fot. Zofia Krawiec

brokat daje nam siłę

Czy glamour może być narzędziem emancypacji?

tekst Zofia Krawiec
|
25 Wrzesień 2017, 7:43pm

fot. Zofia Krawiec

Kiedy brałam udział w jednym z paneli „Centrum girrrl power" na Kongresie Kobiet, zasmuciło mnie, że myśleniu o dziewczyńskości nadal towarzyszy atakowanie różu i brokatu. Dlaczego dziewczęce dziewczyny traktowane są mniej poważnie od dziewczyn naśladujących w swoim zachowaniu i wyglądzie mężczyzn? Czy feminizm, który premiuje dziewczyny w spodniach, jednocześnie piętnując dziewczyny w sukienkach i z brokatem na powiekach, nie powiela przypadkiem kliszy patriarchatu?

Kobiety przez lata musiały się asymilować, żeby odnaleźć się w świecie, który należał do mężczyzn. Krytyka feministyczna od dawna potępiała glamour, widząc w nim narzędzia patriarchatu i kapitalizmu. Agata Łuksza, autorka książki „Glamour, kobiecość, widowisko" pokazuje jednak, że znaczenie glamour nie jest tak monolityczne, jak niektórym się wydaje. „W przypadku kobiet z niższych warstw społecznych, które uciekają od kulturowo przypisanego im odium wulgarnej seksualności, glamour to często jedyna droga do wyrażenia własnej seksualności kobiecej bez narażenia się na utratę szacunku" pisze autorka książki.

Z drugiej strony Agata Łuksza przywołuje również, przypadek księżnej Diany „której wizerunek ewoluował wraz z pogłębianiem się jej problemów małżeńskich: od uległej i skromnej Angielskiej Róży ku ceniącej kreacje jednego z największych skandalistów mody — Gianniego Versace — ikonie glamour lat 90. XX wieku".

Łuksza zwraca także uwagę, że na początku XX wieku usta pomalowane szminką o intensywnym kolorze, miały w sobie odcień rewolucji. Takie usta były wyrazistym i emblematycznym aktem sprzeciwu nowoczesnej kobiety wobec jej marginalnej pozycji w patriarchalnej kulturze. Był to prowokacyjny gest śmiałości. Demonstrowanie niezależności i odwagi.
Glamour mieści w sobie sprzeczności. Mieści sferę prywatną i publiczną. Elegancję i lichotę. Konwencjonalność i postępowość. Dostrzeganie w glamour jedynie narzędzia patriarchatu, bezmyślenie przyjmowanego przez młode kobiety, jest wyrazem braku wiary w ich sprawczość i samodzielność. Dziewczyny kreatywnie przeprojektowują dziewczyńskie symbole. W dzieciństwie dostają różowe zabawki, więc na różu niektóre z nich budują swoją tożsamość, często także i siłę. Dyscyplinowanie ich, kiedy już są dorosłe, ponieważ chłopcy preferują kolor inny od różu, jest kolejną opresją, z którą młode kobiety muszą się mierzyć. Glamour równie dobrze może być narzędziem służącym do emancypacji.

Pozwólmy dziewczynom być kim chcą.