Reklama

10 najbardziej wyczekiwanych filmów cannes

Dziś rozpoczyna się 70. Festiwal Filmowy w Cannes, co roku zbierający samą śmietankę światowego kina. W programie m.in. premiery „Twin Peaks”, nowych filmów Sofii Coppoli oraz twórców „Lobstera”, „Carol” i „Mandarynki”.

tekst Colin Crummy
|
17 Maj 2017, 1:35pm

„You Were Never Really Here"
Sześć lat po „Musimy porozmawiać o Kevinie" Lynne Ramsay wraca na wielki ekran z kolejną adaptacją równie ciężkiego materiału. „You Were Never Really Here" jest oparte na noweli Jonathana Amesa. Historia opowiada o byłym agencie FBI, który ratuje dzieci przed prostytucją i handlarzami ludźmi, zabijając ich przy pomocy młotka. W głównego bohatera wciela się Joaquin Phoenix, a w roli dziecka, które próbuje ocalić, występuje 14-letnia debiutantka, Ekaterina Samsonov. Chyba nie musimy dodawać, że nie wszystko idzie po myśli agenta.

„Wonderstruck"
Todd Hayes jest już starym wyjadaczem Cannes. Film „Carol" sprawił, że w 2015 roku wszyscy wzdychali do ekranu, a najnowszy film wygląda na wielki krok w innym kierunku. „Wonderstruck" jest adaptacją bestsellerowej powieści Briana Selznicka i powiada historię dwójki głuchych dzieci, których życia przeplatają się przez 50 lat. Występują w nim Julianne Moore i Michelle Williams, ale najciekawszym „bohaterem" mogą okazać się zjawiska paranormalne.

„Okja"
Południowokoreański reżyser Bong Joon-ho nawiązał współpracę z Netflixem oraz brytyjskim dziennikarzem i pisarzem, Jonem Ronsonem. Tak powstał ten dziwny film o nieznanym dotąd zwierzęciu, które pewna dziewczynka musi uchronić przez złymi ludźmi z wielkiej korporacji. Reżyser wcześnie stworzył świetny thriller „Snowpiercer: Arka przyszłości", więc na pewno nie będzie to prosta bajeczka dla dzieci. W stwórczynię stworzenia zwanego Okja wcieliła się Tilda Swinton. To jeden z pierwszych filmów z Cannes, które reszta świata będzie mogła obejrzeć tak szybko po festiwalu — już 28 czerwca zadebiutuje na Netflixie.

„Good Time"
Film wyreżyserowali bracia Josh i Benny Safdie, a w głównej roli występuje Robert Pattinson — stały bywalec festiwalu, tak jak inna gwiazda „Zmierzchu", Kristen Stewart. Pattinson wciela się w przestępcę, który obrabował bank i stara się uciec przed policją. Po dobrze przyjętych rolach drugoplanowych w „Mapach gwiazd" oraz „Zaginionym mieście Z", ten występ może okazać się najmocniejszym w jego dotychczasowej karierze.

„120 Beats Per Minutes"
Robin Campillo już wcześniej pomógł napisać scenariusz filmu, który zdobył Złotą Palmę. Mowa tu o „Klasie" z 2008 roku, na wpół biograficznym zapisie nauczyciela próbującego uporać się z problematycznymi uczniami. Tym razem napisał i wyreżyserował historię o Act Up — grupie walczącej z AIDS w latach 90. w Paryżu. W filmie występuje Adèle Haenel.

„The Killing of a Sacred Deer"
Reżyser „Lobstera", Yorgos Lanthimos, pokazał już zacięcie do produkowania komercyjnych filmów z wielkimi nazwiskami, które mają moc kina niezależnego. W przypadku „The Killing of a Sacred Deer" jest podobnie: Nicole Kidman, Colin Farrell i Alicia Silverstone występują w historii o nastolatku, który próbuje wprowadzić do swojej dysfunkcyjnej rodziny genialnego chirurga. Wśród młodszych członków obsady znajdują się Raffey Cassidy („Kraina jutra") i Barry Keoghan („Norfolk" oraz „Dunkierka").

„The Florida Project"
Sean Baker pojawił się na naszych radarach w 2015 roku dzięki „Mandarynce": spektakularnemu filmowi nakręconemu iPhonem 5S. Opowiadała o wigilii w Los Angeles, spędzonej przez dwie transpłciowe pracownice seksualne. „The Florida Project" też bawi się formą i pokazuje sześcioletnie dzieciaki na wakacjach oraz ich rodziców, borykających się z prawdziwymi problemami dorosłego życia. Całość powstała na filmie 35 mm. Tytuł nawiązuje do Disneylandu na Florydzie, ale od Bakera możecie spodziewać się bardziej realistycznych doświadczeń.

„The Beguiled"
Sofia Coppola stworzyła remake filmu Clinta Eastwooda z 1971 roku, opowiadającego o żołnierzu skrywającym się w szkole dla dziewcząt w czasach wojny secesyjnej. Reżyserka postanowiła pokazać wydarzenia z perspektywy kobiet. W południowej, gotyckiej powieści nie brakuje rywalizacji, napięcia i zwrotów akcji. W rolach głównych Nicole Kidman, Kristen Dunst i Elle Fanning. Żołnierza, który pada im do stóp, gra Colin Farrell.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

„How to Talk to Girls at Parties"
W tym roku Nicole Kidman występuje aż w czterech filmach z festiwalu Cannes. Ten autorstwa Johna Camerona Mitchella, reżysera „Shortbus" i „Cal do szczęścia", jest z pewnością najdziwniejszy. Można się tego spodziewać po opowiadaniu Neila Gaimana, osadzonym w Croydon lat 70., gdzie zwykły chłopak z południa Londynu (Alex Sharp) zakochuje się w uroczo wyglądającej dziewczynie (Elle Fanning). Słodka istota okazuje się jednak kosmitką w niebezpieczeństwie. A kim w tej historii jest Kidman? Punkową ikoną, która musi pomóc dzieciakom ocalić ufoludka i wszechświat, oczywiście.

„Twin Peaks"
Telewizyjne premiery są teraz stałym elementem festiwali. W tym roku w programie Cannes znalazł się drugi sezon „Tajemnic Laketop" Jane Campion. Gwoździem programu jest jednak serialowy powrót Davida Lyncha i „Twin Peaks". Z pewnością wywoła więcej szumu niż niejeden film — fani już nie mogą się go doczekać. Jak na Lyncha przystało, czeka nas wiele zagadek i zadajemy sobie o wiele więcej pytań niż: „Kto zabił Laurę Palmer?".

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Colin Crummy