nowa, mroczna komedia o nastolatkach

Za oknem zimno i szaro, ale na szczęście nie trzeba nigdzie wychodzić — Netflix podsuwa nam kolejny serial do oglądania ciągiem w domowym zaciszu.

|
sty 11 2018, 9:17am

Co byście zrobili, gdyby zbliżał się koniec świata? Spędzili czas z bliskimi? Rozwiązali wszelkie niedokończone sprawy? A nie lepiej zasłonić okna i obejrzeć ciągiem swój ulubiony serial, bo w czasie apokalipsy nikt nie będzie się was czepiał? Ja pewnie wybrałabym ostatnią opcję.

Jeśli macie podobne zdanie na ten temat, to na pewno spodoba się wam nowy serial Netflixa, „The End of the F***ing World". Jego premiera odbyła się w październiku na Channel 4, a teraz pojawił się na platformie streamingowej, aby zapełnić pustkę pozostawioną po „Stranger Things", „Black Mirror" i dziesięciu sezonach „Przyjaciół", które obejrzeliście w weekend.

Serial „The End of the F***ing World" jest oparty na komiksie Charlesa Forsmana pod tym samym tytułem. Historia opowiada o parze nastolatków na mrocznej, choć całkiem romantycznej wyprawie — Alyssa ucieka z domu z psychopatą i seryjnym zabójcą zwierzątek, Jamesem, chociaż nie wie, że ten bardzo chciałby ją zabić.

W zwiastunie widzimy jak nastolatkowie się w sobie zakochują (tak jakby) i ruszają w szaloną podróż, po tym jak przywalają ojcu Jamesa, kradną jego samochód i rozbijają się nim w lesie. A to dopiero początek przygód.

„To nie jest typowa opowieść typu 'chłopak poznaje dziewczynę'", napisał Netflix. Mało powiedziane. Jak na razie na portalu Rotten Tomatoes posiada ocenę „100%", więc wygląda na to, że warto obejrzeć te osiem odcinków.

Przeczytaj też:

Artykuł pochodzi z brytyjskiego wydania i-D.