uggi wracają!

Jeremy Scott łączy siły z marką, którą się kocha albo nienawidzi.

|
14 sierpnia 2017, 3:32pm

Jeremy Scott usando su colaboración con Ugg. Foto cortesía de Ugg.

Artykuł pierwotnie ukazał się w amerykańskim wydaniu i-D.

Dresy Juicy Couture, czapki-tirówki Von Dutch, Paris Hilton. Biorąc pod uwagę odrodzenie tych ikon lat 2000., pełen chwały powrót Uggów był tylko kwestią czasu. Nowa współpraca Jeremy'ego Scotta z niegdyś-wszechobecnymi botkami z owczej skóry (koszmarze sennym każdego podiatry) to ogień – dosłownie. Król popkultury połączył siły z Ugg, tworząc osiem projektów w limitowanej edycji, włączając w to typowe dla Scotta motyw płomieni. Powstał również psychodeliczny but z ozdobiony od góry do dołu kryształkami oraz niemalże-skromne, brązowe buty przyozdobione napisem „Ugg Life" (oczywiście z gotycką czcionką).

Zdjęcie dzięki uprzejmości firmy Ugg.

Scott skontaktował się z australijską marką po wyznaniu miłości do Uggów podczas surfowania na Hawajach. Ku jego radości, Ugg już wcześniej wpisało go na szczyt listy wymarzonych projektantów, z którymi chcieliby nawiązać współpracę. „Jestem skrytym fanem Uggów", Scott powiedział WWD. „Są takie wygodne i kocham to, jak wyglądają ze slipami albo szortami. Za rzadko noszą je mężczyźni, choć to buty dla surferów. Po przymierzeniu ich na Waikiki kilka lat temu, trafiłem do ich sklepu w The Groove i poczułem, że nie obchodzi mnie co ludzie powiedzą, muszę je kupić".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Zdjęcie dzięki uprzejmości firmy Ugg.

Scott, który miał nieco ponad 20 lat, gdy w 2003 roku Hugh Grant sprzedał parę personalizowanych Uggów za 2500 zł, wypowiedział się o nostalgii za tymi czasami. Wspomniał ikonę tych butów: Britney Spears jako punkt odniesienia do kolekcji. Projektant Moschino już wcześniej wykorzystał swoją bezpretensjonalną wrażliwość, działając z Candy Crush, Barbie i „Moonmanem" ze statuetki MTV. Chociaż Uggi niedawno połączyły siły z Jimmym Choo i Alexą Chung, to będzie pierwsza linia od projektanta, która uwzględni w równym stopniu kobiety, mężczyzn, dzieci i niemowlęta.

Owoce współpracy trafią na półki sklepów 13 września, a ceny będą wahać się od 350 do 3800 zł.

Przeczytaj też: