prozaiczne symbole z prac irvinga penna

Analizujemy pięć niemodnych tematów, które zmieniły fotografa modowego w artystę.

tekst Zio Baritaux
|
25 Kwiecień 2017, 3:25pm

„Nazwanie Irvinga Penna fotografem modowym umniejszałoby jednemu z najbardziej złożonych i intrygujących artystów drugiej połowy tego wieku", napisał w The New York Times w 1991 roku krytyk i historyk sztuki, Andy Grundberg. Penn tworzył dla Vogue przez ponad sześć dekad, a jego ascetyczne portrety kulturowej elity (Trumana Capote, Picassa i Colette) oraz zdjęcia paryskiego haute couture są niezapomniane. Jednak to jego prywatne projekty są prawdziwymi dziełami sztuki, od zdjęć witryn sklepowych z 1938 roku po ceramikę z 2007 roku.

Penn brał na warsztat często ignorowanych ludzi oraz obiekty (od portowych robotników i listonoszy po gumę i papierosy na chodnikach) i podchodził do nich w taki sam sposób, jak traktował Didion czy Dalego. Każde z jego zdjęć, bez względu na to, co przedstawiało, było pieczołowicie zaaranżowane, skąpane w delikatnej równowadze światła i cienia. Gdy Penn zaczął eksperymentować z platynowymi odbitkami w połowie lat 60. (czasochłonną techniką, przy której trzeba ręcznie nakładać roztwór na papier), osiągnął jeszcze bogatsze tony i tekstury. Rezultat i sam proces bardziej przypominały malowanie obrazu niż zwykłe wywoływanie zdjęć. „Penn był Ingresem z Leicą", napisał w 2009 roku Adam Gopnik z The New Yorkera. „Zachwycające kąty, idealna kompozycja i jakoś koloru, której zazdrościli mu wszyscy fotografowie".

Aby upamiętnić życie i pracę Penna, któremu 100 lat po narodzinach nadal wszyscy zazdroszczą talentu, Metropolitan Museum of Art otwiera wystawę „Irving Penn: Centennial". Ekspozycja będzie czynna do końca lipca, a potem zacznie krążyć po innych muzeach. Przed największą retrospektywą prac artysty omawiamy pięć jego mniej modnych tematów zdjęć, które pomogły wprowadzić Penna w świat sztuki.

Prawdziwe ciała

Penn wyprzedzał swoje czasy i świat mody — już pod koniec lat 40. zaczął fotografować prawdziwe, kobiece ciała. „Pewnego zimowego dnia w 1947 roku Irving Penn, obiecujący młody fotograf, wyszedł z szatni pełnej pięknych, smukłych modelek i wsiadł do samolotu na Haiti", napisała w ARTnews w 2002 roku Maria Morris Hambourg, kuratorka wystawy w Met. „Nie był niezadowolony z pracy z Vogue, ale czuł potrzebę [sfotografowania] 'prawdziwych kobiet w prawdziwych okolicznościach', w przeciwieństwie do tych 'chudych dziewczyn, które wyglądają, jakby się głodziły'". Gdy wrócił z Haiti, zatrudnił rubensowskie modelki, by pozowały dla niego w studiu i fotografował je od szyi w dół. Z jego perspektywy zaokrąglone brzuchy i wiszące piersi przypominały figurkę Wenus z Willendorfu i stały się współczesnymi symbolami płodności i piękna. Alexander Liberman, ówczesny dyrektor artystyczny Vogue, nie był tym zachwycony, ale jesienią 1980 roku 76 z tych nagich zdjęć zawisło w nowojorskiej galerii Marlborough.

Rzemieślnicy

Podczas pracy w Nowym Jorku, Londynie i Paryżu w latach 1950-1951 Penn fotografował mężczyzn i kobiety z klasy robotniczej. Zrobił zdjęcia m.in. rzeźnikom, rybakom, kominiarzom i szewcom, by uchwycić zręcznych rzemieślników, którzy znikali z miejskiego krajobrazu. Na przykład sprzedawca irchy — krągły mężczyzna obłożony kozimi skórami — był jednym z zaledwie dwóch takich handlarzy działających jeszcze w Londynie. Penn fotografował kupców i rzemieślników w ubrudzonych strojach roboczych, niosących narzędzia, stojących na tym samym tle, które wykorzystywał portretując wielkie gwiazdy. „Zamiast pokazywać ich w miejscu pracy, Penn prowadził bohaterów do studia i ustawiał jak modeli na szarym, papierowym tle", napisało San Francisco Chronicle. „Przygaszone światło z czarno-białych zdjęć sprawia, że wyglądają jak żywe rzeźby, ukształtowane przez ich życiowe doświadczenia i czasy". Penn w ciągu całej kariery wielokrotnie wracał do tworzenia cyklu „Small Trades", który stał się jego najobszerniejszym dziełem.

