jak dostać się do wymarzonej szkoły projektowania

Wykładowca prestiżowej szkoły Central Saint Martins daje 20 wskazówek, jak zabłysnąć.

tekst James Anderson
|
14 Marzec 2016, 3:40pm

Być może udało ci się złożyć papiery do wymarzonej szkoły i dostać na listę osób wybranych spośród wielu chętnych i zaproszonych na rozmowę kwalifikacyjną. W takim razie masz już całkiem spore szanse! James Anderson, wykładowca CSM podpowie Ci, jak zabłysnąć.

Biorąc pod uwagę, ile zależy od tej rozmowy, ważne, żeby przebiegła gładko. Musisz pokazać się z najlepszej strony. Wiemy jakie to ma znaczenie, dlatego postanowiliśmy przekazać wam 20 rad, dzięki którym dobrze wypadniecie.

1) Przed samą rozmową przeczytaj ponownie list motywacyjny, przygotowany w ramach procesu aplikacyjnego, aby przypomnieć sobie dokładnie jego treść. Twoi rozmówcy mogą odnosić się do niego przy zadawaniu pytań, więc musisz pamiętać dobrze, co napisałeś.

2) Może to banał, ale pamiętaj, żeby przed rozmową skorzystać z toalety. Chyba nie chcesz się wiercić na krześle i myśleć wyłącznie o swoim pełnym pęcherzu? (Swoją drogą toaleta to doskonałe miejsce do ostatniego przeczytania wspomnianego listu motywacyjnego).

3) Punktualność to podstawa. Przyjdź najlepiej na 20 minut przed godziną, na którą masz wyznaczoną rozmowę. Da ci to czas na wypytanie innych osób o wrażenia. Członkowie komisji mają bardzo napięte terminarze i dużo roboty, dlatego „modne spóźnienie" będzie strzałem w stopę.

4) Wyłącz telefon i schowaj go. Studenci, którzy przez cały wykład czy zajęcia majstrują przy smartfonach, są największym utrapieniem dla prowadzących. Idąc tym tropem, każdy kto wyciągnie komórkę w trakcie rozmowy, jest skazany na porażkę.

5) Uświadom sobie, że projektanci nie inspirują się jedynie modą. Oglądają, czytają i słuchają masy rzeczy - czerpią m.in. z muzyki, filmów, sztuki, architektury, grafiki, technologii, polityki, nauki itd. Znajomość innych dziedzin pozwoli ci lepiej odnaleźć się w świecie mody. Odwołaj się do tych zainteresowań w trakcie rozmowy - z pewnością zapunktujesz.

6) Określanie siebie jako stricte „wzrokowca" z pewnością nie popłaci. Może wręcz wywołać wrażenie, że czytanie i pisanie są poniżej twojej godności. Aby zaliczyć poszczególne kursy, wszyscy studenci muszą pisać wypracowania, sprawozdania i inne teksty, długie na tysiące słów. Instagram ich za ciebie nie napisze.

7) Zastanów się dwa razy, zanim określając siebie użyjesz słowa „marka". Kilka lat temu studenci i kandydaci używali go nagminnie, ale teraz na szczęście wypadło ono z łask.

8) Nie zakładaj, że wystarczy sama znajomość obecnych trendów. Teraz każdy może je znać, to bułka z masłem - trzeba tylko przejrzeć internet. Liczy się, żeby znać genezę pochodzenia trendu i przyczyny popularności. Dzięki temu będziesz w stanie w odpowiedni sposób wyartykułować swoją konstruktywną opinię. Co ważniejsze, musisz spróbować przewidzieć, jakie trendy mogą zapanować w przyszłości.

9) Czy masz porządne profile na portalach społecznościowych? Czy można się z nich dowiedzieć czegoś o zdolności publikowania dobrych postów, łączących zdjęcia i tekst? Jeżeli wstawiasz tylko kiepskie zdjęcia z wakacji, rozbierane fotki Justina Biebera, jedzenia i kotków, to nie zdobędziesz oczekiwanego poklasku. Z pewnością nikt nie pomyśli: „co za fascynująca i głęboka osoba - to jest przyszłość mody, on musi zostać naszym studentem". Skazujesz się też na porażkę, wstawiając w kółko linki do cudzych prac. W czasie rozmowy wspomnij o swoich profilach i blogach tylko, jeśli są one pełne świeżych, ciekawych i autorskich treści.

