Reklama

dlaczego alexander wang opuścił balenciagę?

Przygotujcie się na szczere wyznanie.

tekst Alice Newell-Hanson
|
13 Czerwiec 2016, 10:40am

„Czuję się jak Beyoncé, wychodząca na scenę podczas Formation Tour", Alexander Wang powiedział do mikrofonu, który określił jako „mikrofon Janet Jackson". Od stóp do głów ubrany w czerń (oczywiście) projektant rozmawiał z dziennikarką Aliną Cho — prowadzącą „The Atelier with Alina Cho", serię modowych paneli dyskusyjnych muzeum Met w po brzegi wypełnionym audytorium. 32-letni Wang był najmłodszą osobą, która brała udział w tej dyskusji.

W ciągu wnikliwej, swobodnej rozmowy na temat kariery i marki projektanta — którą założył jako dziwiętnastolatek, rzuciwszy studia w Parsons — Wang i Cho rozważali wszystko: od sekretu jego nagłego sukcesu („Miałeś 19 lat, za kogo się uważałeś?", żartowała), aż po współpracę z H&M i obecnie Apple Music. Szczegółowo omówili także niemal trzyletnie rządy Wanga jako dyrektora kreatywnego Balenciagi.

Jednak to bardziej osobiste momenty panelu zapadały w pamięć. Cho zapytała Wanga o jego rodzinę, bliską współpracę z siostrą (jego dyrektor generalna) oraz bratem (dyrektor ds. produktów). „Nie jest łatwo", odparł, podkreślając, jak ważne jest dla niego wsparcie rodziny i ich wspólna wizja. Odniósł się on także do częstej, choć mylnej opinii, jakoby miał doświadczyć specjalnego traktowania w branży, dzięki rodzinnym koneksjom. „Gdziekolwiek nie pójdę, ludzie pytają: 'Czy Vera Wang to twoja matka?'", śmiał się.

W serii krótkich piłek typu „Drake czy Kanye?" (jak wybór między ojcem a matką, odparł), Cho zapytała Wanga, czy wybrałby miłość, czy pieniądze. Gdy wybrał miłość, zapytano go o temat, ktory rzadko porusza: życie miłosne i prywatne. „Nie mam życia osobistego", powiedział z szczerze z uśmiechem. „Moje życie osobiste to moi znajomi i rodzina". No i, jak sam sugeruje, praca. Po wczorajszej dyskusji Wang, znany z bycia zabawnym i wyluzowanym, udowodnił, że jest także piekielnie skupiony i pracowity.

Oto czego jeszcze się dowiedzieliśmy:

1. Jego motto brzmi „nie żałuj niczego"
Gdy Wang był nastolatkiem i studiował na Parsons, a po godzinach pracował w sprzedaży detalicznej w kilku miejscach, zrozumiał, że zamiast pomagać budować marki innych ludzi, może po prostu założyć własną. „Co miałem do stracenia?", zapytał. Odpowiedź była prosta: „czas". Dlatego w 2005 roku Alexander wypuścił swoją pierwszą kolekcję. Podobnym podejściem wykazał się, gdy Balenciaga zaproponowała mu posadę. „Nigdy nie marnuję szansy", powiedział, „i nie żałuję niczego".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

2. Nie czytał recenzji swoich kolekcji Balenciagi
Owszem, Wang słyszał o sceptycyzmie związanym z jego debiutem w Balenciadze i tak, zabolało go to. „Jestem człowiekiem", powiedział. „Ale wystarczy, że wierzę, w to, co robię". Poprosił swoją ekipę, żeby nie pokazywali mu recenzji kolekcji po pokazie. Gdy jednak postanowił odejść z tego domu mody, powiedział, że robi to wyłącznie, by skupić się na własnej marce i przyznał, że Balenciaga jest dla niego domem.

3. Na galę Met pojechał imprezowym autobusem z Amy Schumer
Alexander Wang wciąż boi się gali Met. „Jest tam mnóstwo ludzi, którzy mówią, żebyś zszedł im z drogi", zażartował na temat czerwonego dywanu. Dlatego w tym roku postanowił pójść z kimś zabawnym i rozrywkowym. I tak Wang i Amy Schumer wylądowali w imprezowym autobusie na Madison Avenue razem z Madonną, w którym zajadali się donutami. Alexander zaprojektował dla Amy czerwoną sukienkę, w której sama zainteresowana czuła się świetnie.

4 . Zdradził, jak utrzymuje formę
Tak Wang utrzymuje szczupłą sylwetkę: je tylko jedno — chińszczyznę — i uwielbia węglowodany. Rzadko kiedy trenuje („co dwa miesiące przez parę dni") i ciągle imprezuje („znajomi błagają, żebym trochę pospał", żartował). Przyznał się też do „specjalnego daru": nigdy nie ma kaca.

5. Być może otworzy nocną restaurację
Chociaż jedzenie w środku nocy najwyraźniej nie jest mu potrzebne, żeby przetrwać ciężkie poranki po imprezach, Wang powiedział, że w Nowym Jorku przydałoby się „dobre miejsce, w którym możnaby coś zjeść po wypadzie do klubu". Zdradził także, że jego bohaterem wszech czasów jest Ralph Lauren — który, jak przypomniała Cho, niedawno otworzył swój Polo Bar w Nowym Jorku jako dopełnienie swojej lifestyle'owej marki. Czy nocna restauracja (najpewniej cała czarna, w marmurze) Alexandra Wanga mogłaby być przyszłością NYC?

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Alice Newell-Hanson
Zdjęcie: Daniel Jackson
Stylizacja: Alastair McKimm

Tagged:
Μoda