rzeźby do noszenia

Hannah Wnorowski tworzy szalone projekty, które przedstawiają fałdki tłuszczu, obwisłe brzuchy i piersi, zwiotczałe twarze i grube uda.

tekst Emily Manning
|
04 Kwiecień 2017, 3:25pm

Gdy spotkałam się z Hanną Wnorowski, miała na sobie kwiecisty kombinezon pokryty jaskrawymi fiołkami i peoniami. Ich kolory nie są szalone, ale nie do takich mnie przyzwyczaiła — przywykłam do obserwowania jej w pastelowym różu, przygaszonym jasnym brązie i głębokiej czerwieni. Jeśli te kolory brzmią dla was anatomicznie, to macie dobre skojarzenia. Hannah tworzy rzeźby do noszenia, które przypominają to, co zakrywają: fałdki tłuszczu, obwisłe brzuchy i piersi, zwiotczałe twarze i grube uda. Formuje je z jedwabiu, poliestru, plastiku — wykorzystuje nawet balony. „Zaczęło się od myślenia o tym, z czym wiąże się bycie kobietą, ale potem zawarłam w tym także kolesi. To przeistoczyło się w ogólny komentarz seksualności".

Rzeźby „Female Nudes" zostały wykorzystane podczas performensu Hanny, stworzonego we współpracy z choreografką i kompozytorką, Sarą Kinlaw. Całość oddała hołd różnym obliczom seksualności. „Seksualność jest kreatywną i ekspresyjną siłą", mówi Hannah. „Czasem jest agresywna lub słodka, niedorzeczna lub zabawna. Ta seria miała się jej przyjrzeć z kreatywnego punktu widzenia, zamiast być społecznym komentarzem".

Hannah szlifowała swoją kreatywność od małego. Dzieciństwo spędziła w Syracuse, „ciągle tworząc, większość prac wiązała się z robieniem figurek i kreowaniem dla nich świata", mówi. W końcu jej artystyczny zapał „przypadkiem" zawiódł ją do Rhode Island School of Design na program projektowania materiałów. „Zaczęłam zastanawiać się, jaką sztukę chciałabym robić i ciągle wracałam do okresu dorastania — jaka wtedy byłam wolna, gdy tworzyłam figurki ich własne światy. To właśnie zachęciło mnie do stworzenia zdjęć z Christine".

Hannah wybrała specjalizację pod wpływem impulsu i podjęła dobrą decyzję — tekstylia są podstawą jej prac, bez względu na temat. „Widzę materiał i reaguję natychmiastowo, instynktownie czuję, jak powinien zostać wykorzystany, jaką przybrać formę". Ten sposób myślenia brzmi znajomo, jeśli śledzicie twórczość innych absolwentów RISD, Mike'a Eckhausa i Zoe Latty, duetu stojącego za marką Eckhaus Latta. Para często rezygnuje z rozmów o inspiracjach kryjących się za kolekcjami, a zamiast tego godzinami mogą rozmawiać o materiałach z nadwyżek czy swetrach plecionych w Los Angeles.

Hannah pracowała z Eckhausem i Lattą nad pokazami na wiosnę/lato oraz jesień/zimę 15, więc dobrze zna ten formalizm. „Na początku roku przejechałam cały kraj i pomogłam Zoe z organizacją w Los Angeles. Weszłam do jej ogródka i zobaczyłam piękne koce ze sztucznego futra, które farbowała na trawniku, zanim zmieniła je w spodnie i kurtki", wspomina Hannah. „Pomyślałam, że to była niesamowita chwila. Znalazła te koce niemalże nadające się do lumpeksu i zmieniła je w coś naprawdę pięknego", powiedziała. „Nie wiem czy weszłabym do świata rzeźb do noszenia, gdyby nie oni. Ich koncepcje i bardziej awangardowe stroje są przenikliwie poetyckie, naprawdę robią na mnie wielkie wrażenie".

Tak jak w emocjonalnych kolekcjach Eckhaus Latta (lub jak w poezji często wykorzystywanej w ich filmikach do kampanii i notkach prasowych) wiele rzeźb Hanny bierze się z bardzo osobistych przeżyć. Jedną ze swoich prac nazywa „kiełbasianym ogonem", a do jej stworzenia zainspirował ją dziki, abstrakcyjny sen erotyczny. „Wiele moich prac czerpie z bardzo osobistych doświadczeń, które wracają do mojego umysłu w przebłyskach. Rzeźby są trochę jak autoportrety".

Zderzenie autoportretów i seksualności wydaje się wspólnym tematem wśród młodych artystów, którzy używają mediów społecznościowych, by badać te zagadnienia. „Niektóre konta na Instagramie wpłynęły na moje wczesne rzeźby, gdy tworzyłam prace pokazujące włosy łonowe i brzuchy", mówi Hannah, nawiązując do dzisiejszej niespeszonej klasy kreatywnej, która nie boi się obnażyć. „To, co powstawało w sztuce performensu w latach 60. i 70. z pewnością było równie mocne i intensywne, ale sądzę, że Instagram dał kobietom bardzo bezpośrednią możliwość i głos, którego chyba wcześniej nie miały. Niesamowite jak to umieściło sztukę w kulturze popularnej i jak niektóre kobiety czerpią z tego wiele siły".

Performensy z pewnością znów chodzą Hannie po głowie. „Uwielbiam ich bezpośredniość — to bardzo łatwy sposób na wywołanie emocji i nawiązanie więzi z ludźmi. Ostatnio wciągnęłam się w improwizację i komedię. Chcę spróbować wpleść je w moje prace przez perfromensy".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Chociaż letnie rzeźby Hanny wiele obnażały, artystka wraz ze spadkiem temperatury zaczęła myśleć o bardziej odpowiedniej do pory roku serii z futrzanymi płaszczami. „Uwielbiam psychologię i bardzo podobają mi się wielkie, puchate płaszcze. To sposób na ochronę siebie, instynkt przetrwania. Myślę o perfromensie, w którym ściąga się płaszcze i odkrywa ciało — to jak olśnienie", wyjaśnia.

@hannahwnorowski

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Emily Manning
Zdjęcia: Christine Hahn

Tagged:
Eckhaus Latta
Kultura
rzeźba
rzeźby
christine hahn
hannah wnorowski