10) Nie przychodź na rozmowę kwalifikacyjną na kacu, zionąc alkoholem i papierosami. Szum w głowie i wczorajsze wybryki nie sprawią, że powalisz wszystkich na kolana w trakcie rozmowy. Takie podejście mogło działać w latach 80., jeśli było poparte niezaprzeczalnym talentem i prawdziwą popularnością na scenie klubowej. W obecnym wyścigu szczurów takim zachowaniem sprawisz tylko, że komisja pomyśli: „ta osoba będzie ciągle pijana i nie będzie przychodzić na zajęcia". (Chociaż bogate życie towarzyskie może oczywiście pomóc w pracy).

11) Jeżeli ktoś zada ci bardzo proste pytanie, np. „Kto jest według ciebie najbardziej interesującym projektantem?", nie odpowiadaj, że to bardzo trudne pytanie, ponieważ tak nie jest.

12) Pomyśl o tym, co założysz na rozmowę. Postaraj się oddać w ciuchach swoją osobowość. Jeżeli lubisz nosić się prosto, nie musisz stroić się jak Lady Gaga. Z drugiej strony, jeśli na co dzień wyglądasz jak choinka, spróbuj chociaż dobrać elementy tak, by do siebie pasowały, a na pewno zostanie to docenione. Jeżeli ubierasz się w markowe rzeczy od stóp do głów, musisz umieć powiedzieć coś na temat prac wybranych projektantów. Pamiętaj, że nieważne jest to, co masz na sobie - liczy się to, co masz do powiedzenia. Żadna stylizacja nie zastąpi porządnego przygotowania do rozmowy.

13) Nie ma nic złego w byciu lekko zdenerwowanym w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej. Przynajmniej widać, że ci zależy.

14) Nie gadaj jak najęty w trakcie rozmowy i nie przerywaj osobom, które ją prowadzą. Słuchaj i odpowiadaj na zadawane pytania. Chodzi o to, aby wypaść jak najlepiej, a nie pokazać kto tutaj nosi spodnie (zwłaszcza że w modzie spodnie mają spore znaczenie). Bądź zdecydowany, ale nie przemądrzały lub zarozumiały.

15) Nie przynoś ze sobą kawy. To rozmowa kwalifikacyjna, a nie spotkanie ze znajomymi.

16) Postaraj się zaangażować prowadzących w dyskusję na ciekawy temat. Przykładowo, jeśli padnie pytanie o ciekawą wystawę, nie tylko o niej opowiedz, ale również zapytaj, co członkowie komisji ostatnio podziwiali. W końcu to rozmowa, a nie przesłuchanie.

17) Jeśli nie znasz odpowiedzi na jakieś pytanie, nie próbuj wypełnić niezręcznej ciszy nieistotną paplaniną i banałami. Zasugeruj powrót do tego pytania później, a w międzyczasie spróbuj ułożyć sensowną odpowiedź w myślach.

18) O ile nie masz zadziwiającej i inspirującej teorii na temat reality show i celebrytów, nie afiszuj się z miłością do programów tego typu. Ubiegasz się o przyjęcie do szkoły projektowania, a nie do Big Brothera.

19) Nie myl swojej obsesji na punkcie zakupów z autentycznym zainteresowaniem modą i projektowaniem. Może to zostać odebrane jako bezmyślny konsumpcjonizm. Udowodnij, że jesteś nie tylko posiadaczem karty kredytowej i że potrafisz myśleć. Wprawa w zakupach nie uczyni z ciebie dobrego studenta kierunku związanego z modą.

20) I najważniejsze, o czym musisz pamiętać: unikaj sztampowych określeń typu „żyję modą"! To może źle się skończyć.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: James Anderson
Zdjęcie: Anabel Navarro Llorens

Tagged:
poradnik
central saints martins
szkoła projektowania