queerowe obrzeża miast

Jonno Revanche w najnowszym cyklu zdjęć pokazuje nieznane twarze kultury LGBT+ w Australii, poza wielkimi metropoliami.

tekst Ena Grozdanić
|
09 Czerwiec 2017, 2:54pm

Interdyscyplinarny artysta Jonno Revanche spędził większość tego roku na dokumentowaniu życia młodych queerowych osób w Australii, by rzucić światło na nieznane dotąd sprawy. Śródmiejska kultura LGBT+ już dawno znalazła swoje miejsce w filmie i fotografii, ale Jonno zauważył, że poza miejskim światem doświadczenia młodych queerowych osób nie są w ogóle zauważane. 

W tym momencie fotograf odwrócił obiektyw swojego aparatu od nadbrzeżnych miast i zwrócił go w głąb kraju i zaprosił odbiorców do świata różnych modeli australijskiej tożsamości. Tak powstało czułe i intymne spojrzenie na życie młodych ludzi. Zaczęło się jako proste, obrazowe śledztwo, a zamieniło się w szczegółowe studium. Seria jest nadal w trakcie tworzenia, a my zajrzeliśmy do powstałych dotychczas prac.

Opowiedz nam o nowym cyklu zdjęć, który właśnie robisz.
Początkowo była to próba odkrycia życia młodych queerowych osób, które zamieszkują różne regiony. Ale projekt rozwinął się i ewoluował: dotyczy mniej poznanych subkultur, które istnieją na obrzeżach. Jest o sposobach na przetrwanie, tworzeniu tożsamości i szukaniu usprawiedliwienia ich izolacji przez wyobraźnię i pozory.

Co cię inspirowało i skłoniło do pracy w szerszym kontekście?
Szanuję ludzi, którzy rozwijają się w trudnych warunkach i okolicznościach, którzy znajdują więź, zrozumienie i empatię w zimnym i sztucznym świecie. Mam potrzebę, by reprezentować przywiązanie i rodzaje miłości, które nie często są pokazywane w mediach masowych. Inspiruje mnie też sposób, w jaki nasza planeta kultywuje życie, broniąc i umożliwiając je. Jestem poruszony i czuję szacunek wobec bezkompromisowych artystów, którzy byli tu przede mną i doświadczyli tego, co ja - dzięki nim mogę być kreatywny bez strachu. 

To duży projekt, czy natrafiłeś na jakieś problemy?
Staram się znaleźć się złoty środek pomiędzy modelami a moimi wyobrażeniami - jeśli będę zbyt nieostrożny, to łatwo może zamienić się w moją fantazję. Staram się znaleźć sposób, żeby połączyć wszystkie koncepcje i podmioty razem w coś prawdziwego i znaczącego. 

Projekt dotyczy życia z dala od głównych miast Australii. Pochodzisz z Adelaide — może nie jest to wioska, ale na pewno mniejsza scena. Czy było dla ciebie trudne, żeby przetrwać i żyć tam, jako artysta?
W wielu przypadkach tak, ale te trudności na początku sprawiły, że musiałem drążyć głębiej, szukać odpowiedzi na to, co chciałem osiągnąć, co było warte poświęcenia i rzucania sobie wyzwań. W wielu przypadkach w Adelaide byłem jedyną wyróżniającą się, zmarginalizowaną osobą w otoczeniu, dlatego czułem, że muszę starać się pięć razy bardziej, niż pozostali, żeby być zauważonym albo otrzymać od kogoś uwagę. Nie wyobrażam sobie, jak ciężko byłoby dodatkowo mieć inny kolor skóry, albo nie mieć tyle szczęścia, co ja. Wiem, ile przeszkód trzeba pokonać, żeby być docenionym. Mam nadzieję, że sprawy idą w dobrą stronę i hegemonia kolesi trochę osłabła. 

Aktualnie mieszkasz w Sydney. Jak inne środowiska wpływają na twoją artystyczną pracę?
Ludzie mogą żyć w Adelaide całe życie i nie spotkają się z podważaniem ich wartości - Sydney cię tak nie rozpieszcza. Jestem zodiakalnym koziorożcem, dlatego z natury potrzebuję motywacji z zewnątrz, żebym przekraczał bariery i rozwijał swoje umiejętności. Moja przyjaciółka Tabitha Prado, pisarka, powiedziała: „Klasa oznacza dostęp, a geografia całkowicie wpływa na dostępność". Myślę, że nie można stworzyć konkretnego dialogu o sposobie życia, marginalizacji i uprzywilejowaniu, jeśli ktoś tego nie rozumie.

Nie mam żalu do Adelaide, to miasto definiuje mnie bardziej niż przyznaję. Jedyne momenty, w których naprawdę zrobiłem krok naprzód wiązały się z przeprowadzką, najpierw ze wsi do miasta, a potem z  mniejszego miasta do większego. Dlatego stałem się bardzo świadomy, co definiuje te poszczególnie miejsca i jak ludzie są kształtowani przez otaczające społeczeństwo i środowisko. 

Kredyty


Tekst: Ena Grozdanić
Zdjęcia: Jonno Revanche
Dyrektor Asrtystyczny: Matea Gluscevic