płyty, które zmieniły życie la roux

Artystka odkrywa przed nami swą muzyczną historię.

tekst i-D Staff
|
01 Lipiec 2015, 12:07pm

Wprawdzie o La Roux nie było słychać już przez jakiś czas, ale wystarczy obejrzeć jej sylwestrowy występ z Top of the Pops z Nowego Jorku, aby nie mieć wątpliwości co do jej statusu gwiazdy pop. Rudowłosa La Roux w marynarce rodem z Soku z żuka, wjednym występie połączyła seks, androgynię, euforię i szyk, których nie powstydziłaby się sama Grace Jones. Artystka wyglądała jak ktoś, kto właśnie wbił się bez zaproszenia na imprezę, od razu tę imprezę rozkręcił, a następnie został jej królem. Otoczona blaskiem świateł i kamerami telewizyjnego studio, występując przed milionami odbiorców, La Roux była we właściwym czasie i na właściwym miejscu. Gdy skończyła śpiewać, to wszyscy inni poczuli się, jak nieproszeni goście. To właśnie moc gwiazdy pop. Oto piosenki, które zmieniły jej życie.

Jaka piosenka kojarzy ci się z dorastaniem w Brixton w Londynie?
Jest ich wiele, wszystkie raczej oczywiste, ale to chybaYou Don't Love Me (No No No) Dawn Penn najbardziej przypomina mi czasy, jak byłam nastolatką, bo gdy zaczęłam wychodzić na imprezy, to w Brixton grali to wszędzie. Z kolei kawałek, który kojarzy mi się z dzieciństwem, to Sun is Shining Boba Marleya. Nie jestem pewna, czemu akurat ta, ale ona przywodzi mi na myśl najsilniejsze wspomnienia, jak chodziłam po Brixton z rodzicami. W 1996 roku zawitał do nas Nelson Mandela, a moi rodzice stwierdzili, że zwolnią mnie ze szkoły, abym mogła zobaczyć jego przemówienie. Atmosfera była cudowna, a przed i po jego wystąpieniu grała muzyka. Nie pamiętam, czy grało akurat Sun is Shining, ale mam wrażenie, że tak i gdy teraz kiedykolwiek słyszę tę piosenkę, to od razu przypominam sobie tamten dzień.

Który album ma najlepsze brzmienie wszechczasów?
Dla mnie, jeden z najbardziej unikatowych płyt wszechczasów to będzie raczej Deetour Karen Young, ale z drugiej strony, nigdy nie powiedziałabym, że ma najlepsze brzmienie ever. Ta nagroda, jeśli już muszę ją przyznać jednej osobie, to musi być to Stevie Wonder za całokształt albumu Songs In the Key of Life, w szczególności kawałek I Wish. Struktura i aranżacja tej płyty są tak ujmujące, a rytm ma tyle warstw, że od razu chce ci się ruszać w taki sposób, w jaki da się ruszać tylko i wyłącznie do muzyki Steviego Wondera. Jeśli chodzi o dźwiękową stronę, to najbardziej kocham w tej płycie tony średnie - są jednocześnie ostre i łagodne, do tego tak bardzo, bardzo ciepłe. To niesamowite, ile tam się dzieje, pomimo tak dużej rozłączności i przestrzeni.

Piosenka, która ostatnio doprowadziła cię do łez?
Tell It Like It Is Aarona Neville'a. To było w zeszłym roku, wracałam do domu z lotniska i akurat tego słuchałam. Byłam zmęczona i jakoś mnie dopadło.

Najlepszy refren wszechczasów?
This Old Heart of Mine kapeli The Isley Brothers. To pytanie jest cholernie trudne, trochę niemożliwe jest na nie odpowiedzieć, ale wybrałam ten kawałek ze względu na czystą energię i na to, jak na mnie działa.

A najlepszy wers?
The Circle Game Joni Mitchell za nieprawdopodobnie wizualny, przepiękny tekst. Jest tak dużo wersów, które mnie poruszają, ale ja myślę trochę w tradycyjnych kategoriach i dla mnie wers to rzecz święta, pochodzący z poezji i kultury folkowej, więc swój ulubiony wybrałam właśnie z tego gatunku. Obraz, jaki przedstawia, jest tak wyraźny, a metafora jest dosyć prosta, ale bardzo sprytna. Ten kawałek kocham już od bardzo dawna, a tę płytę puszczano mi często, jak byłam dzieckiem. 

Która piosenka kojarzy ci się z latem?
Close To Me The Cure. Kojarzy mi się z tańczeniem na dworze i z każdą super imprezą, na jakiej byłam (nawet z tymi, na których w życiu by ten kawałek nie poleciał).

Jak brzmi przyszłość?
Nic innego. Jeśli chodzi o przyszłość, to najważniejsze jest to, aby nie trzymać się kurczowo przeszłości. Gadam oczywiście do siebie, zresztą każdy ma własne zdanie, ale jeśli się nie postaramy, to muzyka na zawsze pozostanie postmodernistyczna, a to byłoby bardzo smutne. Z kolei dobrze byłoby czerpać energię i nieco niedociągnięć ze starych albumów i odtworzyć je w nowej muzyce. Zdaje się, że to akurat zostawiliśmy w tyle, a nie powinniśmy byli.

Zobacz też: 70-letni Iggy Pop nie wie, co to starość.

Kredyty


Tekst: Matthew Whitehouse
Tłumaczenie: Zuza Bień
Zdjęcie: Louie Banks

Tagged:
La Roux
Wywiady
Kultura
matthew whitehouse
muzyka wywiady