jak przepraszać za molestowanie seksualne?

Wskazówka: nie szukajcie wymówek.

|
gru 20 2017, 2:11pm

„Chociaż nie przypominam sobie, żeby wydarzenia po Złotych Globach 2009 potoczyły się w ten sposób, czuję się bardzo winny teraz, gdy moje występki podano do informacji publicznej", napisał na Twitterze Bardzo Słynny Mężczyzna, leżąc nad basenem swojej willi w Beverly Hills. Zatrzymał się na chwilę, by wydłubać ziarenko sezamu ze śnieżnobiałych zębów, a potem wrócił do stukania jednym palcem w swojego Samsunga Galaxy. „Myślałem, że każda kobieta byłaby zachwycona widokiem maleńkiego penisa wyglądającego spod mojego białego, wydatnego brzucha w średnim wieku. Wygląda jak głowa wiekowego żółwia albinosa, który zaraz wyzionie ducha. Oczywiście teraz zdaję sobie sprawę, że źle postąpiłem. Poświęcę moje życie na odnalezienie prawdziwego molestującego zboczeńca z afterparty Złotych Globów".

Powyższy tekst nie należy do żałosnych „przeprosin" kogoś z puli sławnych i bogatych mężczyzn, których ostatnio oskarżono o molestowanie seksualne. Stanowi część pracy pisarki Dany Schwartz, która stworzyła przygnębiająco zabawny generator przeprosin słynych zboczeńców, czyli Celebrity Perv Apology Generator. Strona generuje losowe przeprosiny, które wyglądają jak komunikaty prasowe gwiazd, pompowane do cyberprzestrzeni po wszelkich oskarżeniach.

Smutny geniusz generatora polega na tym, że podkreśla jak szablonowe są te fałszywe przeprosiny. Do podstawowych elementów należą: mała luka w pamięci („chociaż nie pamiętam tego konkretnego zdarzenia..."), uciekanie od odpowiedzialności („przykro mi, że poczuła się tym urażona"), stara, dobra miłość do kobiet („jestem ojcem córek") oraz dodatek w postaci kompletnie nieistotnych w tym wypadku informacji („tak przy okazji to jestem gejem!"). Tak powstaje przeciwieństwo porządnych przeprosin.

„Bardzo szanuję i podziwiam Anthony'ego Rappa jako aktora. Jestem przerażony jego historią. Szczerze mówiąc, nie pamiętam tego zdarzenia, do którego rzekomo doszło ponad 30 lat temu. Jeśli zachowałem się tak, jak to opisuje, należą mu się szczere przeprosiny za jakże niewłaściwe, pijackie zachowanie. Jest mi przykro, że uczucia, które opisuje, męczyły go przez te wszystkie lata.

Ta historia zachęciła mnie także do poruszenia innego tematu, dotyczącego mojego życia. Wiem, że na mój temat krążą różne historie, niektóre z nich napędzane przez to, jak chroniłem swoją prywatność. Jak wiedza najbliższe mi osoby, byłem w związkach zarówno z kobietami, jak i mężczyznami. W swoim życiu kochałem mężczyzn i postanowiłem teraz żyć jako gej. Chcę zająć się tym szczerze i otwarcie, co zaczyna się od analizy mojego własnego zachowania.

— Kevin Spacey"

Jak powinny wyglądać prawdziwe przeprosiny? „Chciałabym, żeby to było takie proste, ale rzecz w tym, że nie ma wzorca", wyjaśnia Dana. „Główna rada brzmi: przeproś od razu, a nie pięć lat później, gdy ktoś cię wyda. Inne przeprosiny są z góry nieszczere, bo pojawiają się tylko w związku z możliwością wystąpienia konsekwencji". Jeśli jesteście wstrętnymi ludźmi, którzy zostaną oskarżeni o molestowanie seksualne w jakichkolwiek okolicznościach „przeproście, weźcie odpowiedzialność za swoje czyny, nie szukajcie wymówek".

Danie nie jest obce pisanie w imieniu pyszałkowatych mężczyzn. Prowadzi także popularnego Twittera @GuyInYourMFA (Koleś z twojej magisterki na ASP), na której pisze opinie samochwał, które mogłyby paść z ust takiego osobnika.

„Kapitalizm jest chorobą, a jedynym lekiem jest wielkie wydawnictwo dające mi umowę na książkę w twardej okładce, która będzie sprzedawana w Urban Outfitters"

I chociaż są nieco przesadzone — tak jak przeprosiny z Generatora — we wszystkich tkwi ziarno prawdy. Pokazują rozumowanie, które napędza tak żenujące wypowiedzi. Tak na przykład @GuyInYourMFA skomentował viralowe opowiadanie „Cat Person" (tak bliskie naszemu sercu, przypominające nasze własne pamiętniki):

„Ach, gdyby tylko ktoś napisał 'Cat Person' z perspektywy Roberta. Cóż, cały ciężar znów spoczywa na moich barkach"

A potem przeczytajcie tę wersję z perspektywy Roberta, której absolutnie nikt nie chciał poznać. Albo lepiej nie czytajcie — to chłam.

Dana wyjaśnia podobieństwa między generatorem przeprosin i kontem kolesia z ASP: „Mężczyźni wierzą, że coś im z góry przysługuje, że ich światopogląd jest najważniejszy, a ich historie są dla świata kluczowe". Chociaż jedno i drugie wywołuje u nas odruchy wymiotne, to jednak nie można porównywać ich występków. „Różnicą między tymi mężczyznami [oskarżonymi o molestowanie], a postacią z @GuyInYourMFA jest to, że on po prostu jest nieznośny. W każdym z nas tkwi trochę pretensjonalności", wyjaśnia Dana. „Z kolei mężczyźni [oskarżeni o molestowanie] są przestępcami i krzywdzą ludzi". Na koniec dodaje: „Czasami tak bardzo się denerwuję, że nie wiem, jak wyładować swoją frustrację, więc po prostu obracam ją w żart".

Dobrze to znamy.