from gosha with love

Gosha Rubchinskiy w swojej nowej kolekcji pokazuje Rosję, jakiej nie znacie.

|
13 Styczeń 2017, 2:25pm

Prawdopodobnie niezbyt często myślicie o Kaliningradzie, rosyjskiej enklawie tuż za naszą północną granicą. Możliwe, że obiło się wam o uszy, że prezydent Putin uzbroił tamtejszą armię w wyrzutnie z rakietami, które mogą zostać uzbrojone w głowice nuklearne, tym samym przesuwając zasięg swojej żelaznej pięści o 500 km w stronę Zachodu. „Mówiąc o Rosji na myśl od razu nasuwa się polityka. Będzie ciekawiej, jeśli zaproszę was tutaj niż do Paryża. Pokażę wam, czym jest Rosja", powiedział Gosha Rubchinskiy po swoim pokazie na jesień/zimę 17 w zaśnieżonym Kaliningradzie. Pochodzący z Moskwy 32-letni projektant już od 8 lat istnienia marki robi swojej ojczyźnie dobry PR. Nic dziwnego - w końcu zna i kocha Rosję jak mało kto, a jej prawdziwy obraz znacznie odbiega od stereotypu, który lansują zachodnie media. Po zeszłorocznym wypadzie do Włoch, gdzie pamiętający czasy Mussoliniego budynek we Florencji stał się kanwą najbardziej upolitycznionej kolekcji Goshy, jego nowe projekty są wyrazem chęci budowania wspólnoty.

Pokaz odbył się w skąpanym w mroźnym słońcu głównym holu gmachu giełdy papierów wartościowych z czasów niemieckiego Königsberg na brzegu Pregoły. Osią kolekcji Rubchinskiyego był sport, w związku z nadchodzącymi Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej 2018, które mają się odbyć częściowo właśnie w Kaliningradzie. „Chciałem połączyć kulturę fanów piłki z Anglii z niemieckimi strojami sportowymi i stylem rosyjskich skejtów", wyjaśnił, odnosząc się do elementów kolekcji stworzonej wspólnie z Adidasem. Zanim Związek Radziecki ochrzcił ten obszar Kaliningradem po II Wojnie Światowej, był on znany jako Königsberg. To właśnie tu w XIII wieku osadzili się pierwsi Krzyżacy. Choć miasto przeżyło liczne naloty, w architekturze Kaliningradu wciąż widać wyraźne oznaki jego pruskiej przeszłości. Nawet pomimo wyraźnie wschodnioeuropejskich dobudówek, które kojarzą się raczej z Christiane F. we wczesnych latach 80., siarczysty mróz sugeruje raczej, że znaleźliśmy się w odległej syberyjskiej osadzie. „Nie miałem na uwadze obecnego sezonu", powiedział Rubchinskiy, który wraz z portalem InRussia od jakiegoś czasu pracuje nad stylowym przewodnikiem po Kaliningradzie, na cześć Mistrzostw.

„Chcemy zrobić parę rzeczy z okazji Mistrzostw i uważam, że to dobry początek. Kaliningrad to małe, rosyjskie miasteczko. Jednak znajduje się w środku Europy. Nigdy wcześniej tu nie byłem, a chciałem go zwiedzić i zaprosić tu ludzi". Pokazywanie światu Rosji stało się czymś w rodzaju misji dla młodego projektanta. Swoją kolekcję zaprezentował na grupie pięknych, rosyjskich chłopców, a za podkład muzyczny posłużyło nagranie, na którym mówią oni o swoich najskrytszych marzeniach i lękach - oczywiście po rosyjsku. Rubchinskiy chciał, żeby chłopcy opuścili swoją strefę komfortu i spróbował stworzyć pokaz, który jest osobisty nie tylko dla niego i jego interpretacji nostalgii za ostatnią dekadą minionego wieku, ale też dla samych modeli. „Jeden z nich miał 23 lata, najmłodszy z kolei zaledwie 15. To dzieciaki z różnych grup wiekowych i z różnych miast. Wszyscy mówią o swoich uczuciach. Soundtrack jest dla mnie portretem młodego pokolenia Rosji". Było w tym wszystkim coś niewinnego i szczerego - kibolskie szaliki, kroje jak pożyczone od dziadka, dresy jako część szkolnego mundurku i klasyczne, angielskie czapki w kratę, które stworzył Stephen Jones. Ubrania odzwierciedlały młode, poetyckie charaktery, którymi otacza się sam Rubchinskiy.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Należą oni do jego świty i wszyscy przyjechali na kaliningradzki pokaz. Jednym głosem mówili o ogromnym wpływie projektanta na ich umysł i życie oraz optymistyczne, nowe pokolenie Rosjan, których reprezentuje. „Lubię to, co łączy ludzi: muzykę, piłkę, modę", powiedział Rubchinskiy. „Uważam, że warto wybrać się gdzieś samemu i zobaczyć nowe miejsce na własne oczy zamiast korzystać z internetu czy gazet". Był to dzień, w którym świat obiegła wiadomość na temat wpływów Rosji na prezydenta-elekta USA Donalda Trumpa. Podobno strona rosyjska dysponuje jego kompromitującym nagraniem z moskiewskiego pokoju hotelowego. Wszystkim nam to przypomniało, że manipulacje dyplomatyczne i teorie spiskowe mają się lepiej niż kiedykolwiek. Szczególnie teraz, kiedy zupełnie jak w okresie Zimnej Wojny, Zachód ogarnął strach przed wszystkim, co wiąże się z Rosją. „Dla mnie to jak misja: jestem Rosjaninem i mam głos. Będę mówił o moim kraju i zaproszę do niego międzynarodową prasę", powiedział Rubchinskiy. „Chcę wyrazić swój światopogląd. Nie chcę nikogo edukować, jedynie pokazać, co mi się podoba. Jeśli wy podzielacie mój entuzjazm, podzielmy się tym ze światem". 

Pokaz Goshy jest bez dwóch zdań najlepszym momentem sezonu. Rubchinskiyemu udało się udowodnić, że w czasie niekończących się tygodni mody i dziesiątek pokazów każdego dnia, można też dać kolekcji nieco więcej przestrzeni. I to dosłownie, ponieważ w odległych ostępach Kaliningradu nie dało się nie wczuć w epicki spektakl Rubchinskiyego i w jego szlachetne przesłanie. Dumą miasta jest filozof Immanuel Kant, który mieszkał w Kaliningradzie w XVIII w. Oglądając pokaz Rubchinskiyego można było odnieść wrażenie, że idee filozofa dotyczące racjonalności i moralności zyskały drugie życie w starym Königsbergu. „Może to cecha Rosjan", zastanawiał się Rubchinskiy, zapytany o swoją świtę wyprzedzających trendy młodych filozofów. „Kto czyta Dostojewskiego czy Tołstoja, ten tematy takie jak narodziny, romantyzm, uczucia i filozoficzne podejście do życia ma po prostu we krwi".

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst Anders Christian Madsen