czarownice z instagrama

Dekadę temu noszenie naszyjnika z pentagramem oznaczało, że jesteś outsiderem. Dziś pokazuje co najwyżej, że robisz zakupy przez internet.

|
27 Maj 2016, 1:30pm

Czarna magia zawsze była domeną młodych kobiet. Chociaż spopularyzował ją pewien facet z wyższych sfer, to kładzie nacisk na kobiece przyjaźnie, naturę i boginie, takie jak Sophia. To właśnie zapewniło czarom niegasnącą popularność wśród kobiet. Chociaż wydawało się, że ich urok przeminął, nie da się zaprzeczyć, że czarownice znów są modne.

Dekadę temu noszenie naszyjnika z pentagramem oznaczało, że jesteś outsiderem. Dziś pokazuje co najwyżej, że robisz zakupy przez internet. Ostatnio okultyzm stał się inspiracją dla wielu internetowych ikon, jak Petra Collins, nieoczekiwanie wywołał ponowne zainteresowanie fotografowaniem aury, zainspirował całą gamę niszowych apek na smartfony, a tarot zastąpił na imprezach grę w kalambury.

Współczesne młode wiedźmy zapoznały się z tą sztuką i zaczęły uprawiać magię dzięki filmowi „Szkoła czarownic" i przebudzeniu seksualnemu Willow z „Buffy: Postrachu wampirów". Teraz poświęcone czarom konta na Instagramie, obeznane z mediami społecznościowymi sabaty i sezon „American Horror Story: Sabat" sprawiły, że ta kultura wyszła z cienia i śmiało wkroczyła na nasze tablice.

Bri Luna z Los Angeles jest właścicielką i kierowniczką popularnej strony The Hoodwitch, przestrzeni, w której zapewnia „codzienną magię dla współczesnych mistyczek". Jej babcia praktykowała wyjątkowe duchowe obrządki, ale Bri dopiero jako nastolatka zainteresowała się czarną magią. Od razu zafascynowała się ideą sabatu, choć przyznaje, że na początku interesowały ją głównie zaklęcia, które mogła rzucać na chłopców. W rozmowie z i-D wspomina, że w pewnym momencie zrozumiała, jak „magiczne i potężne" są te nastoletnie zabawy. Dodaje, że „zawsze fascynowało ją to, co niewidoczne gołym okiem oraz świadomość, że istnieje coś poza tym, co odczuwamy przy pomocy zmysłów".

„American Horror Story: Sabat" to jedna z najnowszych i najpopularniejszych wizji czarownic w mainstreamowej popkulturze. Zdjęcie:YouTube.

Jej zainteresowanie sabatami przypomina doświadczenie wielu młodych czarownic, które odkrywają, że ta droga może je uwolnić i zapewnić wsparcie. W przeciwieństwie do wielu organizacji, w których tkwią nastolatki (np. szkoła, parafie, kluby sportowe), sabaty są alternatywą patriarchalnych hierarchii. Nie polegają na przyjętych dawno temu autorytetach. Skupiają się raczej na uczestnikach odkrywających i uczących samych siebie, obok przyjaciół i mentorów. Na sabatach jesteś swoim własnym szefem — nastolatki niezbyt często mają na to szansę.

Istotne są przyjaźnie, które zachęcają do pracy w grupie, komunikacji i eksperymentów. Bri podkreśla, że czarna magia skupia się na kobiecej solidarności i sile, co wydaje się szczególnie aktualne i potrzebne w kontekście naszego społeczeństwa. „Kobiety odzyskują siłę, a to przeraża niektórych ludzi", mówi. „Ta siła była w nas od lat. Tłumiono ją przez uwarunkowania społeczne, presję dopasowania się do reszty, zachowywania się 'jak należy' i oczywiście religię".

