Reklama

alfabet polskiej mody

Czyli najważniejsze nazwiska i zjawiska, które opisują polską branżę modową.

tekst Basia Czyżewska
|
26 Styczeń 2017, 2:20pm

Ania Kuczyńska A/W 14, zdjęcie: Karol Grygoruk

A jak ambicje 
Można napisać o Arkadiusie, jako pierwszym polskim projektancie, który odniósł międzynarodowy sukces, albo o Anji Rubik, najlepiej rozpoznawalnej polskiej modelce, ikonie stylu zaangażowanej w walkę o prawa kobiet. Można też napisać o zdrowej ambicji, która łączy tych dwoje i większość ludzi branży.

V&A Fashion Motion, zdjęcie: archiwum Arkadiusa

To są historie o mozolnej, wieloletniej pracy uwieńczonej sukcesem: Krzysztof Stróżyna przenosi się do Poznania i pod szyldem Kreist buduję autorską markę regularnie przywoływaną przez Vogue'a. Magda Butrym wychodzi z cienia Joanny Przetakiewicz i zakłada markę pod swoim nazwiskiem, zostaje zauważona przez magazyn Carine Roitfeld.

Magda Butrym, A/W 16/17

B jak Brodka 
Nie ulega wątpliwości, że Brodka ma wyrazisty styl, czuje modę. Zasiada nawet w komisji egzaminacyjnej w Katedrze Mody Warszawskiej ASP i ocenia kolekcje dyplomowe studentów. Podobno zawsze wie, czego chce od ubrań na scenie i nie daje projektantom wielkiego pola, ale pomimo tych plotek wszyscy marzą o współpracy, bo efekty są zjawiskowe.

Nie zapominajmy jednak, że w tej modowej magii pomaga jej często przyjaciółka, stylistka i projektantka Vasina

Brodka, „Clashes", dzięki uprzejmości Magdy Wunsche & Agi Samsel / AFPHOTO

C jak czerń
Może to dlatego, że w naszym klimacie brakuje słońca, może w tym kolorze lepiej się wygląda, a może po prostu jest uniwersalny… jak wykazują badania Polacy stawiają na czarne ubrania, zaraz później na granatowe i grafitowe… czyli wciąż jakby czarne.

D jak dzianina bawełniana
Od „zwykłych" bawełnianych koszulek, przez sukienki aż do płaszczy z grubej szarej dresówki. Dzianina bawełniana to chyba najczęściej pojawiający się materiał w kolekcjach młodych polskich marek, znak rozpoznawczy i rodzaj manifestu: cały dzień w dresie!

Alfabet polskiego ruchu LGBTQ

E jak etyka i ekologia
Ok, to prawda, to nie jest dominujący trend, ale zgodnie z wszelkimi prognozami świadomość Polaków wzrasta i za chwilę może bardzo wpłynąć na nasze modowe nawyki. Więc po pierwsze zrzucamy futra — w tym pomagają Otwarte Klatki. Po drugie recyklingujemy, kupujemy wegańskie marki, rozsądnie pierzemy. Po trzecie interesuje nas proces produkcji i etyka w opłacaniu rzemieślników — takie informacje zdradzają m.in. marki z Transparent Shopping Collective.

F jak Fashion Week
Przez lata Fashion Philosophy miał kultywować łódzkie tradycje przemysłu odzieżowego i stworzyć wydarzenie jednoczące absolwentów szkół, autorskie marki i duże firmy. Nie udało się, zabrakło wizji i prestiżu. Później pojawił się warszawskie projekty: Warsaw Fashion Street, Mercede-Benz Fashion Weekend, Mercedes-Benz Fashion Week Warsaw… w większości umarły śmiercią naturalną albo w ogóle się nie odbyły. Organizatorzy WBFWW odwołali go na kilka tygodni przed planowaną premierą. Prawdziwy polski fashion week wciąż pozostaje wielkim niespełnionym marzeniem.

Zdjęcie: materiały Mercedes-Benz Fashion Week Warsaw

G jak Gosia Baczyńska
Lekkie jak mgiełka koronkowe suknie to jej znak. Słynąca z perfekcjonizmu, zawsze ubrana na czarno królowa polskiej mody swoją firmę założyła 20 lat temu, w dniu urodzin, które wypadły w piątek 13. Gosia, w przeciwieństwie do innych głośnych w tym czasie projektantów, ma stabilną pozycję na rynku i wciąż się rozwija. Gosia Baczyńska jest też pierwszą polską marką zaproszoną na paryski fashion week.

