tuttii fruitti to salon fryzjerski waszych marzeń

Przedstawiamy salon fryzjerski, który jest również przyjaznym miejscem dla społeczności LGBTQIAPOC+.

tekst Alice Lewis
|
29 Marzec 2017, 1:40pm

Tuttii Fruitti to najnowszy nabytek rozkwitającej kreatywnej sceny Deptford. W salonie na posadzkę bez przerwy spadają wielokolorowe kosmyki włosów, a zużyte pędzle do farbowania okalają ściany pełne ilustracji. Właścicielki Toni i Tutti są tak samo zjawiskowe, jak ich salon. Zaczęły swój biznes w odnowionej przyczepie kempingowej w opuszczonej szkole, a potem otworzyły stacjonarny sklep, by przybliżyć masom punkowo-klaunową estetykę. W czasach, gdy płeć i tożsamość są nieustannie definiowane i redefiniowanie, salon oferuje niebinarnym i binarnym płciowo osobom takie same szanse w przełamaniu tradycyjnych norm dotyczących fryzur oraz zaprasza do świata pełnego przygody. i-D rozmawia z parą o nowym przedsięwzięciu.

Opowiedzcie nam o początkach Tuttii Fruitti.
Tuttii: Od dawna pracowałam w londyńskich barber shopach, ale bardzo doskwierał mi brak kreatywności w tej branży. Kiedy zaczęłam rozglądać się za miejscem do otworzenia własnej działalności, natrafiłam na stary wóz kempingowy na tyłach naszego lokalnego pubu i miejsca spotkań w Deptford - Bird's Nest. Kosztowała 200 funtów, więc ją kupiłam i z pomocą mojej ekipy doprowadziłyśmy ją do porządku i przebudowałyśmy wszystko w środku, przemieniając wóz w kolorową jaskinię.

W waszym stylu i estetyce czuć punkowy klimat. Czy czerpiecie z niego inspirację?
Toni: No jasne. Uwielbiam kobiece zespoły punkowe, takie jak The Slits, ESG i Crass. Tu chodzi o czystą energię i klimat zabawnego „jebać was". Pokochałam też punkowe nurty w stylu Riot Grrrl. To nasze dziedzictwo. Musimy przejmować to, co te niesamowicie mocne postaci pozostawiły. Kiedy przeprowadziłam się do Londynu, wpadłam prosto w objęcia inspirujących, magicznych i dziwacznych czarownic wojowniczek, właśnie tutaj w Deptford. Jeśli nie podoba ci się to, jak wygląda świat, to najmocniejszą rzeczą, jaką możesz zrobić, jest stworzenie własnej subkultury. Dokładnie to zrobiły punki i my robimy to samo.

Depfort okazało się bardzo przyjaznym miejscem dla salonu.
Toni: Poznałam Tutti w 2014 roku. Zwabiła mnie do Deptford i powiedziała: „Chodź z nami. Mieszkam w starej szkole w kolorowej jaskini klaunów z moją papugą Priscillą Blue". Taka okazja zdarza się tylko raz w życiu. Od tego czasu jej nie opuściłam. Deptford jest moim domem. Kocham ludzi, którzy tu są. W tej silnej i wymieszanej społeczności drzemie ogrom życzliwości. Wszyscy jesteśmy jej częścią i szczęśliwie koegzystujemy, z pewnością wyróżniamy się na tle reszty, ale wszyscy lubią nasze wygłupy i błaznowanie na ulicy. Po prostu panuje tu dobra atmosfera.
Tuttii: Mieszkam w Deptford od 10 lat. Możliwość posiadania przyczepy kempingowej na podwórku pozwoliła mi na tanie rozbudowanie biznesu. Nie wiem, jak bez tego stworzyłabym swój interes. Londyn desperacko potrzebuje tego typu miejsc. Miałyśmy spory ogród, plac zabaw i żyłyśmy ciągłym marzeniem. Poczucie wolności, jakie wszystkie czułyśmy, było dobre dla duszy. Musiałyśmy opuścić szkołę ze względu na prywatnego dewelopera. To prawdziwa tragedia. Jest coraz mniej takich prowadzonych przez artystów przestrzeni, co sprawia, że coraz trudniej jest żyć poza systemem. Ale zawsze jest jakiś sposób!

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Powiecie nam coś o filozofii Tuttii Fruittii i o tym, jak powstał salon.
Tuttii: Tuttii Fruittii London to ladyboiowy, formujący fryzury genderqueerowy salon dla ludzi reprezentujących wszystkie płcie i rodzaje włosów. To bezpieczne miejsce dla społeczności LGBTQIAPOC+, gdzie mogą się czuć naturalnie i otwarcie z eksperymentowaniem ze swoją tożsamością. Nie jesteśmy salonem elitarystycznym, modowym, wydającym osądy, cenimy sobie ekspresyjność i otwartość umysłu. W rzeczywistości salon powstał na festiwalu Secret Garden Party, nazwałyśmy się „Rhythm Fingers" jakoś koło 2011 roku. Udekorowałam fotel na kółkach masą kolorów i wzorzystych materiałów. Tak powstał mobilny salon fryzjerski.
Toni: Tuttii Fruittii London od zawsze był artystycznym salonem fryzjerskim. Chodzi tu o to, żeby twoja kreatywność i inspiracja uformowała twoją tożsamość, możesz podejmować ryzyko, jeśli taka jest twoja decyzja i po prostu być dumnym z tego, kim jesteś. W naszym przybytku nie ma regulaminu, sprawiamy, że klientki i klienci mogą czuć się wolni w wyrażaniu swoich obaw i pragnień. Chcemy dobrej atmosfery i szczęśliwych głów.

Jak sądzicie, dlaczego coraz więcej mówi się o płci i tożsamości?
Toni
: Społeczności LGBTQIAPOC+ powiększają się z siłą przypominającą eksplozję i rozprzestrzeniają dzięki mediom społecznościowym. To wspaniałe narzędzie do autopromocji, pozwala na nawiązywanie kontaktu i tworzenie silnej sieci wsparcia. 2017 rok musi być rokiem ekspresyjności i bezkompromisowej indywidualności. Nasze pokolenie z pewnością jest reprezentatywne i odważne. Jednym problemem internetowej subkultury jest to, że wiele prawdziwych i pięknych bóstw działa tylko w granicach swoich mieszkań, a nie na ulicach. Dialog na temat płci i tożsamości nie odbywa się tylko werbalnie. Musimy pozwolić naszym ciałom na konfrontacje i zaburzenie krajobrazu, odzyskajmy naszą widoczność. To jedyny sposób na zmianę świata. Bądźmy antysystemowi, bądźmy nieugięci i niech świat to przełknie. Punk nie miałby żadnego wpływu na świat, gdyby nie był widoczny. Czuję, że nasze pokolenie musi mniej się bać i bardziej widocznie okazywać ekspresję. To pokochałam w punkowej i queerowej scenie: śmiałą i bezkompromisową wiarę w siebie. Jeśli czujesz opresję w jakiejkolwiek formie i chcesz żyć pełnią życia, to musisz się wyróżniać i pieprzyć normy.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Alice Lewis
Zdjęcia: Kurtis Lloyd

Tagged:
LGBT+
LGBTQ
londyn
genderqueer
uroda
lgbtqiapoc+
tuttii fruitti
salon fryzjerski