aleksandra waliszewska x neige

​Swoje prace wystawiała w Zachęcie i warszawskim Centrum Sztuki Współczesnej, ale równie chętnie pokazuje je na Tumblrze. Choć reprezentuje ją znana galeria prowadzi własny fanpage na Facebooku, gdzie śledzi ją prawie 70 tys. fanów. Aleksandra...

tekst Basia Czyżewska
|
22 Wrzesień 2015, 1:00pm

„Kisiel” Aleksandra Waliszewska, dzięki uprzejmości artystki

Wiadomo niewiele, możemy pokazać jedno zdjęcie. To będzie uniseksowa, kapsułowa kolekcja - płaszcz, kurtki, bluzy, koszulki, spodnie i skarpetki, w sumie 9 modeli. Wszystko utrzymane w luźnym streetwearowym stylu Neige z mocnymi inspiracjami punkowa modą lat 70. Różowe oczy pojawiają się na płaszczu, a biały koń stał się punktem wyjścia dla projektu T-shirtu. W ferworze przygotowań udało nam się zamienić kilka słów z Aleksandrą.

Przymierzałaś?
Tak, dzisiaj. Mam na sobie skarpetki z kolekcji.

To twój ulubiony projekt?
Najbardziej chyba lubię flyers. Widziałam je we wcześniejszych kolekcjach Romana i od razu mi się spodobały. Wymyśliłam, żeby tak dopasować kolorystycznie moją prace, żeby z daleka wyglądała jak panterka.

Jak myślisz, kto będzie chodził w tych ciuchach, dzieciaki z gimnazjum, czy kuratorzy galerii?
Nie wiem, nie myślałam o tym, nigdy nie myślę o klientach. (śmiech) Nienawidzę klientów!

Co dała fuzja twojego malarstwa i mody, jaka jest wartość dodana?
Nie wchodziłabym w jakaś głęboka filozofię. Chodziło o fajne ubranie.

Czy zanim Roman z Neige zaproponował Ci współpracę, moda w jakikolwiek sposób Cię interesowała?
W liceum interesowałam się modą, to znaczy, że chodziłam na tanie ciuchy i codziennie myślałam, jaką kreację przygotować do szkoły. Gust został mi z tamtych czasów, chociaż teraz kupuję rzeczy, które wcześniej nosiła moja przyjaciółka.

Robicie pokaz w galerii, to bardzo zobowiązuję.
Nie mam wielkiego szacunku do współczesnych galerii, bo nisko cenie sobie sztukę współczesną. Gdyby to się odbywało w National Gallery w Londynie, być może czułabym skrępowanie.

Cały pokaz zrobimy tak naprawdę tuż obok przestrzeni wystawy w Leto. W kameralnym miejscu z ograniczoną ilością miejsc. Tym bardziej niczym się nie przejmuję.

Otwarty pokaz odbędzie się w piątek w warszawskiej galerii Leto.
Ubrania będzie można kupić na stronie Neige.

Aleksandra Waliszewska

Kredyty


Tekst: Basia Czyżewska
Grafika: „Kisiel" Aleksandra Waliszewska, dzięki uprzejmości artystki
Zdjęcie: Justyna Chrobot

Tagged:
neige
Μόδα
aleksandra wailszewska