​pięć filmów o muzyce

Te filmy można oglądać z zamkniętymi oczami. Kostas Georgakopulos, kurator muzyczny klubu festiwalowego MFF T- Mobile Nowe Horyzonty, wybrał pięć najważniejszych obrazów, które możecie potraktować jako świetną lekcję historii muzyki, stylu i popkultury.

tekst i-D Staff
|
22 Lipiec 2015, 1:50pm

Amy

Mam nadzieję, że ludzie odczytają ten film bardzo osobiście. Dla ma on wartość dokumentalną. Z jednej strony wchodzimy w fabułę w życie Amy Winehouse, ale najważniejsza jest muzyka. Wyjątkowa artystka balansująca na krawędzi to bardzo ciekawe zobaczyć ja od drugiej stronie w kulisach.Większość ludzi zna ją z kilku, wciąż powtarzanych piosenek, a w filmie pojawia się mnóstwo nieznanej muzyki, dzięki temu zaczynamy rozumieć jej fenomen, dlaczego sięgała do estetyki lat 60., dlaczego lubiła konkretne aranże, dlaczego uwielbiała stylizację...

Cobain: Montage of Heck

O Cobainie zrobiono już bardzo wiele filmów i zdaje się, że ten jest najciekawszy z nich. Współproducentką jest córka Kurta, Frances Bean Cobain, która pracując nad filmem nie tylko stworzyła opowieść o ojcu, ale też odbudowała relację z matką — Courtney Love. Ta historia jest dość sentymentalna, ale chyba najwierniej oddaje życie artysty.

Lambert & Stamp

To opowieść o grupie The Who, legendzie hard rocka. Powiem krótko: Na taki film warto pójść w ciemno.
W Polsce The Who nie zyskał chyba wystarczająco dużej popularności, a przecież zaraz obok Led Zeppelin, Deep Purple, to jeden z największych zespołów w historii. Fascynujący materiał archiwalny, oddający ducha epoki, wywiady z legendami rocka — to świetny film edukacyjny.

B-MOVIE: Namiętność i dźwięk w Berlinie Zachodnim

To obraz Berlina lat 70. i 80. i 90., wydzielonej murem oazy artystów, hedonistów i squattersów. Miasto kiedyś obok Londynu i Nowego Jorku było stolicą muzyki. Tworzyli tam wielcy: Iggy Pop, Nick Cave, David Bowie. W tej historii przewodnikiem jest człowiek legenda, Mark Reeder - muzyk z Manchesteru, który zafascynowany berlińską sceną elektro w 1979 roku osiadł w Berlinie i wrósł w miasto, w filmie pokazuje swoje archiwalne nagrania.

Tokyo Tribe

Być może nie jestem obiektywny, bo uwielbiam sztukę japońską w każdej postaci. „Tokyo Tribe" to współczesna opera hip-hopowa po japońsku. Wyraźcie sobie rapowanie połączone ze sztukami walki. Szybki, mocny, kolorowy obraz w ciekawej formule.

Zobacz też nieznane zdjęcia z sesji do albumu „Nevermind".

Wszystkie opisane filmy, można oglądać podczas MFF T-Mobile Nowe Horyzonty od 23 lipca do 2 sierpnia we Wrocławiu.

Tagged:
Film
amy
b-movie: namiętność i dźwięk w berlinie zachodnim
cobain: montage of heck
kostas georgakopulos
lambert & stamp
mff t-mobile nowe horyzonty