the dumplings, 9 najważniejszych składników

Justyna i Kuba mają 17 i 18 lat, spotkali się w wakacje rok temu, żeby poeksperymentować z muzyką. Nagrali kilka piosenek „na kuchennym stole” i wrzucili do internetu, a później sprawy potoczyły się same: wywiad, koncert, następne wywiady, następne...

tekst i-D Team
|
15 Lipiec 2014, 9:35am

Adam Plu

The Dumplings to zjawisko. Wydają się być naturalnymi, szczerymi dzieciakami, które rozwijają swoje hobby i łapią okazje podsuwane im przez los, ale gdy posłuchacie muzyki, zrozumiecie, że jest tam coś więcej. Jakiś tajemniczy składnik. Dlatego spytaliśmy ich o tajną recepturę: co należy połączyć, żeby ulepić takie pierogi? Co w życiu Justyny i Kuby jest ważne?

1. Książki
Justyna: Skończyłam dzisiaj czytać Rzecz o mych smutnych dziwkach Márqueza, chyba mogę powiedzieć, że książki to moja największa inspiracja. Np. piosenka Słodko-słony cios powstała po przeczytaniu książki Oczy niebieskiego psa. Trzymam się mocno Márqueza, może dlatego, że jego literatura jest taka nieoczywista… Taka jak my.

2. Muzyka
Kuba: To niby banalne, że muzyka jest dla nas ważna, ale to najprawdziwsza prawda. Czasami rozmawiam z niektórymi za pomocą piosenek. To są osoby, które bardzo dobrze znam. Każdy kawałek ma tekst, nastrój i jakieś znaczenie, jest jak zdanie, więc się nimi wymieniamy i układamy playlistę. Tak powstaje cały dialog.
Justyna: Bo piosenka to 50 proc. tekstu i 50 proc. muzyki. Ani mniej, ani więcej. Nie działa na mnie utwór, którego słów nie rozumiem. A kiedy ostatnio szukaliśmy czegoś do coveru Lou Reeda, wybraliśmy The bed - właśnie ze względu na tekst.

3. Filmy
Kuba: Kiedy rozpoczynamy pracę nad projektem, każdego wieczoru po kilku godzinach siadamy razem i oglądamy filmy. W świetny stan wprowadza nas David Lynch - Dzikość serca, Blue Velvet… przez kilka następnych dni rozmawiamy o nich i okazuje się, że bardzo, bardzo podobnie je odbieramy. Właściwie wzmacniamy się w tezach i obserwacjach. To jest dziwne!

4. Ludzie
Justyna: To, co się ostatnio dzieje, niestety trochę nas zamyka. Stajemy się nieufni i ostrożniejsi, ale potrzebujemy i kochamy ludzi. To w końcu oni nas inspirują, o nich powstają piosenki.
Kuba: Więc wygląda na to, że nasza następna płyta będzie smutna i dotykająca.

5. Pociągi
Kuba: W pociągach wszystko mryga, można włożyć słuchawki, wpatrywać się w okno i poczuć jak w teledysku. Nasza najdłuższa podróż PKP nad morze trwała 12 godzin, to był czas muzyki, książek, filmów na komputerze i ludzi. Lubię stare wagony z przedziałami i wygodnymi fotelami, można się wyspać. Mamy to przetrenowane. Poza tym pan Warsik z herbatą i ciasto jogurtowe… Pociągi są OK! (Sprawdź efekty jednej z takich podróży!)

6. Słodycze
Kuba: To może być wszystko, ale listę otwierają żelki jabłkowe i guma truskawkowa. Chodzi o cukier, wprowadza mnie w stan lekkiej euforii i ADHD. Mój mózg szybciej działa. Natural high!

7. Przyjaźń
Justyna: Nasza relacja jest bardzo specyficzna, właściwie nie wiem, jak ją nazwać. Przyjaźń chyba nie określa wszystkiego, bo poza tym, że bardzo się lubimy i spędzamy ze sobą mnóstwo czasu, jest jeszcze muzyka, czyli ogromna wspólna pasja.
Kuba: Dużo się od siebie uczymy. Justyna pokazuje mi książki i filmy, a ja przynoszę jej nową muzykę. Ostatnio mamy dobry czas, właściwie nie kłócimy się o poważne rzeczy (śmiech).

8. Pływanie
Justyna: Uwielbiam pływać, to jest cudowne doświadczenie zanurzania się w czymś miękkim i naturalnym. Kryta żabka towarzyszy mi jeszcze od czasów podstawówki, wtedy brałam udział w zawodach, zajmując zawsze trzecie albo czwarte miejsce. Najgorzej! Teraz mam problem, bo w mieście, w którym mieszkam, nie ma żadnego porządnego basenu. Próbowałam biegać, ale szybko się męczę i nie potrafię się przełamać. Pływanie jest płynne i ma naturalną muzykę. Tęsknię za tym.

9. Jedzenie
Kuba: Obydwoje uwielbiamy jeść, chociaż zazwyczaj wybieramy różne potrawy. Ja stawiam na hamburgery i fast foody. Czytałem ostatnio, że jeśli codziennie je się pizzę, w zasadzie nic złego się nie dzieje, bo są tam żółty ser, pomidory, oliwki…

Justyna: Kuby nie da się oduczyć, już się poddałam! Kiedyś będzie miał od tego robaki! Ja w każdym mieście na trasie testuję łososia, na razie wygrywają Białystok i Warszawa.

Posłuchaj premierowo kawałka Always Snow Crab invasion w remiksie The Dumplings 

Kredyty


Tekst: i-D team
Zdjęcie: Adam Plu / Move


Tagged:
the dumplings
Polska muzyka
Justyna Święs
kuba karaś
muzyka wywiady