problem z nową płytą kendricka

„Widzę toczącą się dyskusję nad okładką albumu i jestem tym bardzo podekscytowany. To ciekawe, że ludzie mówią o ‘złym’ projekcie”.

|
13 Kwiecień 2017, 1:00pm

Kiedy w Internecie pojawiła się okładka do albumu Kendricka Lamara „DAMN", fani byli lekko zażenowani. Kompozycja i typografia okładki nie wzbudziły zachwytu. Wygląda na to, że oczekiwania ludzi wiążące się z wysokim budżetem produkcji i błyszczącym tekstem nie zostały spełnione. Jest to całkiem interesujące. Głównym zarzutem niezadowolonych odbiorców jest to, że okładka wygląda jakby była stworzona w Microsoft Wordzie. Czy to jednak sprawia, że jest brzydka? Jednym z ludzi stojących za albumem „DAMN" jest Vlad Sepetov, który postanowił na Twitterze dorzucić do dyskusji swoje trzy grosze.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Vlad pracował także nad okładką do płyty „To Pimp a Butterfly", więc z pewnością istnieje między nim a Kendrickiem pewien rodzaj zaufania. Na Twitterze napisał: „Widzę toczącą się dyskusję nad okładką albumu i jestem tym bardzo podekscytowany. To ciekawe, że ludzie mówią o 'złym' projekcie". Vlad jasno oznajmił, że celowo zerwali ze schematami, żeby stworzyć coś „głośnego i agresywnego". Chciał urzeczywistnić wizję, którą dzieli z Kendrickiem i Davem Freem (jego managerem). Nam też się podoba, więc przyłączamy się do Vlada.

Album Kendricka Lamara „DAMN" wychodzi w piątek, 14 kwietnia.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Georgie Bretherton