komfort we własnej skórze

Skoro jesteśmy tak oddani idei pokazywania „prawdziwych kobiet”, dlaczego tak wiele marek nie produkuje nawet miseczek większych niż D?

tekst Hilary Bourke
|
07 Grudzień 2016, 1:58pm

W ostatnim czasie wiele marek bieliźniarskich zmieniło podejście i skupiło się na klientkach, kupujących ich produkty. Przesłanie brzmi znajomo: w bieliźnie nie chodzi o zdejmowanie jej, ale o to, jak ktoś się czuje, gdy ją nosi. Jednak obok ruchu body positivity i większej różnorodności wciąż zastanawiamy się,f czy pewne marki podchodzą do swoich manifestów poważnie. Bo w końcu czy stanik dla kobiety noszącej rozmiar 40 za 600 zł naprawdę jest taki radykalny? Skoro jesteśmy tak oddani idei pokazywania „prawdziwych kobiet", dlaczego tak wiele marek nie produkuje nawet miseczek większych niż D?

Te puste słowa zainspirowały Jarrah Benwell-Clarke i Biancę Cornale, które chciały zrobić coś prawdziwego. Dlatego kupiły książkę „How To Make Lingerie" (Jak stworzyć bieliznę) — i tak narodziła się ich marka, JBC Lingerie.

Teraz nie tylko tworzą piękną bieliznę, ale też prezentują ją w sposób, który z czystym sumieniem można nazwać prawdziwym. Pokazują różne sylwetki oraz sposoby wyrażania płci, a ich rozmiarówka kończy się na miseczkach F.

Co najbardziej was frustruje w branży bieliźniarskiej?
Jarrah: Chyba marki, które propagują pozytywne postrzeganie ciała, ale nie popierają tego czynami.

Bianca: Może też nie mają szerokiej rozmiarówki albo ich wizerunku nie popierają praktyki biznesowe. Wiele marek robi dobre wrażenie, ale wcale nie ma rozmiarów dla bardziej krągłych dziewczyn.

Stawiacie też na pokazywanie płci w różnych odsłonach, co jest bardzo świeże. Marki bieliźniarskie wciąż są bardzo heteronormatywne.
Bianca: Chcemy reprezentować różnorodność płciową z kilku powodów. Głównie dlatego, że zaspokajanie jednego rodzaju kobiety czy jednego rodzaju osoby nie jest naszym celem. Staramy się nieustannie ewoluować i fotografować nowych ludzi, trafiać do nowych odbiorców — reprezentowanie różnorodności płciowej i dostarczanie wielu opcji różnym pięknościom zawsze było dla nas czymś logicznym. Nie ważne jak wygląda twoje ciało i jakiej jesteś budowy — powinnaś mieć dostęp do tego, czego chcesz.

Jak podjęcie tematu różnorodności zmieniło sposób, w który postrzegacie bieliznę?
Bianca: Praca z queerową społecznością pomaga zmienić powszechny pogląd, według którego bielizna jest czymś wyłącznie dla cispłciowych kobiet oraz dla ich partnerów do podziwiania. Bielizna może być dla każdego. Byłybyśmy zaszczycone, gdyby w jakiś sposób przyczyniły się do tego, że pewna piękność będzie czuć się bardziej pewna siebie albo znajdzie coś, co pomoże jej wyrazić siebie. Według tej idei bielizna ma służyć temu, kto ją nosi, kimkolwiek jest, a nie innym ludziom. Z automatu zakłada się, że bielizna jest przeznaczona dla kobiet. Wystarczy od tego odejść i zrozumieć, że tak naprawdę chodzi o krój i to jak bielizna leży na innych ludziach z innymi figurami.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Skoro już mowa o roli bielizny w życiu — jak bardzo podczas projektowania rzeczy JBC bierzecie pod uwagę tradycyjny związek między seksem i bielizną?
Jarrah: Myślimy o tym, ale to bardziej rozpowszechniony wizerunek bielizny, który wypromowano w przeszłości. To męska perspektywa, przekonanie, że ładna bielizna musi być przeznaczona dla partnera, że nosi się ją tylko dla kogoś. Staramy się pokazać, że może być przeznaczona dla ciebie, gdy tylko zechcesz poczuć się seksowna. Unikamy też sesji łóżkowych, staramy się skupić na tym, jak nasze modelki i modele się czują.

Bianca: Oczywiście będą wyglądać seksownie, w końcu to piękności w bieliźnie. Chcemy, żeby tak było, ale to inny rodzaj seksapilu. Nie musi być przeznaczony dla partnera ani na seksowne spotkanie.

Czy myślisz, że ludzie powinni zacząć oddzielać bieliznę od seksu?
Jarrah: Myślę, że ludzie muszą to zrobić. Muszą dostrzec, że bielizna to codzienność, nosimy ją każdego dnia. Nie musi wiązać się z seksem. Gdy projektuję, myślę o produkcie na wiele sposobów: mamy piękną bieliznę, którą nosi się do łóżka, ale też rozmemłany stanik, który nosi się na co dzień, bo jest taki wygodny. Bieliznę nosi się z wielu różnych powodów, seks jest tylko jednym. Można czuć się seksownie bez uprawiania seksu i cudzego pożądania.

Więc jaką rolę waszym zdaniem odgrywa ładna bielizna?
Bianca: Coś naprawdę magicznego dzieje się przy zakupie nowej pary majtek. Paradujesz w nich po pokoju i robisz sobie zdjęcia. Nawet jeśli ich nikomu nie wyślesz, możesz myśleć sobie: „Nieźle wyglądam! Porobię sobie fotki, będę się dobrze czuć". W ten sposób można uwolnić bieliznę z sypialni, sprawić że będzie czymś przeznaczonym tylko dla noszącej jej osoby. To ciekawy sposób wyrażania siebie, bo być może nikt go nie zobaczy. Bielizna może być prywatna, tylko dla ciebie, ale jednocześnie może wpłynąć na to jak się czujesz i zachowujesz przez cały dzień. Taki ma właśnie wpływ: pomaga czuć się komfortowo we własnej skórze.

@jbclingerie

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Hilary Bourke
Zdjęcia: Anna Cunningham.
Modelki: Laura VudèAmari WintersManon Alfano

Tagged:
Body Positivity
wywiad
Wywiady
Plus Size
bielizna
ciało
Body Positive
moda wywiady
jbc
postrzeganie ciała