yamamoto & yohji – dziesięć najwspanialszych yohjizmów

YAMAMOTO & YOHJI to pozycja zgłębiająca główne motywy, jakie odzwierciedlała w trakcie już ponad czterdziestoletniej kariery Yohji Yamamoto jego kontr-modowa szkoła projektowania. Pozwala jednocześnie zagłębić się w umysł jednego z najbardziej...

tekst Steve Salter
|
12 Listopad 2014, 12:10pm

1) Na początku mojej kariery chciałem być bardzo twardy, podważać wzorce postrzegania piękna, walczyć z konserwatywnymi wartościami i elitami. Od zawsze toczyłem bitwy.
Kiedy Yohji Yamamoto przyjechał w 1981 roku do Paryża z Rei Kawakubo - swoją ówczesną dziewczyną - para nie mogłaby być większym przeciwieństwem oczekiwań, do których przyzwyczaiła się stolica mody. Zwłaszcza gdy zaczęła wysyłać na wybiegi modelki o twarzach zamaskowanych białym makijażem i w asymetrycznych, czarnych ubraniach. Opisywano to jako bunt. Awangardę. Antykonformizm. To było inne. Branża mody ochrzciła ich styl mianem Hiroshima chic. Momentalnie wciągnęła się też w zapierających dech w piersiach romans projektanckiej pary. Przez całą długość swoich karier Yamamoto i Kawakubo pogrążali się w eksperymentach, które kwestionowały konwencjonalne koncepcje struktury, elegancji i piękna. On wciąż, do dziś, jest niezmiennie niezależny i pełen pasji. „Urodziłem się wściekły" - jak sam to ujmuje.

2) Czerń jest jednocześnie skromna i arogancka. Czerń jest leniwym i łatwym wyborem - ale jest też tajemnicza. Sprawia, że wiele rzeczy łączy się ze sobą w całość, a jednak różne materiały wydobywają z niej inne aspekty. Czerń może pożerać światło albo sprawić, by coś wyglądało wyraziście. Ale, ponad wszystko, czerń mówi nam to: „Nie narzucam się - ty nie narzucaj się mi".
Czerń nigdy nie oddala się od nas, zawsze kryje się gdzieś w pobliżu, w cieniu. Z Yohjim Yamamoto jest nieodłącznie spleciona. Gdy w 1981 roku projektant pomalował Paryż na czarno, ten kolor zazębiał się z jego rebelianckim manifestem.

3) Tkanina jest skórą.
Kreacje Yamamoto nie eksponują, nie odsłaniają. Zamiast tego osnuwają i obejmują. W jego mniemaniu tkanina to żywa istota, a prawdziwy dreszcz emocji przynosi okiełznanie tej żywotnej bestii.

4) Czy słuchacie uważnie? Tkanina może nas wiele nauczyć.
Nie jest tylko prostym materiałem, który czeka tylko, by go pociąć, udrapować i zszyć na nowo. Yohji słucha (głosu, który słyszy niewielu), a ona podpowiada mu jak powinna być uformowana - i dlaczego tak. Dyktuje jak powinno się ją rozciągnąć, zgnieść, pociąć, wystrzępić i wymiąć.

5) W mojej filozofii słowo androgynia pozbawione jest znaczenia. Nie sądzę, by istniały jakiekolwiek różnice pomiędzy mężczyznami a kobietami. Nasze ciała różnią się, ale zmysły i dusze są identyczne.
Filozofia płci, jaką wyznaje Yohji, sprawia że zaciera on granice między męskimi a damskimi standardami ubioru. Kocha kobiety. Kocha femme fatale, jakie przewinęły się przez jego życie - swoją matkę, Fumi, Rei, swoją córkę Limi. To dobrze udokumentowany fakt, ale znacznie rzadziej podkreślane jest jego pragnienie, by dać im wolność. Zamiast odsłaniać i kształtować, woli on ukrywać kobiecość i chronić ją zbroją bezpłciowości.

