Reklama

5 rzeczy, które musisz wiedzieć o marii zakrzewskiej

Gucci to jedna z tych cool marek, która poza luksusowymi ubraniami daje modzie coś więcej — wyznacza nowe kierunki. Udział w pokazie Gucci to marzenie wielu dziewczyn a otwarcie pokazu to najwyższe wyróżnienie. Poznajcie Marię Zakrzewską. Ma 26 lat...

tekst Stasia Wąs
|
04 Październik 2016, 7:40am

Początki jej kariery były trudne
„Zaczęło się mniej więcej 10 lat temu....tak 10 to nie jest pomyłka (uśmiech). Jakaś dziewczyna zaczepiła mnie w markecie w Poznaniu, czy nie chciałabym wziąć udziału w konkursie Elite Model Look. Oczywiście nie miałam pojęcia, co to jest, szczerze trochę się wystraszyłam, czego ona ode mnie chce i uciekłam. W samochodzie powiedziałam o tym mamie, ona stwierdziła, że powinniśmy wrócić — dlaczego nie spróbować. I tak się to zaczęło, konkursu oczywiście nie wygrałam". Po dłuższych perypetiach Maria trafiła do agencji D'vision, o której mówi z uznaniem „gdyby nie D'vision myślę, że nie pracowałabym już w tym zawodzie".

Świat mody nie był jej pasją, ale podeszła do zadania profesjonalnie,
„Słynę z tego, że nie mam pamięci do imion, tytułów itp. Agnieszka, moja przyjaciółka starała się mnie nauczyć tzw. podstaw wiedzy modelki. Czyli, kto projektuje dla kogo. Opowiadała o stylistach, magazynach, wszystkim, co jest związane ze światem mody, do czego ja wcześniej nie przywiązywałam wagi, a jako że chciałabym być profesjonalna, wiedziałam, że taką wiedzę należy posiąść".

a modeling okazał się w mimo obaw dobrą szkołą życia
„W modelingu nauczyłam się samodzielności, asertywności, łatwości w nawiązywaniu kontaktów (kiedyś byłam bardzo nieśmiała), dyplomacji. Ale przede wszystkim w doceniania tego, co jest najważniejsze w życiu, czyli rodziny, przyjaciół i zdrowia. Bez tego ta praca nie sprawia ci przyjemności. Samotność to zdecydowanie najgorsza rzecz, jaka może cię spotkać, mnie na szczęście omija szerokim łukiem".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Praca wymaga poświęceń,
„Moje życie poza modelingiem prawie nie istnieje. Od dwóch lat jestem na fulltimie, a gdy ktoś się pyta, gdzie mieszkam, to śmieje się, że w samolocie. Studia już skończyłam i cieszę się, że zaczęłam je od razu po liceum. Teraz nie wyobrażam sobie studiowania dzienne, ale nie mówię nie dla podyplomówek zaocznych. Wolny czas najbardziej lubię spędzać z bliskimi. Jak tylko mogę, odbieram moją siostrzenicę ze szkoły, idę pojeździć na longbordzie z siostrą i szwagrem, wyskoczyć na kolacje z rodzicami, czy lampkę wina z przyjaciółkami, no i oczywiście nie zapominam o moim mężczyźnie, którego podziwiam za cierpliwość, chociaż nie jest to w jego naturze (śmiech).

ale Maria cieszy się osiągnięciami i nie galopuje w marzeniach
Szczerze mówiąc - nie mam pokazu marzeń, w którym chciałabym pójść. Te, które chciałam zrobić, zrobiłam i jestem z tego dumna. Moim pierwszy ważny pokaz, który zapadł mi w pamięci to pokaz Céline. Pewnie dlatego, że bardzo cenię tę markę. Kolejne, który wzbudziły we mnie duże emocje to pokazy Valentino — każdy z nich jest niepowtarzalny, do tego muzyka na żywo....ciarki przechodzą, jak idzie się po wybiegu, aż ciężko powstrzymać uśmiech. I oczywiście otwarcie pokazu Gucci, zero stresu czysta radość. A co będzie dalej - zobaczymy.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Stasia Wąs
Zdjęcia: Szilveszter Makó, dzieki uprzejmości agencji D'vision

Tagged:
FASHION WEEK
Gucci
modeling
modelka
d'vision
maria zakrzewska