artyści posegregowani według domów w hogwarcie

Gdzie trafiłyby Lorde, Lana Del Rey i Solange?

tekst Georgie Wright
|
05 Lipiec 2017, 10:34am

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.

Jeśli chociaż na sekundę zajrzysz na Twittera artysty znanego jako Perfume Genius, zauważysz, że w istocie jest on geniuszem. Znajdziemy tam między innymi: dogłębną analizę naszych ulubionych reality show („Najbardziej w 'The Bachelorette' lubię płaczących mężczyzn"); rozważania na temat Biblii („Z miłością czeszę włosy boga obcięte od garnka"); i poruszające cytaty największych myślicieli naszych czasów („Work work work work work").

Ale wszystko to jest niczym w porównaniu do jego najważniejszego dzieła, jego magnum opus, Mony Lisy naszych czasów — czyli przydzielenia artystów do hogwardzkich domów, na cześć 20-lecia Harrego Pottera. Tak, dobrze przeczytaliście. Artyści. Gryffindor. Slytherin. Ravenclaw. Hufflepuff.

I to nie koniec. Pewnie myśleliście, że istnieją tylko 4 wyraźne i odrębne kategorie, do których przypisywaliście siebie, swoich potencjalnych przyjaciół i ogólnie wszystkich, których kiedykolwiek spotkaliście. Jesteście w błędzie — to nie wszystko.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Perfume Genius wprowadził bardziej precyzyjne kategorie jak: „na co dzień Slytherin, prywatnie Hufflepuff" (Father John Misty); „Syltherin, ale w odjazdowy sposób" (Lana del Rey); a nawet „Gryffindor w Hufflepuffie" (Angel Olsen i sam Perfume Genius, który jest także „Zgredkiem ze sztyletem wysadzanym klejnotami" - ponieważ Perfume Genius przekracza nie tylko granice gatunków muzycznych w świecie mugoli, ale także wszelkie inne ograniczenia w magicznym świecie).

Trochę więcej perełek na poziomie mądrości Dumbledore'a:

- Solange: Gryffindor. „Przez duże G" (oczywiście)

- Lorde: „silny Gryff" (ponownie, zauważcie wielkie G)

- Mac DeMarco: "Hufflepuff" (ten uśmiech)

- Fleet Foxes: „jowialny miks house" (coś w stylu dźwiękowych Fasolek Wszystkich Smaków Bertiego Botta)

- Morrisey: „Slytherin" (przez parę problematycznych decyzji)

- St. Vincent: „Hermiona" (włosy, rozum, tupet)

- Abba: „Slytherin" (w sumie nie rozumiemy, przecież byli chyba dość szczęśliwi? A może to przez długie, jasne, Malfoyowe włosy?)

- PJ Harvey, because she's "gryffindor but can do the snake talking thing"

Pojawia się nawet sam Harry Potter w osobie PJ Harvey, ponieważ „jest Gryffindorem, ale potrafi też mówić jak wąż".

Mówiliśmy. Absolutny, prawdziwy, Hermionowo-Newtowy Geniusz. Przez duże G.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Georgie Wright
Zdjęcia: Matthew Leifheit

Tagged:
Perfume Genius
harry potter
muzyka
Ravenclaw
Slytherin
Gryffindor
Hufflepuff
sorting hat
muzyka newsy