Nana's room

za drzwiami sypialni nastolatek

„Chciałam podkreślić, jaką moc mają kobiety, nawet gdy znajdują się w najbardziej osobistej oraz intymnej przestrzeni”.

tekst André-Naquian Wheeler
|
17 Maj 2017, 7:05am

Nana's room

Sypialnie nastolatek to tajemnicze miejsca. Za zatrzaśniętymi drzwiami (z tabliczką z napisem „Nie wchodzić") ich pokoje mogą być bezpiecznymi schronieniami. Są one jednymi z nielicznych sanktuariów, gdzie dziewczyny mogą uciec od oczekiwań, uprzedzeń i po prostu żyć.

To właśnie dlatego fotografka Lacy Wood (świeżo upieczona absolwentka School of Visual Arts) poświęciła miesiące na robienie zdjęć sypialni dziewczyn w Nowym Jorku. „Każda dziewczyna, którą sfotografowałam, ma historię do opowiedzenia" mówi i-D Wood. „Każdego dnia czułam się uprzywilejowana, przebywając w otoczeniu silnych kobiet. Codziennie motywowało mnie to do pracy".

Wood przedstawia swoje modelki na ich własnych zasadach. Wiele dziewczyn odpoczywa na łóżkach patrząc prosto w aparat. W pokoju Nany ilość różu współgra z żywym uśmiechem na jej twarzy. Na rogu jej biurka stoi transparent z protestu z napisem: „Liberate the Black Woman" (Wyzwolić czarne kobiety). Poważna walka o społeczną sprawiedliwość kontrastujące z beztroską jej pokoju.

Zapytaliśmy Wood, jak to jest wejść do schronienia dziewczyn i zostać świadkiem prywatnych i nieoczekiwanych sytuacji, jak zażartej kłótni między chłopakiem modelki, a jej przyjacielem; a także jak ataki Trumpa na prawa kobiet motywują je do tworzenia.

Pokój Victorii

Seria zdjęć jest zatytułowana „The Girl's Room". Co znaczy dla ciebie „dziewczyńskość"?
Jedną z najważniejszych cech dziewczyńskości jest trzymanie się rzeczy, które są dla ciebie ważne. Chodzi o uczenie się, by walczyć o to, czego pragniesz i stawanie za swoimi przekonaniami murem. Wiek dziewczęcy to również odkrywanie, kim się jest oraz kim się chce zostać, bez względu na to, co pomyślą lub powiedzą inni. Jako kobieta powinnaś pozwolić sobie dążyć do wielkich marzeń, pozostać nieugięta oraz przede wszystkim bronić tego, co jest twoje.

Obecnie mnóstwo mówi się o prawach kobiet. W jaki sposób używasz swojej twórczości, by wypowiedzieć się w tej kwestii?
Wszystko, co mogę teraz powiedzieć, to że kobiety muszą trzymać się razem oraz wspierać się w każdy możliwy sposób, bardziej niż kiedykolwiek. Moim jest fotografia i to przez nią pokazuję siłę kobiecości i ją wspieram. Nauczyłam się, że by zostać usłyszanym, wcale nie trzeba krzyczeć. Sztuka posiada swój własny głos.

Pokój Brianny

Kiedy zainteresowałaś się fotografią?
Moim pierwszym aparatem był Olympus Stylus Epic, który tata dał mi w drugiej klasie. Nie wiedziałam, jak go używać i nie byłam wtedy tak bardzo zainteresowana fotografią, dlatego wrzuciłam go do szuflady. Kiedy miałam 19 lat, odkopałam aparat i przywiozłam go do Nowego Jorku. To właśnie wtedy zaczęłam uwieczniać na zdjęciach wszystko wokół mnie. To moje ulubione narzędzie, ponieważ tworzy swego rodzaju dokumentację, dowody, że moi przyjaciele i ja byliśmy tutaj w Nowym Jorku, razem i zostawiliśmy po sobie ślad.

Pokój Tiary

Jak poznałaś swoje modelki?
Wybrałam starannie każdą z nich, biorąc pod uwagę czy wniosą pozytywny wkład do projektu. Od ambitnej bokserki, przez piekarkę, studentkę psychologii po dziewczynę pracującą w schronisku dla bezdomnej młodzieży LGBT+. Chciałam podkreślić, jaką moc mają kobiety, nawet gdy są w najbardziej osobistej oraz intymnej przestrzeni. Każda z nich ma niezwykłe przeżycia, które chciałam opowiedzieć.

Pokój Leili

Którą sfotografowaną sypialnię zapamiętałaś najbardziej?
Zapewne pokój Sonii. Jej chłopak wchodził i wychodził z mieszkania oraz kłócił się z jej przyjacielem w salonie, więc działo się dużo rozpraszających rzeczy. W dziwny sposób sprawiło to, że atmosfera stała się bardziej komfortowa. Zrobiłam prawie 200 zdjęć w jej pokoju, jednak kiedy popatrzyłam na to jedno, gdzie siedzi przy komputerze wiedziałam, że to właśnie to.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Pokój Sonii

Jaki masz stosunek do swojej własnej sypialni?
Mieszkam w East Village ze współlokatorem i nasze mieszkanie jest koszmarnie małe. Moja sypialnia jest dosłownie rozmiarów szafy, lecz jestem bardzo szczęśliwa, że mam swój kąt i nauczyłam się czerpać z tego jak najwięcej. Prawie każdy metr kwadratowy mojego pokoju jest pokryty zdjęciami przyjaciół, wycinkami z magazynów oraz pocztówkami. Przypomina mini-galerię, przestrzeń artystyczną i to właśnie uwielbiam w istocie sypialni. Jestem kuratorem swojego własnego miejsca.

Pokój Natashy 

Gdzie widzisz siebie za 10 lat?
Nie jestem pewna. Niedawno skończyłam studia, więc obecnie wchodzę w ten „prawdziwy świat" (jak wszyscy go nazywają). Zawsze sobie powtarzam, że bez względu na to, co się stanie w przyszłości, nigdy nie przestanę robić zdjęć. Wracając do pytania: za 10 lat mam nadzieję zebrać ogromne archiwum zdjęć, które zawierać będzie szeroką gamę różnych osób, które miałam okazję poznać. 

lacywoodphotography.com

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: André-Naquian Wheeler
Zdjęcia: Lacy Wood 

Tagged:
Kultura
nastolatki
Lacy Wood
sypialnie
the girl's room
sypialnia