rihanna uwalnia sutki

RiRi mówi, że nie miała nawet pojęcia o #freethenipple. Jej stylista twierdzi, że było inaczej.

|
08 sierpnia 2016, 12:06pm

W czerwcu 2014 roku Rihanna wywołała prawdziwe zamieszanie w internecie, gdy na rozdanie nagród CFDA przyszła w wysadzanej kryształkami, przezroczystej sukni projektu Adama Selmana. Pod nią RiRi założyła jedynie stringi. Królowa modowego „mam to gdzieś" przyznała później, że nie miała pojęcia, że uwolnienie sutków przed obiektywami może zostać odebrane jako radykalny akt feminizmu. Nie zdawała sobie nawet sprawy, że #freethenipple w ogóle istniało — mimo że dzięki kontrowersyjnej sesji topless dla francuskiego magazynu dla dorosłych Lui, Rihanna stała się nieoficjalną ambasadorką tego ruchu. RiRi wstawiła zdjęcia z sesji na swój Instagram i natychmiast wywołała debatę na temat nagości w social mediach. „Zawsze uwalniałam sutki", powiedziała pięć miesięcy temu. „Nigdy nie robiłam tego w desperacji, by zwrócić na siebie uwagę. Stanik po prostu by spieprzył prześwitującą sukienkę. Chciałam być idealna i na to się zdecydowałam. Czułam się z tym super. Chwilę później wszystko to stało się wielkim skandalem. Nagle bylam 'złym przykładem'. Gorąco o tym dyskutowano, ale w pewnym momencie inne dziewczyny zaczęły stawać w mojej obronie. Teraz mamy już cały ruch 'uwolnić sutki'".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

W międzyczasie, jej wieloletni superstylista Mel Ottenberg wspomina to nieco inaczej. W ostatnim wywiadzie dla 032c, Ottenberg opowiada o wydarzeniach prowadzących do wiekopomnego wieczoru. Między innymi mówi, że od początku chciał ubrać Bad Gal w sukienkę, której tylko ona mogła podołać. Pamięta też, jak z radością przewidział chaos w mediach społecznościowych, który wywoła kreacja. „Wtedy Rihanna była bardzo aktywna na Instagramie. Zamknęli jednak jej konto, bo pokazywała na nim cycki", wspomina stylista. „To było dokładnie wtedy, kiedy wyszła jej okładka dla Lui, którą zrobiliśmy z Sorrentim. Dosłownie rozsadziła cały Insta. Myślę, że wywalili ją dla przykładu. Wtedy pomyślałem, że to genialne, że ją zbanowali, a my za tydzień pokażemy sukienkę, która stanie się najchętniej repostowanym zdjęciem roku na Instagramie. Wiedziałem, że tak będzie i właśnie tak się stało. Chciałem coś przez to wyrazić. To bardzo upokarzające, że kobiece sutki nie mogą być pokazywane na Instagramie. Szokujące i uwsteczniające. Spójrzcie na amerykańskiego Vogue'a z lat 80. Wszędzie cycki. To tylko piersi, nic wielkiego. No więc zamiast pisać #freethenipple, pomyślałem, że będzie śmiesznie, jeśli sutki rozwalą całego Instagrama".

Jak mówi Ottenberg, prześwitująca sukienka nie do końca była idealnie wykalkulowanym uderzeniem w uwsteczniające zasady apki. Oczywiście, wybrano ją przed całym zamieszaniem związanym z okładką Lui. To, że stylista nawet nie wspomniał Rihannie, że jej sukienka wywrze wpływ na wszystkich mieszkańców pierwszego świata ostatecznie potwierdza to, co jej najwierniejsi fani wiedzą od dawna: RiRi ma to gdzieś. Dlateg w życiu żałuje tylko tego, że do sukienki nie dobrała wysadzanych kryształkami stringów.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Hannah Ongley