H jak hip-hop
Okazuje się, że polski hip-hop i moda mają wiele wspólnego. Właściwie każdy większy raper ma już swoją markę, której jest twarzą. Ba, niektóre brandy, jak Prosto, czy Alkopoligamia mają nawet po kilka linii i siostrzane projekty adresowane do dziewczyn. 

Zdjęcie: Stefanie Djie, dzięki uprzejmości Koka International Girls

I jak ilustracje
Choć projektanci już prawie nie rysują, a magazyny modowe od lat publikują głównie zdjęcia, ilustracja modowa żyje i zyskała na prestiżu. Dlaczego? Bo zazwyczaj jest tańsza od fotografii, bardziej autorska, niejednoznaczna w przekazie. Olka Osadzińska, Magda Antoniuk, Tomek Sadurski, Elena Ciuprina, Ania Halarewicz, Maria Loks, Tomasz Malka to tylko niektórzy z twórców, których należy znać.

Kolaż: Maria Loks

J jak jakość
Jeszcze w zeszłym roku była to „atrakcyjna cena", w tym roku wygrała „jakość". W sondażach Polacy deklarują, że stają się odporni na promocje i zaczynają doceniać tkaniny i wykonanie. Może za chwilę, zamiast wyrzucać, zaczniemy odświeżać i naprawiać

Alfabet techno

K jak kobiety i mężczyźni
I znów liczby, tym razem mowa o prawdziwym równouprawnieniu. Badania wykazują, że ponad 80% chłopców (2% więcej niż dziewczyn) w wieku 15-18 lat interesuje się modą.

L jak lumpeksy
Lumpeksy, secondhand albo vintage. Nie ma miasta w Polsce, które nie miałoby swojego lumpa. Są różne od pachnących chemią stosów przypadkowych ciuchów, po wyselekcjonowane ubrania „z metką" sprzed lat wyeksponowane w hipsterskich butkach albo na stronach online. Jedno jest pewne, bez względu na gust, stan konta i status społeczny jako naród uwielbiamy szukać pereł i robić „biznesy życia"

M jak minimalizm
Jeśli szukamy czegoś wspólnego w stylu polskich marek, to okazuje się, że jest to minimalizm. Projektanci nad ekstrawagancję przedkładają bezpieczną, uniwersalną estetykę, najlepiej odnajdują się w stonowanych kolorach i prostych formach.

Ania Kuczyńska A/W 14, zdjęcie: Karol Grygoruk

N jak najlepsze modelki
Od ikon branży jak Anja Rubik czy Małgosia Bela, po nowe nazwiska jak Mag Cysewska, Kludia Pulik czy Julia Banaś, polskie dziewczyny są jak piłkarze, jeżdżą po świecie i odnoszą wielkie sukcesy.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

O ochy i achy
Czyli jeszcze o sukcesach: projekt Misbhv na koncert dla Rihanny, świetne przyjęcie nowojorskiej prezentacji na wrześniowym fashion weeku, no i zaszczytna nominacja jako marki roku opiniotwórczego Highsnobiety! 2016 należał do nich.

Świetnie radził sobie też Kreist. Lady Gaga podczas japońskiej trasy pojawiła się na scenie w wielkim kwiecie lotosu. Miała na sobie szorty, kapelusz kowbojski i białą ramoneskę od Stróżyny. Wyglądała spektakularnie.

Lady Gaga w kurtce Kreist, zdjęcie dzięki uprzejmości Kreist

P jak początek
Pomimo całego entuzjazmu bądźmy szczerzy. Moda w Polsce to nowe zjawisko. Tradycje PRL-u, czyli puste sklepy, szycie z wykrojów i przerabianie ubrań z „paczek" trudno uznać za solidne podstawy. Przed nami długie lata pracowania nad stylem i jakością i budowanie doświadczenia, ale z drugiej strony, pomyślmy optymistycznie. Nie jesteśmy więźniami żadnej tradycji, mamy szanse zbudować coś sami tak, jak chcemy, od podstaw.

