i-D Hair Week is an exploration of how our hairstyles start conversations about identity, culture and the times we live in.

geometryczne, kolorowe fryzury inspirowane punkiem

Stylistka fryzur Janine Ker tworzy cuda za pomocą maszynki do golenia i farby do włosów.

|
22 czerwca 2017, 11:15am

i-D Hair Week is an exploration of how our hairstyles start conversations about identity, culture and the times we live in.

Artykuł pierwotnie ukazał się w amerykańskim wydaniu i-D.

Janine Ker, artystka i fryzjerka z południowej Kalifornii, specjalizuje się w mocnych cięciach i cukierkowych wzorach nakładanych na włosy. Na przykład na brązowym bobie odbija szablony z kasetami, a do pastelowo różowych włosów dodaje tęczowe kropki. Klientce z tlenionym jeżykiem pofarbowała włosy na pomarańczowy, lawendowy, turkusowy i różowy, a następnie wygoliła wokół kolorów geometryczne krawędzie. Innej namalowała jasne, egzotyczne kwiaty, a potem pieczołowicie wycięła włosy wokół każdego płatka i liścia. „Tatuaże na włosach oraz takie wycięcia są najlepsze dla kogoś, kto nie boi się odważnych stylizacji", wyjaśnia Janine. „Taka fryzura wręcz krzyczy: 'Te włosy są moje!'".

Janine stawia na odważne fryzury już od trzeciej klasy, gdy po raz pierwszy obcięła włosy na krótko. Był wtedy koniec lat 80. i jej ciotka też to zrobiła. „Pamiętam, że z tego powodu dokuczały mi w szkole wredne dziewczyny, ale myślę, że to pomogło mi odnaleźć w sobie odwagę, by od początku uparcie budować swój styl", mówi. W szkole średniej Janine postawiła na fryzjerstwo w ramach projektu zaliczeniowego w ostatniej klasie. Technik obcinania włosów nauczyła się sama z książki. „Następny rok spędziłam obcinając włosy sobie i każdemu, kto mi na to pozwolił. Dopiero koło trzydziestki postanowiłam rzucić pracę w pomocy społecznej i zaczęłam karierę związaną z włosami".

Janine obecnie pracuje w Salon Aguayo w Pasadenie, a na jej prace wciąż wpływa przeszłość. „Jestem bardzo nostalgiczna, a moje fryzury są sposobem na wyrażenie tego", mówi. Czerpie inspiracje z różnych okresów, od lat 60. do 90., z mody, muzyki garage i punk, staromodnych materiałów i wzorów oraz encyklopedii. „W zasadzie to fuzja rzeczy z mojej sypialni z okresu liceum", mówi. W zeszłym roku Janine wpadła na zdjęcie europunka z lat 70. z ogoloną głową. Postanowiła stworzyć własną interpretację tego stylu. Tak powstała bardziej kobieca wersja w słodszych kolorach. Do tego dodała własne wspomnienia z odrodzenia ruchu punkowego w latach 90. „Stare techniki są wyrafinowane", wyjaśnia. „Gdy dzisiejsi fryzjerzy z salonów biorą na warsztat włosy w stylu punka i garage z lat 90., przeważnie tworzą tęcze albo jednorożce".

Sama Janine ma czarne włosy w stylu Beatlesów z lat 60., które próbuje zapuścić na taką długość, jak w młodości. „Fascynuje mnie ten okres mojego życia, bo uważam, że to najnaturalniejsza wersja nas. Najbardziej podatna na wpływy, a jednak najbardziej ukształtowana", wyjaśnia. „Pokazuje kim jesteśmy zanim zaczynamy kostnieć".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Zio Baritaux
Zdjęcia: Janine Ker