cattelan, wiesz, że jesteś geniuszem?

Zadaliśmy Maurizio Cattelanowi te same pytania, które kiedyś w wywiadzie zadano Pablowi Picasso. Aby odkryć, że...

tekst i-D Team
|
07 Listopad 2014, 12:05pm

maurizio cattelan

W 1998 roku młodemu dziennikarzowi z magazynu „Flash Art" został zlecony wywiad z artystą o nazwisku Cattelan: wystawa w MoMA, na której Pablo Picasso został przekształcony w karnawałową maskę, wydawała się wróżyć mu globalny sukces. Zrealizowana niedługo potem „La nona ora" - rzeźba papieża przygniecionego meteorytem - stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych obrazów sztuki współczesnej (w Polsce wywołała wzburzenie, jeden z ówczesnych posłów uznał, że jest bluźnierstwem i własnoręcznie wyswobodził figurę papieża, przesuwając 60-kilogramowy kamień - red.).
Maurizio Cattelan urodził się w Padwie w 1960 roku. Na początku zajmował się designem, aby zaistnieć w świecie sztuki dzięki genialnym, choć czasem nielegalnym pomysłom: w 1996 roku w Amsterdamie ukradł dzieła innego artysty z sąsiedniej galerii, aby wystawić je jako własne pod tytułem „Another Fucking Readymade". Trzy lata wcześniej Francesco Bonami chciał zawrzeć jego prace w wystawie „Aera", realizowanej w ramach prestiżowego Biennale w Wenecji, a on uznał za stosowne wynająć przydzieloną mu przestrzeń agencji reklamowej, która umieściła tam reklamę nowych perfum. Zatytułował to dzieło „Working is a Bad Job".
Cóż, Massimiliano Gioni, bo tak nazywał się młody dziennikarz, który miał przeprowadzić z Cattelanem wywiad (dzisiaj to associate director w New Museum i dyrektor 55. edycji Biennale) wspominał przebieg tego wywiadu jako mechaniczne cut & paste cudzych cytatów, co dało w efekcie odpowiedzi co najmniej surrealistyczne. Nie minęło wiele czasu, a Maurizio Cattelan poprosił Gioniego, by stawił się zamiast niego w radiu, do którego został zaproszony na wywiad. Gioni miał udawać Cattelana.
Temu, kto pytał, jaki sens ma to rozdwojenie osobowości między nim a młodym kuratorem, odpowiadał (zawsze na stronach „Flash Art"): „My nie jesteśmy rozdwojeni, my jesteśmy tylko pomnożeni. Dla mnie nie ma w tym żadnego ukrytego znaczenia czy oszustwa, to tylko sposób na rozwiązanie problemu. Nie umiem wypowiadać się publicznie, a tak - może robić to na moim miejscu kto inny. Poza tym, kiedy Massimiliano odpowiada, to kopiuje, recyklinguje i wynajduje. Faktem jest, że przeraża mnie nuda. Słuchać, jak ktoś inny opisuje twoją pracę, to zawsze jakaś niespodzianka. I myślę, że ludzie potrzebują więcej wątpliwości, a mniej pewności". To, że potem znowu pojawia się wątpliwość, że te słowa nie zostały wypowiedziane przez niego, tylko przez jego alter ego, nie robi już różnicy.
Dzisiaj Maurizio Cattelan jest na szczególnego rodzaju emeryturze. Po niecałych 30 latach działalności artystycznej, oficjalnie wycofał się z zawodu, stawiając kropkę nad i całej swojej twórczości nowojorską wystawą w 2011 roku. Ale nie zamknął się w złotej klatce, wręcz przeciwnie - jego artystyczna dojrzałość i bogaty dorobek sprawiają, że przeżywa raczej drugą młodość.
Z fotografem Pierpaolo Ferrarim wprowadził w życie projekt wydawniczy koncentrujący się na dziwnym słownictwie i działający jak wirus. Na tyle, na ile może być niepoprawny politycznie „Toiletpaper", bo tak się nazywa ta publikacja, bardziej przypomina wielką rodzinę niż małe wydawnictwo. I jest to familia, w której znajdziemy i wszelkie narzeczone, i wujków adwokatów. W ten sposób Cattelan uzyskał kontakty ze światem mody (Costume National, MSGM, Kenzo, Beruti) i designu (Seletti, Gufram), wydał książki (ostatnią jest katalog kolekcji mebli Dakisa Joannou). Ponadto pracuje z Myriam Ben Salah i Martą Papini w One Torino nad wydarzeniem zaplanowanym na jesienne targi Artissima.
Jego wystąpienia publiczne są teraz częstsze (zwłaszcza w bardzo zatłoczonych miejscach) i częstsze są również jego wypowiedzi, choć zawsze sprzyjają powstawaniu wątpliwości. Nie zmienia tego nawet długi czas, który zdążył upłynąć od nowojorskiej wystawy, na której gości witała jajogłowa kukła Picassa. „Picasso to wielki czarodziej i gigant w świecie sztuki XX wieku" - stwierdził wówczas Cattelan. Czy to on będzie gigantem XXI wieku?
I tak i-D postanowiło zadać mu parę nietypowych pytań, inspirując się tymi, które zostały zadane drogiemu Pablo. Wiedząc, że te najważniejsze, sprawiające, że stajesz się artystą - kim jestem? co tutaj robię? - Cattelan zadał sobie sam.