Papierosy

W 1972 roku Penn stworzył serię platynowych odbitek, przedstawiających wypalone papierosy. Zrobił im zdjęcia w ten sam sposób, co ekskluzywnym produktom. Każdy papieros z popiołem jest umieszczony w idealnej kompozycji na białym tle. „Elegancja tych zdjęć jest podoba do tej, którą znajdziemy w jego fotografiach wody kolońskiej Chanel, szminki Clinique czy jaskrawych kwiatów", napisała w „Irving Penn Photographs" (1997) Michiko Kasahara. „Bez względu na to czy tematem jego prac były niedopałki, czy moda wysoka, przez elegancję jego techniki osiągają równość". Piękno tych obrazów jest niepodważane, ale sam Penn był wielkim przeciwnikiem papierosów. W 1975 roku „Cigarettes" zostało wystawione w nowojorskim Museum of Modern Art. „Tej wystawie udało się wygrać z uprzedzeniem wobec 'komercyjnych' fotografów w muzeach", Francis Hodgson napisał w Financial Times w 2012 roku.

Śmieci z ulicy

Sukces „Cigarettes" poprowadził Penna do sfotografowania kolejnych śmieci, które znalazł na ulicy, np. wyżutej gumy i zgniecionych papierowych kubków. „Mogę mieć obsesję na punkcie wszystkiego, jeśli będę na to patrzeć wystarczająco długo", powiedział kiedyś. „To przekleństwo fotografa". W jego obiektywie uliczne śmieci, od których większość ludzi odwraca wzrok, stają się czymś fascynującym, wręcz ikonicznym. „Street Material" został pokazany w Metropolitan Museum of Art w 1977 roku. Ta ekspozycja razem z „Cigarettes" umocniła pozycję Penna i udowodniła, że jest nie tylko fotografem modowym, ale artystą. „ Co ważne, [te prace] nie były prezentowane w sekcji Prints & Photographs, ale stały się pierwszymi zdjęciami wystawionymi przez Henry'ego Geldzahlera w sekcji sztuki XX wieku. Innymi słowy, te dzieła to rodzina królewska współczesnej fotografii artystycznej", stwierdził Hodgson.

Martwa natura

 

Osobiste prace Penna często były bezpośrednio związane z fotografiami modowymi. Liberman kiedyś powiedział mu, że redaktorzy Vogue'a nie lubili jego zdjęć, bo „płoną na stronach". „Zrozumiałem, czego ode mnie chcieli", powiedział Penn. „Miłych, słodkich, czystych zdjęć uroczych, młodych kobiet". W latach 1979-1980 Penn sfotografował martwe natury złożone z różnych przedmiotów: poukładanych kawałków szkła, metalu, kości, a nawet ludzkiej czaszki. „Gdy pokazano te odbitki... Przyznaję, że zaskoczyła mnie wrogość, jaką wywoływały", powiedział Penn. Oczywiście mimo to nadal tworzył wiele nietypowych i artystycznych martwych natur dla Vogue'a. Stały się jednymi z jego najbardziej kultowych, opublikowanych zdjęć. W 1990 roku krytyk Richard Woodward napisał: „Żelazna spójność jego kariery, powaga i skonstruowany rygor jego prac można docenić najlepiej, gdy wydaje się wyłamywać i odrzucać nakazy modowych magazynów". „Dopiero wtedy wyraźnie widać, jak wszystko, co fotografuje, albo przynajmniej wywołuje, jest produktem niezwykłej sumienności. Nie robił żadnych przerw, tylko zmieniał tematy".

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Zio Baritaux
Zdjęcia: Irving Penn (American, 1917-2009)
1.  „Glove and Shoe" (Rękawiczka i but), Nowy Jork, 1947 rok
Odbitka żelatynowo-srebrowa
9 5⁄8 × 7 3⁄4 in. (24.4 × 19.7 cm)
The Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork
Darowizna The Irving Penn Foundation 
© Condé Nast 
2. „Nude No. 72" (Akt numer 72), Nowy Jork, 1949–50 
Odbitka żelatynowo-srebrowa
15 5⁄8 × 14 3⁄4 in. (39.7 × 37.5 cm)
The Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork
Dar artysty, 2002 rok
© The Irving Penn Foundation 
3. „Fishmonger" (Rybak), Londyn, 1950 rok
Odbitka platynowa, 1976 rok
19 3⁄4 × 14 7⁄8 in. (50.2 × 37.8 cm)
The Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork
Datki The Lauder Foundation i The Irving Penn Foundation, 2014 rok
© Condé Nast 
4. „Cigarette No. 37" (Papieros numer 37), Nowy Jork, 1972 rok
Odbitka platynowa, 1975 rok
23 1⁄2 × 17 3⁄8 in. (59.7 × 44.1 cm)
The Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork
Darowizna The Irving Penn Foundation
© The Irving Penn Foundation 

5. „Deli Package" (Opakowanie z delikatesów), Nowy Jork, 1975 rok
Odbitka platynowa, 1976 rok
15 7⁄8 × 20 3⁄4 in. (40.3 × 52.7 cm)
The Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork, datek The Irving Penn Foundation
© The Irving Penn Foundation 
6. „After-Dinner Games" (Gry poobiednie), Nowy Jork, 1947 rok
Druk termosublimacyjny, 1985 rok
22 1⁄4 × 18 1⁄8 in. (56.5 × 46 cm)
The Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork
Darowizna The Irving Penn Foundation
© Condé Nast 

Tagged:
Irving Penn
met
Kultura
Metropolitan Museum of Art