polski film o randkach w sieci

Powstaje film, który pokaże, jak naprawdę wyglądają teraz randki.

tekst Mateusz Góra
|
23 Sierpień 2016, 8:30am

Piotr Trojan i Dawid Nickel, zdjęcie: Michał Matraszek

Kiedy Piotr Trojan, który miał już za sobą kilka większych ról, zainstalował na telefonie Grindra, nie miał pojęcia, że korzystając ze swoich doświadczeń z gejowską aplikacją randkową stworzy spektakl. Szukał po prostu chłopaka. Okazało się jednak, że romantyczna miłość, chociaż możliwa (o czym sam się przekonał), nie jest głównym celem większości ludzi umawiających się na randki przez internet. Szybko poznał zasady tego świata, o których nam niedawno opowiedział, i zaczął odkrywać zaskakujące, wyzwalające ale z czasem coraz mroczniejsze i niekoniecznie przyjemne doświadczenia seksualne. W końcu na podstawie swoich zapisków z tamtego okresu stworzył spektakl „Grind/r" w TR Warszawa.

Później do Piotra dołączył Dawid Nickel, absolwent katowickiej filmówki. Przyniósł ze sobą mnóstwo własnych doświadczeń i razem stworzyli scenariusz do filmowej wersji spektaklu: „W naszych głowach idea na film 'Grind/r' zrodziła się, kiedy spotkaliśmy się z Piotrkiem po raz pierwszy. To było w 2015 roku, dokładniej podczas premiery w TR. Poszukiwaliśmy wtedy aktora do najnowszego filmu Małgorzaty Szumowskiej i wybraliśmy się na spektakl. Tak poznałem Piotrka. Bardzo długo zastanawialiśmy się kto powinien napisać scenariusz, a kto reżyserować. Ostatecznie postanowiliśmy połączyć filmowe doświadczenia i zrobić to razem. W końcu kto może lepiej znać Grindra, jak nie jego użytkownicy?".

Chłopaki wyszli daleko poza własne doświadczenia: „Dziś wszystko jest klikalne i przeliczalne na wirtualne punkty. Chodzenie po mieście nie jest zwyczajnym spacerem, ale możliwością złapania nowego Pokemona czy znalezienia przygodnego seksu. Zakupy w sklepie nie istnieją tylko tu i teraz - to także morze programów lojalnościowych oraz internetowych porównywarek. Seks nie jest już tylko kolejnym stosunkiem, to także skomplikowana gra w obrębie coraz nowszych aplikacji - musisz wiedzieć o co zapytać, jak odpowiedzieć bez chwili zawahania, po prostu trafić w punkt i zaliczyć kolejny punkt tej podróży. Realne staje się wirtualne, wirtualne realnym. I tak w kółko", mówi o swoim pomyśle na film Dawid.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

„Grind/r" na pewno doskonale zrozumie każdy, kto umawiał się kiedyś za pomoca aplikacji randkowych. Wychodząc od konkretnych wspomnień i sytuacji, reżyserzy pokazują ciekawe spojrzenie na to, jak wyglądają nasze relacje w czasach, kiedy wszyscy jesteśmy online. Nie mają jednak zamiaru teoretyzować, upominać i oceniać innych. „Chcę zrobić film o chłopaku, który zachłysnął się swoim wyobrażeniem na temat wolności. O człowieku, chcącym rozładować narastające przez lata napięcie seksualne. O facecie zawieszonym pomiędzy pragnieniem łatwego i przygodnego seksu, skomplikowaną relacją z matką oraz potrzebą zbudowania trwałej relacji", deklaruje Piotr.

„Brakuje w polskim kinie obrazów przekraczających seksualne tabu. Wierzymy, że Grind/r będzie takim filmem. Każde spotkanie bohatera jest odrębną historią i każda z tych historii jest osobista, co w efekcie stworzy kalejdoskop autentycznych doświadczeń bohaterów z krwi i kości i otworzy przed widzem świat, którego być może nie znał, o którym być może fantazjował, którym skrycie żyje lub którego nie rozumie, który go odrzuca", dodają producentki filmu, Marta Habior i Marta Lewandowska. Dlatego postawiły na reżyserów, którzy debiutują i w większości na nieprofesjonalnych aktorów, wybranych na castingu między innymi w warszawskim Blok Barze. Wszystko wskazuje na to, że to będzie jedna z najodważniejszych od lat historii o seksualności w polskim kinie, łamiąca dotychczasowe standardy pokazywania na ekranie miłości i pożądania. Przekonamy się, czy jest szansa, żeby „Grind/r" stał się filmem naszego pokolenia, dla którego aplikacje randkowe są codziennością. Czasem zabawną, czasem absurdalną i często niestety smutną.

Zdjęcia planowane są na lato 2017 roku. 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra

Tagged:
Film