Reklama

za co kochamy natalie portman?

Z okazji urodzin aktorki przypominamy sobie nasze ulubione role Nathalie Portman.

tekst Mateusz Góra
|
24 Luty 2017, 9:30am

Zdjęcie: ​kadr z filmu „Hotel Chevalier”

Hollywood jest często oskarżane, zresztą słusznie, o seksizm. Od aktorek wymaga się ładnej twarzy, ale nie samodzielności i silnego charakteru. Jeden z najodważniejszych głosów sprzeciwu wobec takiej sytuacji płynie od Natalie Portman. 35-letnia aktorka zawsze powtarzała, że zależy jej bardziej na mądrości niż pięknie i była w stanie postawić pod znakiem zapytania swoją karierę, żeby skończyć studia - psychologię na Harvardzie. Mimo swojej nieugiętej postawy, udało jej się stać jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy współczesnego kina. Teraz pojawiła się w „Planetarium" - filmie, w którym obok Portman zagrała Lily-Rose Deep. Reżyserka Rebecca Zlotowski przedstawiła w nim dwie siostry o nadprzyrodzonych zdolnościach. My przyglądamy się innym równie silnym, pamiętnym rolom Natalie.

Matylda w „Leonie Zawodowcu"

Właściwie po tej roli, od której Natalie zaczynała swoją karierę, można było od razu powiedzieć, że jest stworzona do grania silnych, wyrazistych postaci. Matylda, tworząca świetny duet z Leonem, to młoda, energiczna i odważna dziewczyna, która w czerwonym bercie, chokerze, okrągłych ciemnych okularach i wielkiej butelkowozielonej bomberce trzyma broń z taką pewnością, jakby robiła to od lat.

Nina w „Czarny Łabędziu"

Zabójcze treningi i wyczerpująca rywalizacja, która prowadzi do załamania nerwowego i niebezpiecznych konsekwencji. Tak wygląda świat baletu, w którym Nina grana przez Natalie musi sobie poradzić. W tle słychać „Jezioro Łabędzie" Czajkowskiego, a my widzimy mordercze starania bohaterki o odniesienie sukcesu. Silny, wbijający w fotel film Aronofsky'ego pokazuje los dziewczyn nie tylko w balecie, ale w całym świecie sztuki. Nic dziwnego, że Natalie stała się częścią tego projektu, pokazując swoją spektakularną zdolność wchodzenia w postać, okupioną równie ciężką pracą.

Jackie Kennedy w „Jackie"

Nie znajdziecie recenzji „Jackie", w której nie pojawiłaby się opinia, że Natalie jest absolutnie fantastyczna w tym filmie. Wcieliła się w postać żony po zabitym w zamachu prezydencie, która wie, że władza polega na zrobieniu odpowiedniego przedstawienia przed ludźmi, którymi się rządzi. Dlatego rusza na czele pochodu, mimo śmiertelnego zagrożenia, żeby zbudować mit JFK, trwający do dzisiaj. Natalie nauczyła się do tej roli idealnie naśladować charakterystyczny akcent Jackie i perfekcyjnie odtwarza niemal każdy jej ruch.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Dziewczyna Jacka w „Hotelu Chevalier"

W krótkometrażówce Wesa Andersona, będącej właściwie nierozerwalną całością z „Pociągiem do Darjeeling", Natalie jest tajemniczą dziewczyną Jacka, której przybycie do jego hotelowego pokoju budzi tyle samo lęku u bohatera, co podekscytowania. To chłopczyca o krótkich włosach, luźnych spodniach i przenikliwym spojrzeniu. Portman idealnie odnajduje się właśnie w takich rolach - zbuntowanych, wyzwolonych dziewczyn, rzucających rękawicę męskiemu światu.

Evey Hammond w „V jak Vendetta"

Na pewno wszyscy pamiętacie scenę, kiedy Evey, bohaterka grana przez Portman, stoi w strugach deszczu. Łysa, więziona i przerażona, Natalie wygląda zjawiskowo, przykuwa uwagę i potrafi oddać każdą emocję swojej bohaterki. Okazuje się jednak, że ten, kto ją porwał, jest ostatnim głosem rozsądku w przerażającym świecie, więc Evey podejmuje razem z nim walkę przeciwko systemowi. Tym samym Natalie wraca niejako do korzeni - podobnie jak w „Leonie Zawodowcu" staje się sojuszniczką outsidera. 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra
Zdjęcie: kadr z filmu „Hotel Chevalier"