pięć najważniejszych slangowych momentów w muzyce

Niedawne pojawienie się w sieci naszych filmików Slang od A do Z oraz Slang 90s od A do Z należy odpowiednio uczcić. Postanowiliśmy więc przyjrzeć się najfajniejszym językowym wynalazkom rozpropagowanym przez będące nieocenionym źródłem odzywek topowe...

tekst Emily Manning
|
28 Październik 2014, 1:15pm

Kadr podchodzi z teledysku Drake’a do utworu The Motto

Niedawne pojawienie się w sieci naszych filmików Slang od A do Z oraz Slang 90s od A do Z należy odpowiednio uczcić. Postanowiliśmy więc przyjrzeć się najfajniejszym językowym wynalazkom rozpropagowanym przez będące nieocenionym źródłem odzywek topowe kawałki. Od Snoop Dogga dodającego do wszystkiego swoje ikoniczne -izzle, do domniemanej slangowej obraźliwości hasła b-a-n-a-n-a-s... Przed wami pięć naszych ulubionych lekcji slangologii stosowanej.

scrub
Znany także jako pozer, „scrub" (co przekładają nasi rodzimi specjaliści od liryków na patałacha lub, co brzmi zdecydowanie fajniej, pędraka - wtrącenie tłumacza) to facet, który myśli sobie, że jest nie wiadomo kim. Ale najczęściej można go przyłapać na tym, że siedzi na swojej kompletnie bez kasy dupie. Albo wozi się na fotelu pasażera bryki swojego najlepszego kumpla i próbuje zarywać przechodzące akurat obok dziewczyny. Określenie to spopularyzował mega-przebój grupy TLC, No Scrubs. I słusznie, bo to genialny, uniwersalny termin na wszystkich frajerów, którzy zjawili się w twoim życiu i nie dociera do nich, że są frajerami. Dodatkowa ciekawostka: ten utwór, który doczekał się Platynowej Płyty, napisała Kandi Burress we własnej osobie. Tak, ta gwiazda Bogatego życia w Atlancie, która spędziła pięć sezonów reality show od Bravo TV opędzając się od wielu, wielu „scrubsów" czających się w jej otoczeniu.

gettin' jiggy wit it
Od człowieka, który wymyślił dla was "Big Willy Style" (ciekawe, czy Will zrozumiał po fakcie, że proponuje słuchaczom „styl wielkiego penisa"? - wtrącenie tłumacza)... oto tylko-nieco-mniej-żenujące wyrażenie pochodzące z singla rapera o takim też tytule. Bajerant z Bel Air stawiał na wielozadaniowość, bo wejście w fazę „jiggy" może oznaczać właściwie wszystko. Od wybujałych ruchów tanecznych, przez wybory stylistyczne w zakresie mody, do intensywnego zaprzyjaźniania się z jakąś panną. Te dwie pierwsze możliwości postanowił uwypuklić w teledysku reżyser Hype Williams. W tym dziele sztuki filmowej Will Smith nie tylko prezentuje się w super-bufiastym, lateksowym dresie Adidasa. Dowodzi także armią tańczących Egipcjan, których choreografia wyzyskuje do cna styl taneczny znany jako shimmy.

-izzle
Żaden artysta nie zrobił tyle dla kultywacji slangowania, co legendarny raper Snoop Dogg. Po 22 latach kariery jest on zresztą bardziej fo'shizzling niż kiedykolwiek. Tak naprawdę jest to lingwistyczna pozostałość po latach 70, czasach alfonsów i cwaniaków. I jednocześnie świeża wariacja na temat świńskiej łaciny. Jednak w obecnej wersji przyrostek -izzle zyskał popularność właśnie dzięki debiutanckiemu (i bestsellerowemu) singlowi Snoopa, "Who I Am (What's My Name?)". A dla waszej rozrywki wykopaliśmy z Internetu pełny odcinek krótko nadawanego i do niedawna skazanego na zapomnienie programu komediowego, który Doggfather przygotował dla MTV. Produkcja ta nosiła tytuł Doggy Fizzle Televizzle. Najlepiej ogląda się ją ze szklanką dżinu z sokiem w pogotowiu.

hollaback girl
Ci, którzy mieli problemy z przeliterowaniem słówka „banany", na pewno pamiętają, jak w 2004 roku ułatwiła im życie ta niesamowicie popularna Gwen Stefani. Reszta pamięta, jak drapała się po głowach próbując dojść do tego, jaki typ dziewczyny jest tak naprawdę „hollaback". Trafna definicja tego terminu pozostaje nieznana. Przetrwały jednak pewne teorie. Niektórzy twierdzą, że "Hollaback Girl" to piosenka lekko obraźliwa względem kobiet, które reagują pozytywnie na wulgarne pogwizdywanie robotników (w efekcie odpowiadając na zaloty, czyli uprawiając "hollering back") Inni sugerują, że to ironiczny prztyczek w nos Courtney Love. Wdowa po Cobaine zdissowała kiedyś Stefani w wywiadzie, nazywając ją cheerleaderką.

yolo
Ale to już na pewno znacie! "The Motto", monstrualnie popularny hit Drake'a, rozpoczął szał na #YOLO w 2012 roku. Skrótowiec od "you only live once", czyli „żyje się tylko raz", to nowa wersja carpe diem na miarę XXI wieku. To hasełko stąpa też po cienkiej czerwonej linii pomiędzy nieszkodliwą zmianą nastawienia na Hakuna Matata, a usprawiedliwianiem zachowywania się jak kompletny, niebezpieczny kretyn. Dla przykładu - wyraźny etos typu YOLO przewija się przez całą fabułę Spring Breakers. Kogo znajdziemy na liście czołowych propagatorów YOLO, którzy teraz pewnie mocno tego żałują? Na pewno Zaca Effrona, który wytatuował sobie ten skrót na dłoni. I Katie Couric, która w swoim emitowanym w paśmie dziennym talk show próbowała wprowadzić segment pod tytułem "Jakie jest twoje YOLO?".

Kredyty


Tekst: Emily Manning
Kadr podchodzi z teledysku Drake'a do utworu The Motto
Połącz się ze światem i-D! Polub nas na Facebooku, śledź nas na Twitterze i Instagramie.

Tagged:
SNOOP DOGG
Slang
Drake
YOLO
TLC
Gwen Stefani