Reklama

moda oszalała na punkcie rudzielców

Od wieków utożsamiane z bezsensownymi stereotypami i uprzedzeniami, jednak dziś przeżywają swoje pięć minut. Rudzielce stały się obiektem zachwytu i pożądania, a ich czupryny rzuciły świat mody na kolana.

tekst María Díaz del Río
|
07 Lipiec 2016, 8:55am

India Salvor Menuez para French Connection, Fot. Harley Weir

Całkiem niedawno opublikowano artykuł, którego autor twierdził, że w ciągu niecałego stulecia gen odpowiadający za rudy kolor włosów przestanie istnieć. Niedługo trzeba było czekać na opinię ekspertów, zaprzeczającym tym doniesieniom, niemniej, faktem jest, że nawet dziś odsetek ludzi posiadających ową mutację, niezależnie czy objawia się w odcieniu skóry, włosów, czy innych cechach (np. produkcji własnej witaminy D) jest bardzo niski.

Liczby nie kłamią. Rudowłosi stanowią zaledwie 2 proc. ludzkości, a tylko 4 proc. osób ma w sobie proteinę MC1R, czyli związek odpowiedzialny za rudość. Większość z nich, bo aż 13 proc., to mieszkańcy Szkocji, tuż za nimi plasują się Irlandczycy (10 proc.). Stawkę z kolejnymi 10 proc. zamykają - macie pełne prawo nam nie wierzyć - Marokańczycy, konkretnie Berberowie zamieszkujący region Rif.

Źródło: @mc1r.magazine

MC1R to także nazwa pierwszego - i na razie jedynego - magazynu poświęconego rudej mniejszości. Według jego twórcy jest to „projekt pierwszego niezależnego pisma, w którym poruszane są tematy związane ze sztuką i kulturą osób rudych z całego świata".

W rzeczywistości jednoosobowy projekt, stworzony przez 30-letniego Niemca, zdążył już namieszać na skalę światową, a niedawno wydano jego czwarty numer. Pierwszy ukazał się nakładem 1600 egzemplarzy, w przypadku drugiego liczba wzrosła do 2500. Twórca MC1R twierdzi, że sprawy przyspieszyły, kiedy prasa międzynarodowa zaczęła się interesować jego magazynem.

Kolejnym punktem zwrotnym we współczesnej historii rudowłosych było stworzenie wystawy Red Hot 100. Dzięki niej szeroka publiczność mogła popatrzeć na te osoby z innej perspektywy. Wydarzenie to pomogło obalić wiele absurdalnych mitów i przedstawić rudych mężczyzn z pozycji samców alfa. Prace, które do tej pory można było zobaczyć w Nowym Jorku i Londynie, a niedługo w wielu innych miastach, zapoczątkowały globalną rewolucję pod hasłem „czerwone jest hot".

Źródło: @redhot100

Thomas Knights, fotograf i pomysłodawca wystawy, twierdzi, że dla niego impulsem do działania był brak jasnego wzorca, który rudowłosi chłopcy mogliby naśladować. „W przeciwieństwie do kobiet, rudowłosi mężczyźni nigdy nie byli gloryfikowani. Mowa oczywiście o kontekście kulturowym. Na świecie zawsze brakowało rudych liderów, bohaterów, gwiazd kina czy przystojniaków z Hollywood i telewizji. Dla wielu określanie kogoś mianem „ginger" (angielskie pejoratywne pojęcie, odpowiednik polskiego „rudzielec"), czy jakimkolwiek innym „żartobliwym" epitetem, jest mało szkodliwe, chociaż może mieć dużo groźniejszy wpływ na samoocenę odbiorcy, zarówno jednorazowo, jak i długofalowo. Red Hot jest moją odpowiedzią na to zjawisko".

Fascynacja rudymi kobietami nie jest niczym nowym. Pod koniec XIX w. artyści byli oczarowani ich nietypową i tajemniczą urodą do tego stopnia, że to przeważnie je przedstawiano na dziełach sztuki. Doskonałym przykładem jest Godiva, bohaterka brytyjskiej legendy uwieczniona na obrazie Johna Colliera.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Źródło: 'Samotny Mężczyzna' Toma Forda

W XX w. rolę muz przejęły aktorki. Marilyn Monroe (jej naturalnym kolorem włosów był rudy) czy charyzmatyczna Maureen O'Hara, były nie tylko punktami odniesienia dla kobiet pod kątem estetyki, ale też ikonami erotycznymi, zakorzenionymi głęboko w zbiorowej wyobraźni. Dziś także możemy wymienić wiele aktorek-ambasadorek rudej mniejszości. JulianneMoore może się pochwalić głęboką, wręcz mahoniową, czerwienią, Christinie Hendricks z kolei wszyscy zazdroszczą włosów koloru lśniącej miedzi. Dalej mamy m.in. hipnotyczną mandarynkę na głowie Amy Adams czy jasny kasztan Jessiki Chastain. Emmę Stone pominęliśmy celowo, ponieważ jej naturalnym kolorem włosów jest blond.

Tajemniczość i mistycyzm rudej barwy włosów zwrócił uwagę świata mody. Nic w tym dziwnego, wbrew utartym kanonom wyznaczonych przez minione epoki dziś szuka się piękna tam, gdzie jest ono nieoczywiste.

Źródło: @therealgracecoddington

Już pod koniec lat 80. Benetton w swoich kampaniach reklamowych stawiał na estetykę nietypowości. W efekcie firma zatrudniała modeli i modelki o różnych kolorach skóry. Zabieg, który idealnie pasował do idei marki. W latach 60. Grace Coddington - do niedawna prawa ręka Anny Wintour - chwaliła się swoim mahoniowym rudym prosto z okładek brytyjskiego Vogue. Dziś te same kręcone włosy są jej główną cechą rozpoznawalną.

Lily Cole na zdjęciu Tima Walkera w 'The Scratch and Sniff Issue', nº 266

Najbardziej zauważalna zmiana przyszła jednak w latach 90. Wówczas trend zapoczątkowała Amerykanka Angie Everhart, ale rudowłosi opanowali świat mody dopiero za sprawą Karen Elson oraz Lily Cole. Przypominająca laleczkę twarz Cole stała się w latach 2000. odzwierciedleniem fantazji projektantów mody luksusowej. Dziś więc obszerna grupa rudych króluje na okładkach licznych czasopism, wybiegach i międzynarodowych kampaniach.

Rianne van Rompaey i Natalie Westling w lookboku Louis Vuitton, kolekcja pre-fall 2016

Mowa np. o Holenderce Rianne van Rompaey, której twarz niedawno ukazała się na okładce niemieckiego Vogue, albo o Bartku Borowcu, który czaruje wybiegi swoją lekko kręconą grzywą (naszym zdaniem mógłby być współczesnym męskim odpowiednikiem Godivy). Najgłośniejszym nazwiskiem jest jednak przypominająca nimfę Natalie Westling. Zaistniała na ekskluzywnym pokazie mody Marca Jacobsa, wystąpiła na okładce i-D, a obecnie jest twarzą kampanii Alexandra McQueena, Miu Miu i Diora. Wśród mężczyzn od dwóch sezonów panuje George Hard, a pozycję tą zawdzięcza swojej egzotycznej urodzie - chłopięcej twarzy usianej piegami, zielonym oczom i miedzianemu afro.

Źródło: @george_hard

Scenę niezależną również opanował szał na rude włosy, na co dowodem jest fascynacją aktorką, modelką i artystką Indią Salvor Menuez. Z drugiej strony, czyli w tym przypadku zza aparatu, Harley Weir oddaje hołd prerafaelitom, starając się uchwycić delikatność kruchego piękna rudych. Przykłady wymieniać moglibyśmy w nieskończoność, najważniejsze jest jednak to, że po latach bezsensownych uprzedzeń i stereotypów, rudzi w końcu doczekali się swoich pięciu minut. Oby trwałe one wiecznie.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: María Díaz del Río
Tłumaczenie: Maciej Figiel

Tagged:
Grace Coddington
Μoda
christina hendricks
Karen Elson
rudzielcy