktuję je jak szarą strefę między rzeźbami, modą i towarem", wyjaśnia. „W ten sposób są tylko eksperymentem. Nie mają przecież być paznokciami. To prawie paznokcie, prawie dodatek... Są po prostu obiektami, które akurat znajdują się na płytce paznokcia".

Mimo ich niezwykłej niepraktyczności — a może właśnie dzięki niej — przykuły uwagę stylistów i artystów. Tak trafiły na sesje i wybiegi. Na prezentacji Nausicca na wiosnę/lato 18 dłonie modelek zdobiły niezwykle długie, złote kolczyki z dziurkami, z których zwisały sznurówki, nawiązujące do sznurówek ze strojów. W ostatnim numerze Novembre Magazine Alvear współpracował z artystką Petrą Cortright z LA, która wykorzystała jego paznokcie jako płótno pod swoje niesamowite, cyfrowe obrazy. Nawet Raul de Nieves, uznany artysta multimedialny i przyjaciel Alveara, na swoim wernisażu w trakcie Whitney Biennale 2017 pojawił się z wyjątkowymi paznokciami, przypominającymi różne czaszki naczelnych. „To była wspaniała chwila, bo to jedne z pierwszych rzeźbionych paznokci jakie zrobiłem i pierwsze, które ktoś u mnie zamówił", powiedział. „W pewnym sensie moje prace były na wernisażu w Whitney, bardzo mi się to podoba. Czy mogę to dodać do mojego portfolio?".

Alvear ma nadzieję, że w przyszłości dostanie szanse na dyrekcję artystyczną sesji z jego paznokciami, a także że będzie miał wiele okazji współpracy z innymi artystami. Nowojorski fashion week zbliża się wielkimi krokami, więc kto wie... Wypatrujcie jego szponów na wybiegach młodych marek!

Artykuł pochodzi z amerykańskiego wydania i-D.