kogo tym razem wytatuował sobie drake?

Do kolekcji dziwacznych tatuaży Drake’a zasłużenie dołączyła twarz jego mentora.

|
26 lipca 2017, 11:25am

Post udostępniony przez champagnepapi (@champagnepapi)

Artykuł pierwotnie ukazał się w amerykańskim wydaniu i-D.

Drake naprawdę lubi oddawać ludziom hołd w formie tatuaży. W tym roku wytatuował sobie na żebrach legendę R&B Sade, zaledwie kilka dni po ich spotkaniu. Potem, gdy spotkał Céline Dion na rozdaniu Billboard Music Awards w maju, uklęknął przed nową, ekstrawagancką ikoną mody i powiedział, że może ją wytatuuje sobie następną. Wygląda jednak na to, że wybrał kogoś innego: Lil Wayne'a.

Nie powinno to nikogo zaskakiwać, w końcu to koleś, który rapuje: „Tat on my ribs like I do not know what permanent is" (Dziarka na moich żebrach, jakbym nie wiedział, co znaczy 'na stałe').

Uczczenie Lil Wayne'a ma przynajmniej więcej sensu niż tatuaż z Sade i potencjalny portret Céline Dion. To właśnie Wayne odkrył kanadyjskiego rapera i podpisał z nim kontrakt w swojej wytwórni Young Money, części Cash Money. Są nie tylko biznesowymi partnerami, ale utrzymują też bardzo bliskie relacje i często współpracują — nagrali razem ponad 35 piosenek.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

A post shared by champagnepapi (@champagnepapi) on

Drake ostatnio szaleje w salonach tatuażu. Oprócz Sade do kolekcji dołączył także m.in. różowy kwiat promujący „More Life" oraz butelka kultowego zapachu z lat 80., Drakkar Noir. Ta woda kolońska ma dla niego wyjątkowe znaczenie — na początku kariery Drake na Twitterze nazywał się właśnie @drakkarnoir. Ciekawe jak za kilka lat uczci swoją obecną ksywkę z Insta, @champagnepapi.

Przeczytaj też: