i-DJ: 食品まつり aka foodman

Zapomnijcie, że dzisiaj jest poniedziałek i poczujcie magię naszego ukochanego japońskiego producenta.

tekst Frankie Dunn
|
12 Czerwiec 2017, 3:30pm

Mamy lekką obsesję na punkcie japońskiego producenta Takahide Higuchi aka foodmana. Po pierwsze, propsy za świetny pseudonim. Po drugie, Higuchi tworzy naprawdę świetną i dziwaczną muzykę, której nadal nie mamy dosyć. Już wcześniej prosiliśmy foodmana o mix, lecz był zajęty setami dla Boiler Room w Nowym Jorku, koncertami w Kopenhadze, podróżami po Europie i drobnymi zadaniami związanymi z jego nowym albumem. Jednak w swoim rodzinnym mieście Yokohamie stworzył dla nas wyjątkowy set, który sprawi, że wszystkie wasze społeczno-polityczne obawy odejdą w niepamięć.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Takahide nie planował, że zacznie tworzyć muzykę. Chciał żyć na bezludnej wyspie, jednak w liceum zakochał się w produkowaniu utworów. Być może zmiana jego planów życiowych była spowodowana zakupem pierwszej płyty. Był to album „OK" Talvina Singha, grającego na tabli producenta industrialno-klasycznej indyjskiej muzyki, który został nagrodzony w 1999 roku nagrodą Mercury. Dzisiaj w twórczości tego artysty możemy odnaleźć dźwięki inspirowane eksperymentami muzycznymi, a na koncertach możemy zachwycać się wizualizacjami smakowicie wyglądającego jedzenia.


No i teraz najważniejsze. Przed wami fantastyczny miks jego ulubionego japońskiego rocka, hip-hopu i jazzu z własnymi piosenkami foodmana w odpowiednich proporcjach.

Przeczytaj też: 

Kredyty


Tekst: Frankie Dunn

Tagged:
dj
foodman