6) Lubię zostawiać w swoich pracach miejsce na wrażenie pustej przestrzeni - to, co w języku japońskim określa się słowem „ma". Myślę, że to właśnie dzięki tej przestrzeni moje ubrania wydają się być esencją Zen.
Projekty Yamamoto falują, bo pomiędzy skórą a tkaniną zostawia wolną przestrzeń na przepływ powietrza. W jego rękach sylwetki ożywają. Mogą oddychać wraz z noszącą strój osobą. „Dobre ubranie to takie, które pozwala ci żyć dobrze i zestarzeć się godnie w swoim towarzystwie".

7) Kiedy stworzyłem w Paryżu moją kolekcję dla mężczyzn, postawiłem na prosty przekaz: bądźmy ponad to. Oddalmy się od naszych garniturów i krawatów. Oddalmy się od biznesmenów. Bądźmy włóczęgami.
Od chwili, gdy Yamamoto wkroczył w 1984 roku we wspaniały świat mody męskiej, próbował ją radykalnie przedefiniować. Rozsadzał sylwetki i bawił się proporcjami. Jego kreacje były pozbawione struktury, asymetryczne, zrelaksowane i, summa summarum, bardzo osobiste. Yohji projektował wszak dla siebie. Ostatni fragment tego cytatu może brzmieć trochę jak z Zoolandera. Jednak propozycje Yamamoto nie mają nic wspólnego z kolekcją „Derelicte" od Mugatu. Yohji pragnął po prostu stworzyć nowy, mniej sztywny uniform.

8) W ramach Y-3 próbuję stworzyć coś, co nie istniało wcześniej na tym świecie.
To z pozoru proste zestawienie litery, dywizu i cyfry jest tak naprawdę symbolem, który przypieczętował pakt Yohji Yamamoto z Adidas. Yamamoto sam zgłosił się do znanej marki. Projektanta zainspirowały trzy paski, które dostrzegał często na ulicach Tokio i poza nim. Pierwszym kreatywnym zetknięciem się tego duetu była współpraca nad limitowaną serią butów sportowych, które weszły w skład kolekcji mody damskiej wiosna/lato 01 Yamamoto. Ten alians wpisał się idealnie w codzienną rzeczywistość ulic. Przedstawiał się jako idealne połączenie wysokiego z niskim, formalnego ze swobodnym. Projekt Y-3, który wystartował parę lat później, zgodnie z przewidywaniami zapoczątkował dwa globalne, transformujące branżę trendy. Modę na odzież sportową „high fashion" i zupełnie nowy pomysł na porywającą kolaborację gigantów. Y-3 istnieje już od ponad dekady. A duet wciąż pokazuje, jak poetyckość i czystość krawiectwa oraz zdolności konceptualnych Yamamoto można wykorzystać w świecie mody sportowej - przy pomocy technologii i innowacyjności niemieckiego giganta.

9) Zawsze śpiewam tę samą piosenkę, tylko w coraz to nowszych aranżacjach.
Yamamoto nie interesują przejażdżki na karuzeli trendów świata mody. Woli ewoluować, a nie orbitować wokół nich. Tymczasem przekaz ukryty za jego dziełami jest zawsze taki sam. Jego kolekcje zdają się zmiennokształtnym echem, jednak jego głos jest tak kryształowo czysty, jak zawsze. A jego upór jest tak uwodzicielski, jak zawsze.

10) Moje życie to paradoks: odrzucam modę poprzez jej kreowanie.
Dokładnie za to kochamy Yohjiego Yamamoto.

Kredyty


Tekst: Steve Salter
Zdjęcie: Yutaka Yamamoto
[i-d, The Livin' Loud Issue, nr 311, Pre-Spring 2011]
Połącz się ze światem i-D! Polub nas na Facebooku, śledź na TwitterzeInstagramie.

Tagged:
Yohji Yamamoto
moda wywiady
yamamoto and yohji