Cattelan, bardzo lubisz słowo „love".
Jestem zafascynowany słowami, których znaczenia nie rozumiem.

Lubisz ludzi?
Tak, jeżeli lubię ich z wzajemnością.

Lubisz telewizję?
Postrzegam telewizję jako coś bardzo pouczającego. Za każdym razem, kiedy ktoś włącza to urządzenie, idę do innego pokoju poczytać książkę.

Gdybyś był w telewizji, co byś zrobił?
Pozdrowiłbym wszystkich, którzy mnie znają.

Gdybyś miał wybrać okres w historii sztuki lub dzieło, które chciałbyś, żeby trwało wiecznie, na co padłby twój wybór?
Niestety lub na szczęście sztuka już jest wieczna, nie ma konieczności, żebym o tym marzył.

Nie szukasz, a znajdujesz. Jest tak?
Całe moje życie polega na szukaniu siebie samego i znajdowaniu kogo innego.

Cattelan, wiesz, że jesteś geniuszem?
Prawie wszyscy urodzili się, będąc geniuszami, a zostali pochowani, będąc idiotami.

Krytyką jesteś wiecznie niewzruszony.
Niekoniecznie podoba mi się to, co piszą, ale zawsze chętnie to czytam.

Jak wyjaśnisz swoją popularność?
Nie wyjaśnię, ale z czasem zrozumiałem, że nie dla wszystkiego istnieje sensowne wytłumaczenie.

Niektórzy uważają, że masz w sobie mnóstwo żalu...
Bardziej interesuje mnie zmienianie swojej przyszłości niż przeszłości, ale nie zawsze mi się to udaje.

Słyszałeś już kiedyś taki przymiotnik: cattelański? Niektórzy zarzucają, że wywarłeś za duży wpływ na sztukę. Wydaje ci się to prawdą?
Dużo więcej jest dni, w których czuję się malutki, niż tych, w których czuje się wielki.

Miałeś przywilej zapełnić świat Papierem Toaletowym („Toiletpaper") i dostać za to brawa. Jak się z tym czujesz?
Byłoby gorzej, gdybym zapełnił go gównem!

Kredyty


Tekst: Marta Galli
Połącz się ze światem i-D! Polub nas na Facebooku, śledź nas na Twitterze i Instagramie.

Tagged:
cattelan
sztuka
Maurizio Cattelan