Reklama

rasistowskie filtry faceapp

Aktualizacja dała użytkownikom apki opcje nałożenia na twarz następujących filtrów: Hindus, Azjata, czarny i biały. Jak można się spodziewać, internauci nie byli zachwyceni.

tekst Hannah Ongley
|
10 Sierpień 2017, 9:12am

twitter

Artykuł pierwotnie ukazał się w amerykańskim wydaniu i-D.

Żadna wymówka nie jest dobra, by stworzyć rasistowski filtr do zdjęć — chociaż nie powstrzymało to Snapchata przed kolejnymi nowościami: „anime", „Bobem Marleyem", „wybieloną Fridą Kahlo" i „niebieskooką Rosą Parks". Nawet wasz ukochany filtr z wiankiem kwiatów jest problematyczny. FaceApp świeżo po kontrowersji związanej z filtrem upiększającym, który w zasadzie po prostu rozjaśniał skórę, poszło o krok dalej i już nawet nie próbuje udawać, że nowe opcje są rasistowskie zupełnie przypadkiem. Po aktualizacji apki pojawiły się filtry dosłownie zmieniające rasę. Są tak okropne, jak można się spodziewać i wywołały równie niezaskakujące, oburzone reakcje.

FaceApp 2.0 dała użytkownikom opcje nałożenia następujących filtrów: Hindus, Azjata, czarny i biały. Dyrektor generalny FaceApp, Yaroslav Goncharov, powiedział portalowi TechCrunch, że filtry „zaprojektowano, by były równe pod wszystkimi względami", co brzmi trochę, jakby tłumaczył, że są spoko bo wszystkie są równie rasistowskie. „Nie wiążą się z nimi żadne pozytywne ani negatywne skojarzenia", dodał. „Reprezentuje je ta sama ikonka. Dodatkowo lista tych filtrów jest za każdym razem wymieszana, więc każdy użytkownik widzi je w innej kolejności". Niestety, charakteryzacja „na murzynka Bambo" na losowej pozycji wśród pozostałych opcji jest nadal rasistowska.

Filtry to tylko jeden przykład problemu z rasami związanego z oprogramowaniem wykrywającym twarze. W trakcie dyskusji z Lenny Letter ekspertka od technologii, Meena Harris, przepytała czarne inżynierki na temat zróżnicowania rasowego w start-upach z Doliny Krzemowej. Pytała także jak istotna jest poprawa w tej kwestii. Programistka ze Slacka, Erica Baker, podała interesujący przykład tego, jak na niedociągnięcia produktu wpływa testowanie go wyłącznie na białych pracownikach — oprogramowanie wykrywające twarze wciąż ma problemy z rozpoznawaniem czarnych ludzi. Czasem należy sprawdzać, czy w algorytmy nie wkradły się ukryte uprzedzenia. Chociaż w niektórych przypadkach powinno się raczej po prostu porzucić niektóre pomysły, zanim w ogóle zacznie się tworzyć jakąś apkę. Na szczęście odzew internautów może wpłynąć na przyszłe decyzje. Goncharov powiedział portalowi Engadget , że najnowsza opcja zostanie „usunięta [z FaceApp] w przeciągu kilku godzin".

Przeczytaj też: