powrót marilyna mansona

Oto rozszerzona wersja bardzo dojrzałego wywiadu z Marilynem Mansonem, opublikowanego w i-D: The Music Issue.

tekst Anders Christian Madsen
|
29 Lipiec 2015, 11:20am

Marilyn wears custom made cloak Dior Couture.

i-D rozmawia z Marilynem Mansonem o nowym rozdziale w jego życiu i o The Pale Emperor, jego najbardziej uznanym albumie od dekady.

Oglądałem twoje stare wywiady i zauważyłem, że z wiekiem stałeś się spokojniejszy. Też tak sądzisz?
Myślę, że w tym roku wiele przeszedłem, przeżyłem śmierć mojej mamy. Nagrałem męską płytę, która ma też kobiece elementy i - co dziwne - myślę, że dzięki temu zmężniałem. Chyba dlatego, że w końcu wyszedłem z domu, do ludzi, to jest teraz łatwiej ze mną rozmawiać. Ale nie wiem, czy łatwiej mnie teraz zrozumieć, bo każdy będzie mnie odbierać na swój sposób. Wiesz, ludzie pytają mnie „czy czujesz się niezrozumiany?". Moim zdaniem bycie niezrozumianym nie jest czymś złym. Na pewno to dość pogmatwane. Dla moich przyjaciół jestem jak park rozrywki otwarty 24 godziny na dobę. Ale to nie znaczy, że każdy może się przejechać za darmo.

Co się zmieniło?
Nie jestem pewien. Może po prostu musiałem dorosnąć. Czas... czy on ma dla mnie jakieś znaczenie? Czy jest tak ważny, jak ludzie? Wciąż myślę o tym, jak zaczynałem mając 23 lata i czuję, jakby to było rok temu. Ciężko mi nadążyć za tym, jaki mamy dzień tygodnia, miesiąc czy rok. Właśnie miałem urodziny i w sumie nie wiedziałem, ile lat kończę. Myślę, że wyrzucenie kalendarza i zegarka sprawia, że jesteś wiecznym Piotrusiem Panem. Do wielu spraw podchodzę poważnie, ale nie traktuję siebie zbyt serio.

Jak zmieniła cię śmierć twojej mamy?
To się stało, gdy kończyłem nagrywać płytę. Szybko ją skończyłem, w jakieś dwa miesiące, a potem byłem zajęty - grałem w Nowym Jorku w serialu Synowie Anarchii. A płyta czekała prawie 9 miesięcy, dosłownie jak dziecko. To chyba sprawiło, że w jakiś dziwny sposób poczułem się jak nowonarodzony. Kiedy wróciłem do domu, musiałem sobie poradzić ze śmiercią mojej matki, co sprawiło, że dojrzałem i się zmieniłem. To nadal ja, ale mentalnie wróciłem do punktu wyjścia, miałem tę samą wizję. Myślałem o różnicy między kimś, kto nie ma nic do stracenia i kimś, kto może zyskać wszystko. Teraz jestem kimś, kto może tylko zyskać.

Wielu ludzi nie wie, jak bardzo wspierali cię rodzice.
Tak, ale chyba nie od początku tak było. Mój tata nie był zadowolony z mojego wyboru szkoły, dopóki jej nie ukończyłem. Chciałem zostać pisarzem, ale pracowałem dla moich rodziców. Malowałem ściany. Więc to trochę ironia, że w zasadzie zostałem pisarzem i malarzem. Pierwszym ważnym artykułem jaki napisałem, był tekst o Katey Sagal, gwieździe Synów Anarchii. Dałem ten artykuł tacie na gwiazdkę, bo to też była ironia - Synowie byli jego ulubionym serialem.

Spędziłeś więcej czasu ze swoim ojcem. Czego cię to nauczyło?
Kiedy byłem mały często miałem koszmary, ale nawet nie zdawałem sobie sprawy, czym one były. Myślałem, że to po prostu takie ciekawsze sny. Ale okazuje się, że często miałem koszmary, po których budziłem się i miałem ataki paniki. Nie wiedziałem o tym. Tata ostatnio opowiada mi wiele rzeczy. Pokazał mi moje świadectwo z szóstej klasy, a tam same piątki i taka opinia: „Brian to kochany i uprzejmy młody człowiek". Bardzo mnie to rozbawiło. Jestem dobrze wychowany, podaję ludziom rękę na powitanie, ale jeśli ktoś spróbuje skrzywdzić moich bliskich, to będę ich bronić. Bez hamulców.

