frances cannon nauczy cię, jak kochać siebie

Założycielka „The Self Love Club” chce inspirować swoimi pracami i zachęcić wszystkich, by spojrzeli na siebie przychylniejszym okiem.

tekst Hannah Butterworth
|
01 Luty 2017, 5:22pm

Frances Cannon nie pamięta czasów, w których nie rysowała. Pamięta za to moment, w którym zrozumiała jak silny wpływ może wywrzeć sztuka, szczególnie w kwestii nawoływania do zmian i inspirowania innych. Dlatego 23-letnia, szczera artystka z idealną grzywką postanowiła się temu poświęcić i na tym spędziła już cztery lata.

Jak do tej pory zebrała wierne grono ponad 86 tys. obserwujących na Instagramie, których regularnie inspiruje ilustracjami i obrazami kobiecego ciała. Jej prace opiewają kobiecość i seksualność. Frances jest też założycielką „The Self Love Club" — warunkiem przystąpienia do klubu jest wytatuowanie sobie pozytywnej mantry i kochanie siebie.

Jak się nazywasz?
Frances Cannon.

Nick na Instagramie?
@frances_cannon

Przezwisko?
Nie mam. Nie lubię ich, ale mam tajskie imię — Orathai (อรทัย), co oznacza piękno. Dorastałam w Tajlandii, stąd to imię.

Gdzie teraz jesteś?
Siedzę przy moim stole z laptopem, zaraz zacznę pisać egzegezę do kursu zapewniającego dyplom z wyróżnieniem. Życzcie mi szczęścia!

Co robisz w pracy?
Studiuję dziennie na RMIT i jestem artystką i ilustratorką.

Co robisz dla zabawy?
Rysuję, śpiewam, oglądam filmy, przeglądam Instagrama, smażę stir fry i różne inne rzeczy.

Jaka piosenka zawsze będzie wprawiać cię w dobry nastrój?
Schoolin' Life" Beyoncé (albo każda inna piosenka Beyoncé).

Kto należałby do twojej wymarzonej ekipy?
Beyoncé, Rihanna, ME, Lena Dunham, Laverne Cox i Lupita Nyong'o.

Wymarzone zwierzątko?
Pies, na 100%. Proszę, pomóżcie mi zdobyć psa.

Do czego pałasz pasją?
Do feminizmu, praw kobiet i wszystkiego, co się z tym wiąże.

Gdybyś do końca życia miała nosić jedną markę, co by to było?
Nie noszę wielu markowych rzeczy. Czy mogę postawić za to na noszenie jeansów zimą i lnu latem?

Jasne. Jakie inspiracje kryły się za serią „I Am Powerful"?
Chciałam narysować kobiety o różnych sylwetkach i wagach, o różnym kolorze skóry i różnych umiejętnościach, które są pewne siebie i dobrze się czują w swoim ciele. Oczywiście ilustracje są uproszczone, bo kobiety są różne i wyjątkowo piękne na swój sposób. Pewnie wkrótce narysuję ich więcej.

Co uwielbiasz w internecie?
Uwielbiam, że internet (szczególnie Instagram) pomaga artystom, muzykom i innym kreatywnym ludziom z całego świata złapać kontakt. Uwielbiam społeczność artystów znalezioną na Insta i ludzi, których poznałam, z którymi współpracowałam i mogłam wymieniać się pracami! Melbourne jest pełne niesamowitych ludzi. Mam szczęście, że tu mieszkam!

Opisz jak wygląda Instagram, gdy go przeglądasz.
Sztuka, sztuka, pies, sztuka, przyjaciel, sztuka, przyjaciel, pies, pies.

Gdzie jeszcze możemy cię znaleźć w internecie?
Na mojej stronie. Mam też Facebooka, ale kiepsko mi idzie uaktualnianie go. Postaram się to zmienić, obiecuję! Jeśli chcecie zobaczyć, co robię na co dzień, polecam Instagrama, to moje ulubione narzędzie.

Wymarzona randka?
Kolacja w tajskiej restauracji, potem czerwone wino i „Gra o Tron" w domu. W tej wymarzonej rzeczywistości dopiero co wypuścili wszystkie odcinki sezonu, więc mogę obejrzeć je wszystkie w trakcie maratonu.

Wieś czy miasto?
Miasto. Głównie dlatego, że nie mam prawa jazdy, a na wsi nie ma takiej komunikacji, jak w mieście.

Britney czy Beyoncé?
BEYONCÉ na milion procent.

Szpilki czy adidasy?
Adidasy. Nigdy nie nosiłam obcasów wyższych niż 2,5 cm.

Wczesne ranki czy późne noce?
Wczesne ranki w tygodniu i późne noce w weekendy!

Randki czy luźne spotkania?
Jestem od dawna w stałym związku, ale spotykamy się też na luzie.

Hotele czy campingi?
Hotele ze względu na nocleg (nie mogłabym zrezygnować z wygodnego łóżka), ale otoczone naturą i plażami.

Randki czy luźne spotkania?
Jestem od dawna w stałym związku, ale spotykamy się też na luzie.

Hotele czy campingi?
Hotele ze względu na nocleg (nie mogłabym zrezygnować z wygodnego łóżka), ale otoczone naturą i plażami.

@frances_cannon

Przeczytaj też:

Kochajcie siebie

Kredyty


Tekst: Hannah Butterworth
Zdjęcia via @frances_cannon

Tagged:
Kultura
feminizm
frances cannon