R jak rzemiosło
Wiele uznanych światowych marek, m.in. Isabel Marant, Marc Jacobs, wszywają metki „Made in Poland". Polskie szwalnie, polscy rzemieślnicy to w świecie masowej produkcji z Azji prawdziwy certyfikat jakości. Na naszych uczelniach, jak nigdzie wciąż prowadzone są zajęcia z konstrukcji ubioru albo projektowania obuwia. Studenci godzinami ślęczą nad wykrojami i ciężkimi półmanualnymi maszynami. I choć możemy narzekać, że w takich warunkach trudno o lekką artystyczną wizję, to techniczna świadomość i niezależność dizajnerów jest wielkim atutem, który trzeba w końcu docenić. Ręczne wykonanie staje się nowym „produktem eksportowym".

Alfabet weganizmu

S jak streetwear
Gdzieś w tle projektantów ubierających gwiazdy na czerwony dywanów prawdziwy wpływ na polską ulicę mają młode streetwearowe marki: MisbhvLocal Heroes, UEG to tylko najsłynniejsze z nich.

MISBHV A/W 16, zdjęcie: Nicole Maria Winkler dla Misbhv

T jak torba
Jak zauważyła Ania Kuczyńska polską ulicę wyróżniają torby:„przeszły cichą transformację i są noszone przez prawie wszystkie pokolenia. Charakterystyczne siatki na zakupy i mleko stały się popularnymi torbami na dokumenty i komputer. Kiedyś ceratowe, dziś epatują nowoczesną grafiką, przynależnością do konkretnej grupy społecznej. Mogą być wykonane z ekologicznej bawełny, mieć dłuższe ucha, logo MSN-u, ale mimo to ciągle pozostają siatkami".

U jak uczelnie
Poza słynnym i wiekowym wydziałem tkaniny i ubioru na łódzkim ASP są jeszcze inne miejsca, gdzie można rozwinąć talent projektowy, wśród nich prawdziwe diamenciki — poznańska School of FormWarszawska Katedra Mody na ASP co roku wypuszczają garstkę absolwentów, którzy z impetem wchodzą w rynek, część zakłada nowe marki, które są jak powiew świeżego powietrza.

Tetiana Baran, zdjęcie: Marek Makowski

V jak Vitkac
Vitkac, czyli pierwszy naprawdę luksusowy dom handlowy, w którym obok najnowszych kolekcji Balmain, Gucci czy Lanvin wiszą rzeczy jednej polskiej marki i jest nią streetwearowe Misbhv. Jak powiedziała nam kiedyś Natalia Maczek „Awangarda i luksus nie są już stawiane w opozycji — są raczej energiami, które mają się uzupełniać. Sama awangarda jest nudna. Sam luksus jest płaski. To, co jest ciekawe, dzieje się pomiędzy".

W jak warsztaty Art and Fashion Forum 
Raz w roku pod koniec października poznański Stary Browar zamienia się w szkołę idealną. Dzieciaki, które marzą o tym, żeby znaleźć swoje miejsce w branży, pod skrzydłami prawdziwych mentorów szlifują swój talent pisząc, fotografując, projektując, rysując… Jak się okazuje kilka dni wspólnej pracy może być dobrym punktem wyjścia do poważnych projektów — założenia niszowego magazynu (Sezon), brandu (Pat Guzik, Jacob) czy kolektywu strategicznego, który pomaga markom w rozwoju (Pop grupa).

X jak kolaboracje
Puma x UEGReebok Classic x Olka Osadzińska, Yes X Ania Kuczyńska to tylko niektóre z przykładów. Czasami dzieje się magia i komercyjne projekty przeradzają się w świetne artystyczne realizacje.

Y jak Yard Sale, targi, kiermasze
Mustache Yard Sale, Hush, Bakalie, Slow fashion… jest ich wiele. I choć każde z tych wydarzeń ma trochę inną grupę docelową i estetykę to łączy je ten sam pomysł — zebrać młode, często nieznane marki pod jednym dachem i skonfrontować projektantów z odbiorcami. To się udaje! Co ciekawsze projekty nabierają wiatru w żagle, wyrastają z nich dynamiczne firmy (np. Le Petit Trou), klienci przekonują się do ubrań „Made in Poland", a organizatorzy targów rozwijają się, zakładając platformy sprzedażowe w sieci.

Z jak zdziwko
Chyba największym zaskoczeniem jest hymn polski wydrukowany na bluzie Vetements z okazji 5. urodzin Vitkaca. Jeszcze zanim wywołały burzę w internecie, zniknęły ze sklepu internetowego. To jest prawdziwe high fashion odzieży patriotycznej. 

Vetements x Vitkac, zdjęcie dzięki uprzejmości Vitkac

Kredyty


Tekst: Basia Czyżewska