Reklama

jak mieszkają polscy dwudziestolatkowie?

Zanim spakujesz pudła przed przeprowadzką, dowiedz się, co może cię czekać z nowymi współlokatorami.

tekst Stasia Wąs
|
21 Wrzesień 2016, 10:05am

kadr z filmu „małe stłuczki

„Przyjaciele" stali się jednym z najbardziej znanych seriali lat 90. nie bez powodu. Wszyscy, którzy wynajmują mieszkanie, wiedzą, że najważniejsze jest to, z kim dzieli się wspólną przestrzeń. Z czasem nasi współlokatorzy stają się także przyjaciółmi, albo śmiertlenymi wrogami (rzadko kiedy w ogólnie nie łączy nas żadna relacja). Gumtree postanowiło zbadać, co i w jakim stopniu nam przeszkadza, kiedy dzielimy jedno mieszkanie z innymi ludźmi. W raporcie „Flatsharing Millenialsów: jak żyją, jak mieszkają, jak się dogadują", wykonanym przez DELab UW, znajdziesz wskazówki, czego możesz się spodziewać, kiedy zdecydujesz się zamieszkać z kimś.

Okazuje się, co chyba najważniejsze, że większość z nas naprawdę chce utrzymywać dobre kontakty ze współlokatorami - tylko 8% ludzi stwierdziło, że nie utrzymuje ze współlokatorami żadnych relacji. Za to 38,6% badanych zaprzyjaźniło się z jednym lub więcej ze współwynajmujących. Tylko zaprzyjaźnili - jedynie 4% uprawiało seks ze swoim współlokatorem (3,7%) lub związało się z nim na stałe (3,9%). Jak widać dzielenie mieszkanie nie pomaga singlom znaleźć chłopaka albo dziewczyny.

Zaletą flatsharingu jest też poszerzanie horyzontów. 71,6 % z nas patrzy na mieszkanie z gejem lub lesbijką w sposób pozytywny lub neutralny. Dziewczyny okazują się przy tym bardziej otwarte niż chłopaki. Większym problemem jest mieszkanie z kimś z innego kraju. Konieczność mówienia w innym języku i strach przed różnicą kulturową powoduje, że 23,4% odpowiadających czułoby się w takiej sytuacji niezręcznie.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Jesteśmy więc nastawieni pozytywnie i akceptujemy w większości przypadków to, że nasi współlokatorzy są czasem inni od nas, ale nie jesteśmy w stanie darować im kilku rzeczy. 70% wynajmujących jest zirytowanych, kiedy ktoś nie sprząta. Oznacza to w skrócie, że raczej możesz zapomnieć (przynajmniej poza swoim pokojem) o pudełkach po pizzy rozrzuconych na podłodze i brudnej wannie. Podkradanie jedzenia też ma swoje granice - dla 47% twoich przyszłych współlokatorów problemem będzie, jeśli ostatnia kropla mleka nagle zniknie z kartonu, który kupili. Mieszkanie w stylu „Trainspotting" odpada, jeśli nie masz zamiaru wynajmować go razem z grupą naprawdę bliskich przyjaciół, którzy chaos uważają za stałą część swojego życia.

„Patrząc na uzyskane wyniki można potwierdzić tezę, że dzisiejsi studenci z Pokolenia Y w wynajmowanych kwaterach szukają przede wszystkim świętego spokoju i przyzwoitych warunków do życia, niekoniecznie zaś codziennych imprez i spotkań towarzyskich. Studenci, zapytani o to, czego poszukiwali, decydując się na flatsharing, najczęściej wskazywali niezależność i możliwość decydowania o swoich planach (69%), spokój i ciszę do nauki (51%) oraz miłą, domową atmosferę (44,4%)." - mówi o wynikachKatarzyna Merska-Pietrak, koordynator ds. komunikacji Gumtree.pl. Okazuje się, że całkiem grzeczne z nas dzieciaki i niewiele mamy wspólnego z „Dzieciakami" Larry'ego Clarka.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Stasia Wąs