uwaga, nie przegap: poli mul mul

Monika i Paulina poznały się w korporacji, zaprzyjaźniły i wspólnie stworzyły kolekcję, dając drugie życie odrzuconym materiałom.

tekst Mateusz Góra
|
22 Sierpień 2016, 5:15pm

Monika WierzchowskaPaulina Bżdzikot skończyły projektowanie i zatrudniły się w biurze jednej z sieciówek. Szybko jednak poczuły, że kiedy spędzasz kolejne dni, powtarzając te same czynności, możesz zapomnieć, co naprawdę chcesz robić. Dziewczyny doszły więc do wniosku, że czas na zmianę. „Poznałyśmy się w pracy. Stwierdziłyśmy, że fajnie byłoby coś zrobić, chociaż najpierw nie myślałyśmy o tym, żeby współpracować. Nie pamiętamy, która z nas pierwsza zaproponowała, żebyśmy połączyły siły", mówią, wspominając, jak powstał ich kolektyw, Poli Mul Mul.

„Nie miałyśmy dużo twórczej pracy, a chciałyśmy zrobić coś swojego, projektowego. Umówiłyśmy się na kawę i Paulina powiedziała, że pociśnie swoje rzeczy i zapytała, czy chcę dołączyć. To było wyzwanie, bo jej rzeczy były minimalistyczne, musiałam się ograniczać", przyznaje Monika. Wykorzystały to, co miały pod ręką, czyli wielki worek ze ścinkami tkanin, leżący w kącie ich biura: „Pamiętam, że nasz szef powiedział: 'Chodźcie panie, możecie sobie wyciągnąć z tego worka szmaty i szyć'", mówi Paulina.

I tak, z wspólnego doświadczenia korporacyjnej nudy i chęci podarowania drugiego życia materiałom spisanym na straty, narodziło się Poli Mul Mul. „Postanowiłyśmy połączyć graficzne printy z bazą, którą przygotowałyśmy wcześniej. Od początku wiedziałyśmy, że projekty będą warstwowe, z czasem przechodziły ewolucję. Tkaniny z odzysku przyszły naturalnie, nie były w ogóle sprzedażowe z punktu widzenia naszej firmy. Postanowiłyśmy pokazać, że z materiału, który leży i nic się z nim nie dzieje można zrobić naprawdę fajny projekt". 

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

IMG_1042.jpg

Na wszystkich etapach, od rysowania do szycia, dziewczyny pracowały razem. Ze swoimi rzeczami, które powstawały często nocami, dostały się do finału konkursu OFF Fashion Kielce. Wszystko zrobiły ręcznie: „Rysowałyśmy kredą na materiale linie, a potem zgodnie z nimi plisowałyśmy. To zajmuje strasznie dużo czasu. Chodziło jednak o satysfkację. Poli Mul Mul powstało, żeby sprawić nam przyjemność. Najważniejsza była zabawa", dodają jednym głosem.

Teraz swój projekt uważają za skończony, ale chciałyby jeszcze kiedyś razem pracować. Jeśli jednak znajdzie się ktoś, kto będzie chciał mieć jakąś rzecz z ich kolekcji, obiecują połączyć znowu siły. Podobnie, jak na zdjęciach zrobionych przez Dawida Grońskiego, dziewczyny stawiają w swoich projektach na naturalność, lekkość i zabawę z odrobiną dziewczyńskiej zadziorności.

IMG_0816.jpg

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra
Zdjęcia: Dawid Groński
Stylizacja:  Sebastian Łuszczek
Modelka:  Aleksandra Jędruch

Tagged:
Fotografia
Μόδα
moda wywiady