eckhaus latta wiosna/lato 2018

Marka znana z kontrowersyjnej kampanii z parami uprawiającymi seks stawia na minimalizm

|
wrz 13 2017, 4:09pm

Na zewnątrz nic nie wyróżnia 99 Scott, miejsca pokazu. Jest jak inne industrialne budynki w okolicy. Betonowe wnętrze jest zalane naturalnym światłem, płynącym ze ścian pokrytych oknami, co nadaje mu pewnego ciepła. „Nasz znajomy z czasów studiów jest właścicielem Honey's, baru na rogu", mówi Mike Eckhaus, ciesząc się popołudniowym słońcem na podwórku 99 Scott. „Od kiedy to zbudowali, chcieliśmy tu pokazać kolekcję". Wspomniane wcześniej martwe centrum handlowe (scenografia poprzedniego sezonu) miało swój ciężki kontekst i budziło konkretne skojarzenia, jak mówi Zoe Latta. Duet dobrze to wykorzystał i przetłumaczył retorykę sloganów w typie „Wszystko na sprzedaż!" na powyborcze rozważania o narzuconej konieczności adaptacji. „Tutaj zaczęliśmy od całkowicie czystego płótna, to było bardzo fajne", mówi Latta. Eckhaus zgodził się, tłumacząc, że „nieco mniej nacechowane miejsce pozwala ubraniom wysunąć się na pierwszy plan.

Pokaz kolekcji rozpoczął się zgodnie z zasadą Hitchcocka – najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie tylko rośnie. Pierwszą sylwetką na wybiegu był mocno skrojony, dwurzędowy blezer ze strzępkami białego materiału, wysuwającego się ze skróconych rękawów. Podobne, warstwowe sylwetki stopniowo ustępowały na rzecz lekkich koronek i przezroczystych, zwiewnych looków. Po drodze pojawiły się niskie spodnie, nakrapiany jeans, wykończenie z piór i dzianiny, o których naprawdę teraz marzymy. Jak przypomina nam jednak Latta: nigdy nie chodziło o spójność.

„Wyabstrahowanie tego, co znajome", jak to określiła Latta, nie było prostym zadaniem. Muzykę na żywo zapewnił Moses Sumney – muzyk, który wkrótce wypuści debiutancki „Aromanticism". Otrzymał wiele pochwał za sposób, w który operował swoim przeszywającym falsetem, tworząc delikatne electro-soulowe melodie za pomocą samplera. Na pokazie zinterpretował piosenki Cocteau Twins i Lauryn Hill. „Nigdy nie wykorzystywaliśmy w pokazach popowych ani rozpoznawalnych melodii", powiedział Eckhaus. „Byliśmy jednak bardzo zainteresowani pracą z Mosesem. Chcieliśmy sprawdzić, jak jego głos uchwyci nasze prace i zmieni kontekst.

Sumney stworzył nową, oszałamiającą wersję kultowego „I Feel Love" Donny Summer. Królowa disco nasyciła ten utwór pożądaniem i patosem: zmieniła klubowe parkiety w miejsca uniesień. Obserwowanie na wybiegu szerokiego grona przyjaciół Eckhaus Latta (w tym sezonie na wybiegu znalazły się Kelela, Coco Gordon Moore, Alex Olson, Paloma Elsesser i będąca w zaawansowanej ciąży Maia Ruth Lee), maszerujących w rytm muzyki Sumneya było podobnie poruszającym doświadczeniem.

Słowa Donny stanowią najlepsze podsumowaniem kolekcji: „It's so good, it's so good, it's so good, it's so good".

Artykuł pierwotnie ukazał się w amerykańskim wydaniu i-D.

Przeczytaj też: