10 rzeczy, które larry clark wniósł do kultury

Reżyser wczoraj obchodził 73. urodziny. Z tej okazji wybraliśmy jego najważniejsze osiągnięcia.

|
20 Styczeń 2016, 1:25pm

1. „Dzieciaki"
To chyba oczywiste? Larry Clark stworzył „Dzieciaki" - film, który w 1995 roku wywołał kontrowersje, a jeden z krytyków stwierdził nawet, że jest „na pograniczu pornografii". Chociaż ostatnio świętowaliśmy 20-lecie premiery tego obrazu, on się wcale nie przedawnił. To pokazuje, że „Dzieciak" nie są tylko filmem przełamujący tabu wokół seksu i narkotyków, który narobił trochę szumu - to już kultowy portret młodzieży lat 90.

2. Wpłynął na całe pokolenie filmowców...
Zanim wziął się za filmy, Clark był cenionym fotografem - jego wczesne prace również pokazywały nastolatków biorących narkotyki i uprawiających seks. Zaczął w 1959 roku od zdjęć przyjaciół wstrzykujących sobie używki - tak powstał jego pierwszy album: „Tulsa" z 1971 roku. Później zaczął też dokumentować wpływ, jaki media wywierają na młodzież. Dlatego nie dziwi nas, że reżyser Gus Van Sant inspirował się wczesnymi pracami Clarka - tę estetykę wyraźnie widać w jego filmie „Słoń", z 2003 roku.

3. ...a szczególnie na jednego z nich.
Harmony Korine miał 19-lat i jeździł na desce po Washington Square Park w Nowym Jorku, gdy zauważył, że Larry robi zdjęcia skejtów. Zaczęli rozmawiać i w końcu Clark poprosił Korine'a, żeby napisał scenariusz, opierający się na jego doświadczeniach. Tak Harmony w 3 tygodnie stworzył „Dzieciaki". Potem sam nagrał wiele niekonwencjonalnych, kontrowersyjnych filmów w podobnym stylu: „Skrawki", „Trash Humpers" i „Spring Breakers".

4. To on pokazał światu Chloë Sevigny
Harmony poznał Chloë Sevigny w Washington Square Park w 1993 roku, gdy jeszcze chodziła do szkoły. Już wtedy była znana w Nowym Jorku, ale to właśnie rola w filmie Clarka dała jej międzynarodowy rozgłos. Potem Sevigny zagrała w takich filmach, jak „Dogville", „American Psycho" i „Nie czas na łzy". Stała się ikoną stylu, luzu, a nawet wzorem dla drag queen.

5. Dał nam lekcję buntowniczego stylu
„Dzieciaki" od 20 lat pozostają częścią kanonu mody, ponieważ jego bohaterowie nonszalancko noszą markowe ciuchy (Converse, York, Ralph Lauren), a jednocześnie ignorują modowe reguły.

6. I styl American Apparel
Chcecie ubrać się jak bohaterowie jego filmów? To proste: wystarczy wejść na stronę marki American Apparel. Ubrania, styl i sprośne zdjęcia z kampanii tej firmy są wyraźnie inspirowane estetyką Larry'ego.

7. Wprowadził skejtów do kultury masowej
Skejci są zajebiści - dziś może się to wydawać oczywiste, ale nie zawsze tak było. Film Clarka zwrócił uwagę na tę subkulturę, gdy marki, takie jak Supreme, dopiero raczkowały. Jednym z pierwszych pracowników firmy był artysta Gio Estevez, który niedawno powiedział „Guardianowi": „Skejci nie zawsze byli cool. Przychodziliśmy na imprezy, a ludzie się denerwowali i pytali: „Kto ich zaprosił? Szybko, chowajcie piwo'". Larry zapoznał szerszy krąg odbiorów z tą subkulturą i wprowadził ich na salony. Wiecie, co to znaczy? Że po części jest też odpowiedzialny za piosenkę „Sk8er Boi", odę Avril Lavigne do skejtów. No cóż, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

8. Z pewnością zainspirował też angielski serial „Kumple" („Skins")
Ten serial, tak jak prace Clarka, opowiadał o nastolatkach biorących narkotyki i uprawiających seks, tyle że nie w Nowym Jorku, a w Bristolu. Również okazał się hitem.

9. Nie zapominajmy o „Zabić drania"
Oprócz kontrowersyjnych „Dzieciaków" i „Ken Park" (w którym nastolatkowie się podduszają, aby osiągnąć orgazm, a w ostatniej scenie pokazano nawet wytrysk) Clark nakręcił też inne filmy, o których często się zapomina. Scenariusz „Zabić drania" oparty jest na prawdziwej historii grupy przyjaciół, którzy postanawiają się zemścić i zamordować kolegę, za to, że znęcał się nad nimi i wykorzystywał ich seksualnie. W tym filmie pojawiają się wszystkie elementy charakterystyczne dla prac Clarka, ale obraz był również bardzo surowy i niepokojący. To być może jeden z jego najlepszych i najpoważniejszych filmów, który pokazał też filozofię reżysera — Larry był wierny tematowi do tego stopnia, że legendarny krytyk filmowy, Roger Ebert, powiedział, że „on obnażył fałszywość innych filmów, które tylko udają, że opowiadają o morderstwie, a tak naprawdę chodzi w nich o czystą rozrywkę... Clark nie jest tylko biernym, dorosłym obserwatorem, kręcącym filmiki dydaktyczne dla dzieci. Jest artystą, który zanurzył się w świecie młodzieży".

10. Przejdzie do historii jako jeden z najbardziej przenikliwych dokumentalistów życia nastolatków
W wywiadzie z magazynem „Guardian", Clark zdradził, że najlepszy komplement w swoim życiu usłyszał od pewnego chłopaka, który powiedział: „['Dzieciaki'] nie wyglądają jak fikcja, ale jak rzeczywistość".

Przeczytaj też:
„Dzieciaki" będą mieć swój własny film dokumentalny
„Dzieciaki" Larry'ego Clarka 20 lat później - co robią teraz?
Razem zbudujemy skatepark

Kredyty


Tekst: Colin Crummy
Tłumaczenie: Patrycja Śmiechowska