ścieżka dźwiękowa na wakacje

Wybraliśmy 5 nowych polskich zespołów, które warto znać. Oni zrobią ci najlepszy soundtrack pod słońce.

tekst i-D Staff
|
13 Lipiec 2015, 9:40am

Zdjęcie: Open'er / Filip Blank

Wild Books

Pomysł jest prosty: chłopak z gitarą i chłopak za perksusją. Tylko tyle, żeby stworzyć aż tyle. Grzegorz zjadł zęby na wszystkim, co pochodzi z lat 60., perkusista Karol to weteran punkowej sceny, który od lat ożywia warszawską sonosferę, sprowadzając do Polski najfajniejsze zespoły podróżujące po świecie (sprawdź Warsaw City Rockers). Ciepłe i energiczne nagrania Wild Books na koncertach zamieniają się czasem w hałaśliwą dekonstrukcję, więc to trochę dwa zespoły w jednym. Właśnie ukazała się winylowa edycja ich debiutanckiej płyty - nie ma chyba lepszego pretekstu, żeby ich poznać.

Idealne pod… poranki, kiedy myślisz już, że nic nie wyciągnie cię z łóżka - włączasz Wild Books i zaczynasz tańczyć.

Krem

Przygotuj się na piosenki o miłości jakich nigdy nie słyszałeś, w stylizacji którą znasz bardzo dobrze: z teledysków Beaty Kozidrak, Izabeli Trojanowskiej, Urszulii polskich lat 80. w ogóle. Stojąca za syntezatorem wokalistka Wiki i dwóch gorących chłopaków (do składu należał do niedawna jeden z muzyków Cool Kids of Death, ale wydana miesiąc temu płyta „Zootoca vivipara" powstała już w nowym składzie) zabiorą cię w świat ociekających seksapilem komputerów i wirtualnego miziania. Uwaga, YouTube'owy kanał zespoły oprócz teledysków zawiera także miłosne porady Wiki - więcej znajdziecie na jej blogu.

Idealne pod… te chwile, kiedy rzucił cię chłopak, albo dziewczyna, albo ty chcesz rzucić chłopaka, albo kiedy podoba ci się jakaś dziewczyna, która ma chłopaka, któremu podoba się inny chłopak, ale on woli dziewczyny.

Taco Hemingway

Polski hip-hop wyrósł na gruncie zamieszkiwanych przez niezbyt zamożną część społeczeństwa blokowisk, pełnych bezrobotnych ziomeczków, ich fizycznie pracujących kolegów i kiepsko opłacanych pracowników budżetówki. Tak było 20 lat temu, czasy się zmieniły. Dziś szeregi bezrobotnych zasilają absolwenci ASP i Politechniki, kiepsko opłacani są młodzi pracownicy korporacji. Kto zrobi hip-hop dla nich? Tutaj pojawia się Taco, rapując o przelewach i stażach, klubokawiarniach i kebabach, reklamach ekojedzenia, podróżach między biurem a melanżem, siłce, wszystkich innych demonach miejskiej codzienności. Wszystko to w okrasie podkładów jawnie odwołujących się do dubstepu, house'u, modnego techno i Crystal Castles - czyli po prostu miasto dekadenckiego roku 2015. Tytuł jego nowej epki „Umowa o dzieło" podsumowuje wszystko. Pretensjonalne? Trochę. Prawdziwe? Bardzo.

Idealne pod… wakacyjne tygodnie, kiedy akurat nie jesteś na wakacjach, tylko siedzisz w mieście i finiszujesz projekt na asapie.

Rysy

Znając polskie upodobanie do pięknie wypolerowanej, oszczędnej w środkach elektroniki (oraz zespołu the Dumplings, którego wokalistka udziela się niekiedy w Rysach), to już wkrótce będzie hicior. Brzmią bardzo brytyjsko - ale przypominają, że brytyjska muzyka to nie tylko czterosobowe składy z gitarami, lecz również Massive Attack czy Underworld. W lepszym świecie byliby już grani w MTV (bo w lepszym świecie MTV grałoby muzykę), Radiu Zet i na miejskich imprezach - bo Rysy to naprawdę idealna muzyka pop: przyjemna, niedokuczliwa i przystępna. Mam nadzieję, że

Idealne pod… czilową imprezę albo imprezowe czilowanie. 

Złota Jesień

Wbrew nazwie, nie jest to zespół dla twojej babci. Chyba, że twoja babcia cały czas koresponduje z muzykami Can z którymi imprezowała w młodości, a na imieniny kupujesz jej zwykle płyty Swans i Dinosaur Jr. Szacun dla babci, mam nadzieję że gust muzyczny to kwestia genetyczna. Złota Jesień to muzyczny borderline, skondesowane wahania nastrojów, a przede wszystkim świetne numery. Ktoś mi kiedyś powiedział, że wzięcie heroiny i kokainy naraz to najlepszy lot życia - nie próbowałem, bo nie chcę umrzeć przed 27. rokiem życia, ale doznania są pewnie podobne, jak w przypadku płyty „Girl Nothing" Złotej.

Idealne pod… poczucie, że trochę chcesz komuś spuścić pełen furii łomot, a trochę ci się nie chce.

Przeczytaj o tym, jak swoje kariery zaczynali najwięksi.

Kredyty


Tekst: Maciek Piasecki
Zdjęcie: Open'er / Filip Blank

Tagged:
rysy
Taco Hemingway
Polska muzyka
Wild Books
Złota Jesień
krem