Reklama

#sadboys i #sadgirls

Nowa subkultura, która dużo mówi o naszym pokoleniu.

tekst Stasia Wąs
|
08 Sierpień 2016, 9:35am

Zdjęcie: piczo

Myślisz, że ogarniasz internet? Jeśli tak, wpisz w wyszukiwarkę hasło Yung Lean. Ten 19-letni sztokholmski raper, chociaż praktycznie nieznany w Szwecji, swoim rapem, śpiewem i recytacją podbił branżę muzyczną. Jego kawałki są na SoundCloudzie, YouTubie i mają miliony odtworzeń. Zamiast oficjalnej strony prowadzi Tumblera, na którym znajdziecie rozpikselizowane zdjęcia kojarzące się z nostalgią za latami 90., a także Q&A, w których na pytanie o swoje ulubione jedzenie Yung Lean odpowiada: „Powietrze".

Jego muzyka to ciężki, melancholijny rap, w którym monotonne, powolne rymy łączą się z samplami przypominającymi brzmienie starych konsol Nintendo. Jeśli chodzi o teksty Yung Leana, dotyczą one kreskówek, szejków z ciastkami Oreo, mrożonej herbaty firmy Arizona, kurtek North Face i sikania na podłogę. Tak... my też nie ogarniamy.

Źródło: @ghettoroyale

Ogarnia za to legion jego fanów, którzy jednoczą się pod hashtagami #sadboys i #sadgirls. Memowy raper zyskał sobie na tyle liczne grono wielbicieli, że jego muzyka przebiła się do mainstreamu. I chociaż głosy wieszczące koniec subkultur są coraz głośniejsze, nie sposób zaprzeczyć, że smutne dzieciaki wypracowały sobie spójną estetykę, gust muzyczny i apatyczne nastawienie do życia. Sadboysi to trend na tyle silny, że magazn New Yorker postanowił przeprowadzić dochodzenie i wybrał się na koncert memorapera w Nowym Jorku. „Mam osobisty stosunek do tego, o czym rapuje: ciuchy, zioło „lean", powiedział magazynowi 15-letni Roger, oddany fan Yung Leana. „Lean", czyli koktajl składającego się ze Sprite'a, cukierka Jolly Rancher i syropu na kaszel z kodeiną.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Źródło: @caesar.says

 Sadboys i sadgirls są na tyle charakterystyczni, że zdefiniował ich nawet Urban Dictionary. Są to ludzie, wieści słownik slangu, którzy „noszą kapelusz typu bucket hat, piją zieloną herbatę Arizona i słuchają Yung Leana. Ogólnie ziomki z dołem". Instagram aż pęka w szwach od fotek chłopaków i dziewczyn, którzy wyglądają jakby stylizowała ich Lotta Volkova i wprost uwielbiają herbatę z puszki. Mają też tendencję do robienia sobie selfie, na których część twarzy przysłania im liść paprotki i jarają się vaporwave'ową estetyką - w ich zdjęciach dominuje estetyka przełomu lat 90. i 00. i ich technologia: gry video, reklamy i anime.

Źródło: @weeaboobietrash

 Albumy i koncerty Yung Leana oraz jego ekipy - w tym na katowickim OFF Festivalu - sprzedają się jak świeże bułeczki. To potwierdza tezę, że w naszym post-subkulturowym społeczeństwie młodzieżowe trendy formułują się na zasadzie autoironicznego żartu. No i daje nam ostateczny dowód, że w dzisiejszych czasach wszystko, na co warto zwrócić uwagę zaczyna się na Tumblerze.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Stasia Wąs