Kim dziś jest Marilyn Manson?
Kimś innym dla każdego. Nie oczekuję od ludzi, że będą wiedzieć kim jestem, ale z drugiej strony chyba mój image jest bardziej znany. Wiele osób myśli więc, że wie, kim powinienem być. To chyba działa na moją korzyść. Największą zaletą diabła jest to, że nikt nie wierzy, że on istnieje.

Jaki jest największy problem w polityce?
Może to, że nie jestem jeszcze cesarzem?

Kto teraz jest ważny w show-biznesie?
Matthew McConaughey mnie fascynuje, bardzo go lubię. Muzycznie jestem zainteresowany nową płytą Madonny, jestem ciekawy co nagrała [wywiad ukazał się w lutym, płyta Madonny miała premierę miesiąc później - przyp. tłum.]. Madonna wygląda lepiej niż kiedykolwiek. Chciałbym także powiedzieć, że raz siedziałem obok niej na pokazie jej filmu. I nadal się w niej podkochuję, chętnie bym z nią pocudzołożył.

Nadal masz nastoletnie fanki. Jak myślisz, dlaczego podobasz się publiczności, która nawet nie pamięta lat 90.?
Poza moim zabójczym wyglądem i niskim głosem? Wiem, że to działa na ludzi. Ale nie wiem co konkretnie ich do mnie przyciąga. W moim głosie jest coś nienaturalnego, wręcz nadludzkiego. Dowiedziałem się o tym w tym roku. Nawet jakbyście chcieli - mojego głosu nie da się przepuścić przez autotune. Już próbowałem i za każdym razem pojawiał się jakiś błąd.

Gdzie teraz kupujesz ubrania?
Często noszę rzeczy marki John Varvatos. Dandy of the Grotesque projektuje moje ubrania na koncerty. Bardzo lubię gangsterskie czasy USA, Anglii i Irlandii, lata 20.: Peaky Blinders, Zakazane imperium - to seriale, które oglądam. Lubię mieszać ten styl ze stylówą punków z lat 2000. Płaszcze, rozwalające się glany i bardzo ciasne skórzane spodnie. Zawsze mi się to podobało.

Nosiłeś rzeczy od Johna Galliano. Czy przez ostatnie 3 lata śledziłeś jego sytuację?
Tak. Jest przyjacielem, prawie pojechałem go odwiedzić po tej aferze. Projektował ubrania na mój ślub. Strasznie mu się oberwało, to całe zajście zostało bardzo rozdmuchane.

Co sądzisz o czasach mediów społecznościowych?
Pamiętam, jak pierwszy raz zalogowałem się na MySpace i próbowałem pogadać z jakąś dziewczyną... Gdybym wiedział, że jest psychopatką, to nie wybrałbym nicka „Marilyn Manson". Mogę ignorować media społecznościowe i nie będzie to mieć wpływu na moje życie. Nie czytam, jak ludzie komentują rzeczy, które zamieszczam w sieci. To może być równie dobrze masochistyczne lub narcystyczne, bo to tak jakby Święty Mikołaj czy Bóg nagle zaczął słyszeć myśli wszystkich ludzi.

Twoja kariera rozwijała się w tym samym czasie co internet. Co internet zrobił dla Marylina Mansona? Lub co MM zrobił dla internetu?
Zamiast mediów społecznościowych na myśl przychodzi mi upadek mediów, upadek społeczeństwa. Ciężko powiedzieć. Denerwuje mnie gdy, z kimś rozmawiam, a oni piszą smsy albo nie poświęcają mi całej uwagi. Ze mną jest inaczej, bo ja chyba cierpię na jakąś formę synestezji (którą pewnie da się zdiagnozować i nazwać) i mogę jednocześnie oglądać film, czytać książkę i z kimś rozmawiać. Oprócz tego mam wyostrzone zmysły i przebywanie w tłumie nieznajomych jest dla mnie ciężkim przeżyciem, co jest niezłą ironią, bo przecież robię to cały czas, zawodowo.

@marilynmanson

Kredyty


Tekst: Anders Christian Madsen
Zdjęcia: Nicholas Alan Cope
Stylizacja: Ise White
Włosy: Ramsell Martinez ze Streeters, przy użyciu produktów R + Co
Makijaż: Donald Simrock z Tracey Mattingly
Scenografia: Jamie Dean z WSM
Asystenci fotografa: Keith Schwalenberg, Hans Hansen, Garett Guidera.
Technik: Peter Juhl.
Asystentka stylisty: Amanda van Duyse.
Produkcja: Kiori Georgiadis.
Asystent produkcji: George Sanchez.
Retusz: Digital Giant.
Dyrektor kreatywny: Willo Perron.
Dyrektor artystyczny: Hassan Rahim.

Tagged:
marilyn manson
wywiad
Wywiady
muzyka