polskie momenty na festiwalu w berlinie

Nie tylko Wasilewski... oto złota polska piątka festiwalu w Berlinie.

tekst i-D Staff
|
22 Luty 2016, 10:50am

Zdjęcie: materiały prasowe Berlinale

„Zjednoczone Stany Miłości" Tomka Wasilewskiego trafiły właśnie, obok nagrodzonych w Sundance „Wszystkich nieprzespanych nocy" Michała Marczaka, na oficjalną listę tego, co musisz zobaczyć w tym roku w kinie. Wasilewski zdobył w Berlinie główną nagrodę za najlepszy scenariusz. Jest pierwszym polskim reżyserem, który zgarnął Srebrnego Niedźwiedzia w tej kategorii. I chociaż ciągle czekamy, aż jakiś polski tytuł zostanie najlepszym filmem roku, dużo nagród już do nas trafiło.

Krzysztof Kieślowski

Pewnie pamiętacie kasety, które były w co drugim polskim domu w latach 90. Biała okładka, na niej flaga Francji... To był istny szał - wszyscy w Europie oglądali wtedy słynne „Trzy kolory". Jury w Berlinie najbardziej spodobał się „Biały", ponura opowieść o pewnym fryzjerze, który stracił wszystko, na czym mu w życiu zależało. Kieślowski dostał nagrodę za reżyserię ponad 20 lat temu i od razu został uznany za kultowego, polskiego twórcę.

Roman Polański

O wiele dłużej na wyróżnienie musiał poczekać Roman Polański. Dopiero sześć lat temu „Autor Widmo", zagadkowa historia pewnego ghostwritera, przyniósł mu wyróżnienie dla najlepszego reżysera. To była przy okazji zapowiedź serii nagród dla polskich twórców, która trwa w ciągu ostatnich dwóch latach.

Małgorzata Szumowska

W tym roku Szumowska zasiadła w jury obok Meryl Streep, a to dzięki wygranej za „Body/Ciało". Ironiczna i szczera opowieść o naprawianiu relacji między córką i ojcem (z pomocą terapeutki-medium), przyniosła jej w zeszłym roku nagrodę dla najlepszego reżysera. Szumowska przyznała, że jej film to taki „Kieślowski na opak" i krytycznie odnosiła się do jego twórczości. Widać nadszedł czas, żeby spojrzeć trochę inaczej na rzeczywistość niż pierwszy Polak, który dostał nagrodę za reżyserię w Berlinie...

Andrzej Seweryn

Był rok 1980. Ta rola wstrząsnęła wszystkimi, którzy pojawili się na Berlinale. Podczas festiwalu mówiono wyłącznie o Sewerynie, który wcielił się w tytułowego „Dyrygenta" w filmie Andrzeja Wajdy, który miał też szanse na Złotego Niedźwiedzia za tytuł roku. Widać potwierdziła się zasada, że Wajda nie ma jednak szczęścia do nagród za konkretne filmy.

Andrzej Wajda 

Ma za to szczęście do nagród za całokształt twórczości. Otrzymał nie tylko specjalnego Oscara od amerykańskiej Akademii Filmowej, ale jury Berlinale też postanowiło wręczyć mu Nagrodę Honorową za wybitny wkład artystyczny w film „Wielki Tydzień", chociaż mówiło się, że jest to pretekst, żeby wyróżnić go za to, co do tej pory zrobił. Widać wszyscy mają trudność z wybraniem jego najlepszego filmu.

Przeczytaj też:
Najlepsze filmy roku 2015
Pięć filmów o muzyce
Filmy 2016 roku, na które czekamy

Tagged:
Film
Berlinale
tomasz wasilewski