lena dunham: pora na kobiecą rewolucję!

Artystki i aktywistki o seksizmie kampanii prezydenckiej w USA.

tekst Alice Newell-Hanson
|
26 Lipiec 2016, 2:31pm

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Chociaż podczas ostatnich amerykańskich wyborów prezydenckich kobiety stanowiły 53% głosujących, w kongresie ta równowaga zostaje zaburzona — kobiety tworzą jedynie 19,4% składu. „To nie jest w porządku", mówi aktorka Natasha Lyonne („Orange is the New Black") w filmiku pt. „#ThisIsWhatMyRevolutionLooksLike" (Tak wygląda moja rewolucja), opublikowanym dzisiaj przez nowo założoną grupę aktywistów i artystów, Humanity for Hillary.

„To nie jest w porządku", odpowiada aktorka i pisarka Sarah Jones. „Być może to dlatego nie mamy poprawki o równych prawach", ciągnie Lyonne. W Stanach nie istnieje też płatny urlop macierzyński, „jak w dosłownie każdym rozwiniętym państwie na świecie", zauważa aktorka Taylor Schilling („Orange Is the New Black"). Ani „żaden publiczny program opieki nad dziećmi", dodaje Lena Dunham.

Współzałożycielkami Humanity for Hillary są aktywistka Sarah Sophie Flicker oraz pisarka i reżyserka Laura Dawn. Celem grupy jest walka z błędnymi przekonaniami na temat Hillary Clinton i z seksizmem, z którego często wynikają.

Sednem filmiku jest niezadowolenie z faktu, że w ciągu swojej 240-letniej historii, rząd USA nie zdołał zawalczyć o prawa kobiet. No i, jak argumentują członkinie grupy (oraz jeden członek), głos oddany na Hillary to najlepszy sposób na dobrą zmianę. Wśród jej lobbystek znalazły się Dunham, aktorka Rosie Perez, poetka Cleo Wade oraz Lyonne, Schilling i ich koleżanki z planu serialu Orange Is the New Black: Udo Azuba i Lea DeLaria.

Dunham o swoim zaangażowaniu do grupy powiedziała: „Wzięłam udział w wideo, bo to najważniejsze wybory naszego życia. Wierzę, że postawienie na kobiety to wprost rewolucyjna akcja. Jeśli jesteś za równymi prawami kobiet, osób LGBT+, ludzi różnych ras oraz imigrantów, to wiesz na głosować w listopadzie — Hillary Clinton".

humanityforhillary.com

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Alice Newell-Hanson

Tagged:
Natasha Lyonne
Hillary Clinton
lena dunham
polityka
feminizm
sarah sophie flicker
humanity for hillary
laura dawn