Reklama

tenax: najlepszy klub, którego nie znacie

Zapomnijcie o Berghain — poznajcie 35-letnią świątynię europejskiego clubbingu!

tekst Matthew Whitehouse
|
25 Listopad 2016, 4:05pm

We wrześniu 1981 roku Florencja zakochała się po uszy w nowej muzyce, płynącej z Londynu i Nowego Jorku. Pół roku wcześniej The Clash przyjechali z trasą promującą album „Sandinista!" na stadion Comunale i zostawili stolicę Toskanii zalaną dźwiękami post-punku i new wave'u. Nie można też zapomnieć o kwitnącym wówczas renesansie rocka, na czele którego stał miejscowy zespół z nieskazitelnymi fryzurami, Litfiba).

Trzech młodych przedsiębiorców postanowiło wziąć sprawy w swoje ręce. Alessandro Coragli, Lando di Bari i Roberto Tapes przejęli ogromną, prostokątną przestrzeń przy zachodniej granicy miasta i postanowili urządzić w niej klub nocny na miarę swoich czasów, istne „Greenwich Village w sosie salsa" i miejsce spotkań dla najbardziej prowokacyjnych artystów, projektantów i muzyków świata. Jak wymyślili nazwę klubu? Zapożyczyli nazwę z opakowania popularnego żelu do włosów. Tak narodził się Tenax.

Budynek przy Via Pratese 46 szybko stał się jednym z najsłynniejszych miejsc we Włoszech. Każdej nocy klubowicze spotykali najbardziej znanych celebrytów tego kraju, takich jak Dalila Di Lazzaro, Roberto Benigni, Ilona „Cicciolina" Staller i Amanda Lear. Mogli na to liczyć szczególnie w wieczory „Ultra Wednesday", podczas których takie zespoły jak Spandau Ballet, Visage, Bauhaus, Psychedelic Furs, New Order i Sisters of Mercy grały na tle „Łowcy androidów" Ridleya Scotta albo „Chinatown" Romana Polańskiego. Klub odwiedziła także Grace Jones oraz Tears for Fears, Tuxedomoon, Human League i David Byrne. Lider Talking Heads był tak zachwycony tym miejscem, że zatrzymał się w mieście na dwa miesiące i regularnie pojawiał się na imprezach ubrany w kurtkę projektu prowokacyjnego, florenckiego kolektywu Giovanotti Mondani Meccanici.

Nowa fala życia nocnego powstała z mieszanki różnych postaci: ekshibicjonistów, ofiar mody i projektantów. Vivienne Westwood zorganizowała tam pokaz w 1988 roku. Plotka głosi, że Elio Fiorucci (zachwycony imprezą z Grandmasterem Flashem, którą zorganizował z aktorem Vittorio Gassmanem) poprosił przyjaciela, artystę Keitha Haringa, żeby udekorował ścianę. Sprzątaczka, która myślała, że to zwykły akt wandalizmu, zmyła dzieło następnego dnia.

We wczesnych latach 90. czasy znów się zmieniły, a Tenax nie był już tylko świątynią muzyki na żywo. Sercem klubu zawsze byli DJ-e (Frank Alabaster, Enrico Tagliaferri, Larry, Leo Daddi), ale Tenax podjął wysiłki, by wprowadzić więcej różnorodności do repertuaru. Na tych samych imprezach grali Radiohead, Shaggy, Paul Weller, Tricky i Fun Lovin' Criminals i bardziej taneczni wykonawcy, jak Ashley Beedle, Little Louie Vega, François K, Dimitri From Paris i Alex Blacks.

W 1999 roku Tenax zapoczątkował cykl imprez, który przeszedł do historii jako jedyny florencki hit na europejskiej mapie imprez. Na czele „Nobody's Perfect" stał były członek Planet Funk — Alex Neri. Cotygodniowe, sobotnie imprezy od 17 lat przyciągają najlepszych DJ-ów świata. Za decki często wracają Ricardo Villalobos, Sven Väth i Richie Hawtin. Na parkiecie króluje house i techno.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Gdy odwiedziliśmy ich w nienaturalnie ciepły, halloweenowy wieczór, Tenax organizował noc „Save Out Culture" (Ocalić naszą kulturę) na cześć klubu Fabric, któremu wtedy groziło zamknięcie. Pojawili się tam starzy wyjadacze z Londynu: Craig Richards, Matt Tolfrey i Adam Shelton. Tenax okazał się jedynym europejskim klubem, który zbierał pieniądze na pomoc kolegom z Anglii. To pokazuje jaki jest wpływowy i oddany tanecznej kulturze.

„Nazywam go 'rodzinnym' klubem", mówi DJ Pete Tong. 35 lat po otwarciu Tenax nadal jest wielopomieszczeniową mieszanką wybuchową, składającą się z anarchii i tancerek w cekinach. To klub przyspieszający bicie serca, który mógł się zrodzić tylko w romantycznym miejscu narodzin renesansu. „Nie wiem jakim cudem jeden z najlepszych, undergroundowych klubów na świecie powstał w sennej Florencji. Ale tak się stało". Jeśli wydaje wam się, że klubowa kultura umiera, to ruszajcie do Tenax, a przekonacie się, że nadal ma się dobrze.

Jeff Mills zagra na „Nobody's Perfect" w Tenaxie 26 listopada.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Matthew Whitehouse