„Szkoła czarownic" pokazała czarną magię wielu młodym kobietom. Zdjęcie; YouTube

Na drugim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, to podejście zainteresowało także artystkę Courtney Brooke Hall, które opisuje swoje pogańskie poglądy, jako „styl życia skupiony na kobietach i Ziemi". Doceniła, jaką siłę czarna magia składa w rękach kobiet.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Ponadto Courtney czuje, że elastyczność czarnej magii przyczynia się do jej rosnącej popularności: „czarownice swobodnie zmieniają wierzenia i łączą je ze sobą. Akceptują też ludzi o własnych, indywidualnych wierzeniach, co pozwala każdemu na praktykowanie". Zamiast surowych dogmatów, czarna magia oferuje świat pełen odkryć. Nie każe ci wspierać żadnej konkretnej doktryny, ani odrzucać alternatywnych poglądów. Niczego nie wyklucza, jest jak kosmiczny otwarty związek — nic więc dziwnego, że jest tak atrakcyjna w dobie Tindera.

Zdjęcie via @nonalimmen

Wiele pomysłów, które odkrywa czarna magia, łączy się z głębszymi zmartwieniami, z którymi borykają się młodzi ludzie w dzisiejszych czasach. Jak wyjaśnia Courtney, „w czasach, które niektórzy określają jako ekologiczna rozpacz, pogańskie wierzenia wracają do korzeni, do natury i mówią o dopasowaniu swojego życia do życia Ziemi, zamiast zniekształcania Ziemi tak, aby pasowała do nas".

Chociaż niektórym ten argument może wydać się odległy, czarna magia jest zaskakująco logiczną reakcją na zniszczenie środowiska i rewolucję płciową. Niewiele kultur bierze te sprawy pod rozwagę i mówi o nich szerzej. W odniesieniu do roli, jaką odgrywa szacunek do Ziemi, Bri mówi: „Szanujemy żywioły, zmiany pór roku, fazy księżyca i cykle planet. To ważne czynniki, wszyscy jesteśmy połączeni".

Zdjęcie via @thehoodwitch

Ale ostatnia eksplozja popularności jest skutkiem czegoś więcej: podziękowania należą się też internetowi. Jak na tak starą kulturę, czarna magia jest niezwykle dobrze dostosowana do internetu. Społeczeństwo było gotowe na zdominowany przez kobiety, skupiający się na naturze ruch. „Technologia sprawiła, że informacje o okultyzmie i ezoteryzmie są na wyciągnięcie ręki. Ludzie zamienili grymuary (magiczne księgi) na Google", śmieje się Bri.

Wcześniej uczestnictwo w czarnej magii wymagało wycieczek do tajemniczych księgarni i sklepików. Teraz technologia oferuje nowicjuszom platformę, dzięki której mogą szukać informacji, dzielić się nimi i nawiązywać więzi. Strony takie jak thehoodwitch.com przyciągają setki użytkowników każdego miesiąca, a ich podejście do dzielenia się jest bliźniaczo podobne do wartości, które są fundamentami znacznej części kultury internetu.

To na Instagramie zakwitło nowe pokolenie cyfrowych czarownic-celebrytek i to właśnie na tej platformie wiele nastolatek po raz pierwszy styka się z tym ruchem. Popularne konta, takie jak @bloodmilk,@nonalimmen i @_spirits, zgromadziły tysiące obserwujących. Wielu z nich bardziej od magii, interesuje sama estetyka.

Zdjęcie via @thehoodwitch

Przesłanie tego ruchu, czyli szacunek, w połączeniu z jego bogatą historią wizualną, sprawiło, że idealnie nadaje się do mediów społecznościowych. Nawet jeśli nie interesuje cię nawiązywanie więzi z drzemiącą w tobie boginią albo Ziemią, na pewno z chęcią podzielisz się ślicznymi zdjęciami kryształów. U podstaw to właśnie ta dychotomia/rozbieżność — pomiędzy ideologią i ikonografią — odpowiada za nagły wzrost popularności czarnej magii. Niewiele subkultur ma taką zdolność łączenia z łatwością młodości, płci, kreatywności i kultury cyfrowej.

W końcu to ruch, który napędza pragnienie lepszego poznania siebie, a do tego jest ładny. Czy wyobrażacie sobie coś lepszego dla nastolatek?

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Wendy Syfret
Zdjęcie główne via @_spirits

Tagged:
Kultura
płeć