król joffrey z „gry o tron” to jednak dobry chłopak

Aktor opowiada o seksizmie w popularnym serialu.

tekst Stuart Brumfitt
|
30 Lipiec 2015, 2:32pm

Jack Gleeson, który gra okrutnego króla Joffreya w Grze o Tron, opowiedział o roli kobiet w serialu (w wywiadzie z The Daily Beast). Aktor, który w jednej ze scen zabija z łuku nagą prostytutkę, powiedział: „to ciężka sprawa, kiedy się pokazuje mizoginizm w ten sposób. Nigdy nie powiedziałbym, że ten serial pochwala nienawiść czy jakąkolwiek przemoc wobec kobiet. Ale może nie powinno się jej tak pokazywać, nawet jeśli przedstawia się ją jako coś złego".

23-latek powiedział, że mimo iż nigdy nie będzie wiedział, co czuje skrzywdzona kobieta, to uważa, że „czasem na ekranie trzeba pokazywać takie okropieństwa, nawet jeśli tylko dla rozrywki, bo trzeba pokazać ich brutalność. Prawdopodobnie nie zobaczysz tego nigdzie indziej". Wyjaśnia, że wszystko zależy od podejścia do tematu. „Czy pokazujesz to jako coś fajnego, robisz z tego rozrywkę? Czy pokazujesz to, aby obnażyć problem przemocy na tle seksualnym?"

Jack, który na razie zrobił sobie przerwę od grania w wielkich produkcjach, powiedział również, że w Grze o Tron powinno być więcej nagich mężczyzn, aby wyrównać proporcje. „Nie uprzedmiotawiajmy tylko kobiet. Trzeba też uprzedmiotowić piękno męskich genitaliów! Wszyscy jesteśmy obiektami".

Tagged:
TV
serial
telewizja
przemoc
seksizm
Gra o Tron
mizoginia
mizoginizm